“Wiosna” na polskiej scenie politycznej

Robert Biedroń na konwencji założycielskiej partii Wiosna, źródło euactiv.com za EPA EFE Jakub Kamiński

Robert Biedroń na konwencji założycielskiej partii Wiosna, źródło euactiv.com za EPA EFE Jakub Kamiński

Swoją kampanię wyborczą zaczęła w tym tygodniu Wiosna – nowa partia na polskiej scenie politycznej. W jej programie znalazły się m.in. emerytura obywatelska, zmiany w programie 500 plus, zamknięcie kopalni węgla do 2035 r., a także rozdział kościoła od państwa i aborcja do 12. tygodnia ciąży.

 

Jej lider, 42-letni były poseł i były burmistrz Słupska Robert Biedroń zapowiedział, że przez najbliższy miesiąc ekipa Wiosny odwiedzi niemal wszystkie większe miasta w Polsce.

Z opublikowanego wczoraj (5 lutego) sondażu wynika, że obecnie partia Biedronia uzyskałaby 14-procentowe poparcie stając się trzecią siłą polityczną w Polsce.

Dwie nowe partie na polskim rynku politycznym

“Teraz!” twórcy .Nowoczesnej Ryszarda Petru i nienazwana jeszcze partia, którą tworzy były poseł, a ostatnio prezydent Słupska Robert Biedroń, to dwa nowe ugrupowania, które liczą na sukces. Najpierw w przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Koniec wojny polsko-polskiej

“Nie chcemy już więcej wojny polsko-polskiej, chcemy wzajemnego szacunku i dialogu. Potrzebujemy wiosny, która odnowi ten ponury krajobraz” – mówił w niedzielę (3 lutego) Biedroń przedstawiając program swojego zdecydowanie lewicowego ugrupowania. “Stwórzmy nową siłę polityczną, która zmieni oblicze tego kraju” – apelował na warszawskim Torwarze gdzie zebrało się ponad 7 tys. sympatyków Wiosny.

Byłemu prezydentowi Słupska pomagają jednak również doświadczeni politycy, m.in. lokalni działacze Ruchu Palikota i Twojego Ruchu, a także była wiceprzewodnicząca SLD Paulina Piechna-Więckiewicz (zarząd, a także zaplecze merytoryczne Wiosny opublikowano na stronie internetowej partii).

Biedroń: Chcę być i będę premierem

Robert Biedroń nie kryje, że chce być premierem i planuje nim zostać już jesienią. “Chcę być i będę premierem. (…) Wiosna będzie nasza i jesień będzie nasza” – oświadczył w TVN24. Występując m.in. na tle flag UE przyznał także, że choć startuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego, to nie zamierza zostać europosłem. Zaangażuje się w nie bowiem tylko po to, żeby wzmocnić ludzi ze swojego ugrupowania.

Obietnice przedwyborcze dla każdego

Biedroń zapowiedział m.in. utworzenie komisji sprawiedliwości i pojednania, która pozwoli postawić przed Trybunałem Stanu wszystkich, którzy łamali podstawowe zasady państwa prawa. “Nawet tych, którzy sterują państwem z tylnego siedzenia” – zapewnił. “Powołamy Rzecznika Praw Przyrody, znowelizujemy ustawę o prawach pacjenta, przyjmiemy strategię odejścia od węgla do 2035 r.” – wyliczał były prezydent Słupska. “Przedstawimy nowelizację prawa przerywania ciąży. Zaproponujemy likwidację Rady Mediów” – zapowiadał.

