Włochy: Pieniądze na pomoc socjalną trafiały do parlamentarzystów

Członkowie Ruchu Pięciu Gwiazd: minister spraw zagranicznych Luigi Di Maio i Alessandro Di Battista [Facebook, @LuigiDiMaio]

Członkowie Ruchu Pięciu Gwiazd: minister spraw zagranicznych Luigi Di Maio i Alessandro Di Battista [Facebook, @LuigiDiMaio]

Pięciu członków włoskiej Izby Deputowanych miało pobierać środki przeznaczone na pomoc m.in. dla osób samozatrudnionych, których finanse szczególnie ucierpiały w wyniku pandemii koronawirusa.

 

Tożsamość deputowanych jest na razie nieznana. Włoski rząd pracuje nad tym, by dowiedzieć się, kto defraudował państwowe środki. Ujawnienia nazwisk (obowiązuje ochrona danych osobowych) i dymisji winnych zgodnie domagają się wszystkie partie polityczne.

Politycy mieli wypłacać sobie premie w wysokości od 600 do 1000 euro ze środków Narodowego Instytutu Zabezpieczeń Społecznych (wł. Istituto Nazionale della Previdenza Sociale), przeznaczonych na pomoc socjalną dla osób poszkodowanych przez skutki gospodarcze pandemii koronawirusa.

Jak ujawnił dziennik „La Repubblica”, wśród piątki parlamentarzystów miało być trzech członków Ligi i po jednym deputowanym z Ruchu Pięciu Gwiazd i nowej, utworzonej rok temu przez byłego premiera Matteo Renziego partii Italia Viva. Ujawniono także, że premie pobierało także więcej polityków, zwłaszcza tych ze szczebla regionalnego.

Do otrzymania premii przyznała się m.in. mediolańska radna Anita Pirovano z partii Lewica, Ekologia, Wolność. „Jestem psychologiem, mam kredyt hipoteczny, robię zakupy, utrzymuję córkę i czasem lubię dokądś wyjść lub pojechać na wakacje”, stwierdziła. „Nie utrzymałabym się z pensji polityka”, tłumaczyła.

Włochy: Rząd przyjął pakiet pomocowy w wysokości 25 mld euro

Włoski rząd zadecydował w piątek o wprowadzeniu w życie kolejnego planu naprawy gospodarczej kraju po epidemii koronawirusa.

Di Maio: Włosi muszą wiedzieć, kto ich oszukał

Minister spraw zagranicznych i były lider Ruchu Pięciu Gwiazd Luigi Di Maio (który, według informacji medialnych, zarabia jako polityk ok. 13 tys. euro miesięcznie) zażądał od piątki parlamentarzystów, którzy dopuścili się defraudacji, przyznania się do winy oraz ustąpienia ze stanowisk.

„Włosi mają prawo wiedzieć, kto zdradził ich zaufanie”, napisał Di Maio na Facebooku. „Ci ludzie nie mogą dłużej sprawować funkcji publicznych. Sprzeciwili się Włochom w najtrudniejszym okresie”, oskarżył deputowanych, odwołując się do pandemii koronawirusa i kryzysu nią wywołanego. „Zszargali dobre imię Włoch, ośmieszyli nas przed całym światem. (…) Nie może im to ujść płazem”, denerwował się minister.

Inny członek Ruchu Pięciu Gwiazd Roberto Fico, przewodniczący Izby Deputowanych, zwrócił się do parlamentarzystów z nakazem zwrotu przywłaszczonych sobie pieniędzy. „Jesteśmy reprezentantami narodu i w związku z tym mamy obowiązki zarówno moralne, jak i prawne”, upomniał piątkę deputowanych.

Oburzeni zachowaniem piątki posłów są też członkowie innych partii, łącznie z opozycją. „To haniebne, że parlamentarzyści mogą aplikować o premie w wysokości 600 euro przeznaczone dla samozatrudnionych”, stwierdził lider opozycyjnej Ligi Matteo Salvini. Obwinił też rząd za takie sformułowanie przepisów, które pozwala na podobne praktyki. Minister rolnictwa Teresa Bellanova z partii Italia Viva powiedziała natomiast, że winni deputowani powinni podać się do dymisji „niezależnie od przynależności partyjnej”.

Włochy: Ilu może być naprawdę zakażonych SARS-CoV-2?

Ze wstępnych informacji Ministerstwa Zdrowia wynika, że liczba zakażonych SARS-CoV-2 może być sześciokrotnie wyższa od potwierdzonych dotąd przypadków koronawirusa w kraju.

Włosi oburzeni zachowaniem polityków

Afera oburzyła zwłaszcza włoskich obywateli. Tysiące Włochów nie otrzymało bowiem pieniędzy, które miały do nich trafić na mocy rządowych programów pomocowych. Włoscy internauci nazwali polityków, którzy sprzeniewierzyli państwowe pieniądze, „chytrymi” i rozpowszechnili w mediach społecznościowych hashtag „#fuoriinomi” („precz z (ich) imionami”).

Program pomocowy skierowany był do osób posiadających tzw. partita IVA (dosł. „numer VAT” – mniej więcej odpowiednik polskiego numeru NIP), do których należą m.in. osoby zatrudnione, ale też np. freelancerzy. Media zwracają jednak uwagę, że parlamentarzyści również mają przyznany taki numer, więc teoretycznie ich działania trudno uznać za nielegalne.

Fakt sprzeniewierzenia przez polityków środków przeznaczonych na programy społeczne został ujawniony przez oddział do spraw zapobiegania korupcji Narodowego Instytutu Zabezpieczeń Społecznych.