Włochy: Kryzys rządowy. Partia Matteo Renziego opuszcza koalicję

Matteo Renzi, Italia Viva, Włochy

Matteo Renzi, premier z ramienia Partii Demokratycznej w latach 2014-2016, po długim sporze o plan odbudowy gospodarczej kraju postanowił wycofać swoje obecne ugrupowanie Italia Viva z koalicji rządzacej. / Zdjęcie: Twitter, @matteorenzi

Były premier Matteo Renzi podjął decyzję o wycofaniu ministrów swojego ugrupowania Italia Viva z rządu. Tym samym przetrwanie gabinetu Giuseppe Contego stanęło pod znakiem zapytania. Pozostałe partie rządzące nie kryją irytacji postawą koalicjanta.

 

Podczas wczorajszej (13 stycznia) konferencji prasowej Renzi poinformował o tym, że jego mała partia Italia Viva zamierza opuścić koalicję rządzącą. Politycy IV zwolnią stanowiska piastowane w rządzie Giuseppe Contego. Teresa Bellanova ustąpi z funkcji ministra rolnictwa i leśnictwa, Elena Bonetti – z funkcji ministra ds. rodziny i równych szans, zaś stanowisko podsekretarza stanu w MSZ opuści Ivan Scalfarotto.

To już kolejny kryzys rządowy we Włoszech od czasów wyborów parlamentarnych z marca 2018 r. Latem ubiegłego roku pierwszy rząd Giuseppe Contego upadł na skutek konfliktu między ówczesnymi koalicjantami – Ligą i Ruchem Pięciu Gwiazd (M5S).

W następstwie rozpadu gabinetu doszło wówczas do zawarcia porozumienia między kierownictwem Ruchu a rządzącą do 2018 r. Partią Demokratyczną, które wspólnie utworzyły rząd, także z Contem na czele. Niedługo później Matteo Renzi, były przewodniczący i szef rządu z ramienia Partii Demokratycznej, ogłosił, że odchodzi z ugrupowania, po czym utworzył swoją własną partię pod nazwą Italia Viva.

Włochy: Rozpadła się koalicja rządowa / Europa i świat w skrócie

We Włoszech możliwe są przedterminowe wybory.

Kością niezgody plan odbudowy

Zarzewiem konfliktu między Italia Viva a resztą koalicji stała się sprawa krajowego planu odbudowy, co do którego koncepcja Renziego różniła się od tej popieranej przez resztę koalicjantów, między innymi w kwestii nadzoru nad wydawaniem środków, jakie Włochy otrzymają w ramach unijnego Funduszu Odbudowy.

Szef Italia Viva domagał się też zwiększenia nakładów na służbę zdrowia. Aby sfinansować wyższe wydatki, opowiadał się za skorzystaniem przez Rzym z niskooprocentowanych pożyczek w ramach Europejskiego Mechanizmu Stabilności (ESM). Premier Giuseppe Conte odrzucał jednak takie rozwiązanie, obawiając się dalszego wzrostu długu publicznego, który i tak należy do najwyższych w UE. Spośród państw unijnej 27-mki wyższy dług ma jedynie Grecja.

Włochy: Koalicjanci kłócą się o unijne miliardy. Dojdzie do upadku rządu?

We Włoszech odbędą się przedterminowe wybory parlamentarne w trakcie pandemii koronawirusa?

Celem Renziego wzmocnienie pozycji Italia Viva?

Plan odbudowy gospodarczej Włoch został przyjęty w nocy z wtorku na środę (12/13 stycznia). Członkowie Italia Viva wstrzymali się od głosu. Podczas środowej konferencji Matteo Renzi stwierdził jednak, że „to nie Italia Viva spowodowała kryzys w rządzie, on trwa już od miesięcy”, wskazując na nieskuteczny, według niego, sposób rządzenia. Nie zgadza się z tym jednak większość Włochów. Według środowych sondaży ponad 70 proc. obywateli uważa, że za kryzys odpowiada Renzi, wywołał go, kierując się osobistymi pobudkami.

Zdaniem wielu obserwatorów konflikt o odbudowę gospodarczą był jedynie pretekstem dla byłego szefa rządu, aby zaognić sytuację w obozie rządzącym. Luigi Scazzieri z think-tanku Centre for European Reform (CER) uważa, że działania Renziego mają na celu głównie umocnienie pozycji swojego utworzonego półtora roku temu ugrupowania, która w sondażach może liczyć na poparcie w wysokości zaledwie około 3 proc.

Jak stwierdza analityk, prawdziwą przyczyną postawy lidera Italia Viva „jest fakt, że w ostatnich latach został on odsunięty na boczny tor”. „Jego partia ma niewysokie poparcie. Dlatego usiłuje on podbudować swoją pozycję i przyciągnąć elektorat”, wyjaśnia.