“Zlikwidujemy fundusz kościelny i opodatkujemy tacę. Wycofamy lekcje religii ze szkół. A zwieńczeniem tego będzie renegocjacja konkordatu” – dodał. “Wprowadzimy limit 30 dni oczekiwania na lekarza specjalistę. Po tym czasie za wizytę prywatną zapłaci NFZ” – obiecał Biedroń. “Stworzymy urząd Rzecznika Praw Przyrody, zakażemy hodowli zwierząt futerkowych i nie wpuścimy cyrków, w których występują zwierzęta” – wyliczał lider nowej partii. Zapowiedział też dostęp do tabletki dzień po i do bezpiecznej antykoncepcji, a także prawo do swobodnego i bezpiecznego przerywania ciąży do 12. tygodnia oraz likwidację klauzuli sumienia. “Wprowadzimy rzetelną edukację seksualną, bezpłatne znieczulenie przy porodzie i pełne dofinansowanie in vitro” – kontynuował Biedroń. Nowa partia przewiduje także wprowadzenie związków partnerskich i “ustawowej równości małżeńskiej”.

Polska zawetowała konkluzje ws. stosowania unijnej Karty Praw Podstawowych

Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zdecydował o zawetowaniu Konkluzji Rady UE ws. stosowania w zeszłym roku Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Powodem jest odrzucenie poprawki Polski domagającej się ochrony osób wierzących. Tymczasem przyjęcie takich konkluzji wymaga jednomyślności.

“Zmienimy szkołę, aby była mniej teoretyczna, a bardziej praktyczna, a zawód nauczyciela był godnie opłacany” – przekonywał szef Wiosny. Ponadto transport publiczny miałby być obowiązkiem samorządu, ale finansowany przez państwo, żeby “autobus był w każdej gminie, a pociąg dojeżdżał do każdej gminy”. Zapowiedział też darmowy szybki internet w całym kraju. Biedroń zapewniał ponadto, że wprowadzi nieopodatkowaną emeryturę minimalną na poziomie 1600 zł dla każdego, “by seniorzy mogli cieszyć się życiem, a nie bać się jutra” oraz  płacę minimalną docelowo na poziomie 60 proc. średniej krajowej. Obiecał też równość płac bez względu na płeć i pełną jawność życia publicznego (w tym jawność wynagrodzeń w sektorze publicznym).

Nie zapomniał też o dzieciach – w programie Wiosny znalazło się rozszerzenie PiS-owskiego Programu 500 plus na pierwsze dziecko i dzieci wychowywane przez samotnych rodziców, a także zobowiązanie administracji skarbowej do ściągania alimentów. Przedsiębiorcom obiecał natomiast zastąpienie kontroli skarbowych w małych firmach weryfikacją internetową i uproszczenie prawa podatkowego tak, żeby uwolnić właścicieli firm od śledzenia wprowadzanych nowelizacji ustaw. “Wszystkie procedury załatwimy przez internet, a symbolem tego będzie brak pieczątek do 2022 roku” – ogłosił Biedroń. Koszty realizacji przedwyborczych obietnic oszacował na 35 miliardów. Nie przedstawił jednak żadnych wyliczeń ani źródeł finansowania swoich obietnic.

Populistyczny koncert życzeń

Eksperci i obserwatorzy zarzucają Biedroniowi populizm daleki od realiów ekonomicznych. Zwracają też uwagę na wtórność wielu zapowiedzi zaczerpniętych z programów innych partii, zwłaszcza nieistniejącego już Ruchu Palikota, którego członkiem był niegdyś lider nowej partii.

Politolog, socjaldemokrata dr Bartosz Rydliński zwrócił uwagę, że w programie Wiosny „po pierwsze, nie ma słowa o progresji podatkowej. Po drugie nie ma tam też słowa o opodatkowaniu krajowych i międzynarodowych firm, które obecnie wyprowadzają pieniądze za granicę” – dodał, wymieniając np. przykład m.in. właściciela marki Reserved, a także Tesco, firmy Kulczyków czy Apple.

„Po trzecie, nie ma tam słowa o polityce zagranicznej. Nie wiemy np., co Robert Biedroń sądzi o konflikcie rosyjsko-ukraińskim czy stałych bazach amerykańskich w Polsce. Nie wiemy jednak też, jakiej chce Europy – czy bliżej mu do Europy Ojczyzn, czy może do europejskiej federacji?” – zauważył politolog w rozmowie z EURACTIV.pl. Tymczasem wybory do Parlamentu Europejskiego w Polsce zaplanowane są już na 26 maja.