Włochy: 100 tys. osób zaszczepionych poza kolejką? W Niemczech pomysł promowania szczepień przez celebrytów

Co najmniej 100 tys. mieszkańców Włoch otrzymało szczepionkę poza kolejką, twierdzi dziennik „La Repubblica”

Koalicyjni partnerzy oburzeni. „Decyzja niezrozumiała dla nikogo”

Po odejściu partii Renziego w koalicji rządzącej pozostaną trzy ugrupowania. Oprócz dwóch największych koalicjantów, czyli Ruchu Pięciu Gwiazd i Partii Demokratycznej, pozostała w niej niewielka partia Wolni i Równi (LeU).

Politycy obu głównych koalicyjnych ugrupowań ostro krytykowali Matteo Renziego za wywołanie poważnych problemów w rządzie w czasie pandemii. „Za błąd kilku osób zapłacą wszyscy”, grzmiał wiceszef Partii Demokratycznej Andrea Orlando.

„Podczas gdy kraj z wielkim wysiłkiem i poświęceniem zmaga się z najpotężniejszym kryzysem zdrowotnym, społecznym i gospodarczym w swojej najnowszej historii, Renzi postanawia wycofać z rządu swoich ministrów. Wydaje mi się, że jest to decyzja niezrozumiała dla nikogo”, skomentował natomiast na Facebooku lider Ruchu Pięciu Gwiazd Vito Crimi.

Otwierając wczorajsze posiedzenie rządu premier Conte oświadczył, że „do końca starał się uniknąć” scenariusza odejścia z rządu koalicyjnego partnera. „Niestety dzisiejszego wieczoru Italia Viva wzięła na siebie poważną odpowiedzialność, doprowadzając w takim momencie do kryzysu gabinetowego”, stwierdził, cytowany przez „La Repubblica”. Ocenił przy tym, że kryzys ten „wyrządzi poważne szkody” włoskim obywatelom i bez tego w wystarczająco trudnym czasie pandemii koronawirusa.

Przed ogłoszeniem przez Renziego decyzji o porzuceniu koalicji rządzącej szef włoskiej dyplomacji i były lider M5S Luigi Di Maio zaapelował na Facebooku do koalicjantów o „poważną i odpowiedzialną” postawę wobec dzielących ich różnic. „Prawdziwy kryzys przeżywają teraz Włosi, a nie włoska polityka”, zwrócił uwagę. Stwierdził też, że osiągnięcie porozumienia wymaga od wszystkich partii rządzących, „by cofnęły się o krok – z miłości do kraju”.

Jak wskazuje agencja ANSA, jeszcze wczoraj rano delegacja pracowników firmy Whirpool, przyjmowana przez Contego, wezwała rząd do zażegnania sporu. Pracownicy argumentowali, że sytuacja całego narodu nie może być uzależniona od „kaprysów na szczycie władzy”.

Włochy: Salvini ponownie przed sądem. "Ratowaliśmy życie ludzi i broniliśmy kraju"

Salvini oskarżony jest o przetrzymywanie ludzi na statku u wybrzeży Włoch.

Co dalej z włoskim rządem?

Premier Conte już wcześniej zapowiadał, że w przypadku odejścia Italia Viva z koalicji zwróci się do parlamentu o wotum zaufania. Bez głosów deputowanych i senatorów partii Renziego koalicji M5S-PD trudno będzie jednak uzyskać większość w obu izbach. Zdaniem mediów mimo wycofania się tego ugrupowania z koalicji, rząd może liczyć na cztery głosy senatorów IV, a także kilku senatorów partii Forza Italia Silvio Berlusconiego.

Zdaniem byłego ministra, a obecnie burmistrza Benewentu, Clementego Mastelli, niektórzy parlamentarzyści FI byliby skłonni poprzeć rząd Giuseppe Contego, choć wciąż nie wiadomo, czy zebrałaby się wystarczająca liczba.

Premier mógłby też podać rząd do dymisji i próbować stworzyć nowy gabinet. Byłby to już trzeci rząd z Contem na czele. To również wymagałoby jednak zdobycia poparcia członków parlamentu, którzy zastąpiliby członków Italia Viva.

Jeśli Ruchowi Pięciu Gwiazd i Partii Demokratycznej nie uda się ani zdobycie wotum zaufania, ani stworzenie nowego gabinetu, prezydent Sergio Mattarella mógłby powołać rząd jedności narodowej na czele z technokratą, takim jak były przewodniczący Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi. Gabinet ten zająłby się odbudową kraju po pandemii i pozostałby u władzy do wyborów prezydenckich w przyszłym roku.

Najmniej prawdopodobnym, zdaniem ekspertów, scenariuszem, są nowe wybory. Głosowanie w tak trudnej sytuacji epidemicznej wiązałoby się z wysokim ryzykiem gwałtownego przyrostu zakażeń, którego większość sceny politycznej chce uniknąć. Tym niemniej rozpisania wyborów domagają się liderzy opozycyjnych partii: Matteo Salvini z Ligi i Giorgia Meloni z ugrupowania Bracia Włosi (FdI). „Włosi są na kolanach. W rządzie panuje chaos. Włochy nie mogą już tracić czasu, Conte musi podać się do dymisji i jak najszybciej powinny odbyć się wybory”, napisała Meloni na Twitterze.