Natomiast politycy z wielu partii – np. partii Razem, PSL, Nowoczesnej, a nawet Porozumienie – uważają, że część programu Wiosny została zaczerpnięta z programów ich ugrupowań. Politycy opozycji zwracają ponadto uwagę, że w interesie PiS leży jak największe jej rozdrobnienie.

Likwidacja kopalń, to nie to samo co odejście od węgla

Jedną z bardziej kontrowersyjnych zapowiedzi Biedronia była zapowiedź likwidacji kopalń. W ocenie ministra gospodarki i wicepremiera w rządzie Jerzego Buzka Janusza Steinhoffa zapowiedzi zawarte w programie nowej partii mogą zapewnić przychylność przeciwników górnictwa węgla kamiennego. “Nie mają pokrycia w realiach finansów publicznych naszego państwa – cytują media opinię Steinhoffa.

Podobnego zdania jest również były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski. Odpowiadający wtedy za górnictwo wiceszef resortu zwrócił ponadto uwagę, że Biedroń nie wspomniał o konsekwencjach dla energetyki. “Jeżeli on chce zamknąć wszystkie polskie kopalnie, a nie mówi nic o przebudowie polskiej energetyki, oznacza to, że nastawiamy się na węgiel importowany” – podkreślił Markowski.

Duda o węglu, Attenborough o zagładzie. Ruszył Szczyt Klimatyczny w Katowicach

Prezydent Andrzej Duda powiedział podczas inauguracji Konferencji Klimatycznej ONZ COP24 w Katowicach, że w Polsce nie ma planu odejścia od energetyki opartej na węglu. Tymczasem słynny biolog i publicysta David Attenborough alarmował, że „świat naturalny zmierza ku zagładzie”.
 
Prezydentem Konferencji COP24 został …

PiS: To początek bratobójczej walki na opozycji

Zdaniem rzeczniczki PiS Beaty Mazurek nowa partia rozpoczyna bratobójczą walkę opozycji, a jej program określiła jako “festiwal obietnic”. “Żeby być wiarygodnym, trzeba pokazać konkrety” – oświadczyła podkreślając, że spór światopoglądowy nie jest żadną propozycją.  “Dobra zmiana dla Polski to nie spór na światopoglądy” – podkreśliła Mazurek.

Natomiast w ocenie europosła tej samej partii Ryszarda Czarneckiego „Wiosna jest realną alternatywą polityczną (…) dla niemałej części wyborców Platformy, także wyborców Nowoczesnej, partii Razem, SLD, a więc ugrupowań o charakterze liberalnym i lewicowym”. “Mam wrażenie, że Platforma się boi” – dodał.

PiS rozpoczął kampanię wyborczą do PE

Europeizacja, modernizacja, wyższe płace – to obietnice PiS złożone na sobotniej (15 grudnia) konwencji w Szeligach pod Warszawą. W ten sposób partia rządząca rozpoczęła kampanię wyborczą do Parlamentu Europejskiego. Podsumowała też trzy lata działalności ugrupowania i przedstawiła plany na przyszłość.

.Nowoczesna: Świeżość po 20 latach w polityce?

“To, co słyszeliśmy, to hurraoptymistyczny program dość dużego populizmu połączonego z wiarą, że ktoś, kto od 20 lat jest w polityce, będzie świeżą wiosną” – uznała szefowa .Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. W rozmowie z PAP dodała, że chciałaby poznać wyliczenia propozycji Biedronia. “Jest tam bardzo dużo obietnic, również o charakterze socjalnym, natomiast nie ma żadnych odpowiedzi jak to zrobić” – powiedziała. Lubnauer podkreśliła przy tym, że to jej ugrupowanie mówiło i o administracji bez pieczątek, i o kwestii klauzuli sumienia, i o liberalizacji ustawy aborcyjnej, a także o rozdziale Kościoła od państwa. “Są to postulaty, które od wielu lat głosi Nowoczesna” – zapewniła.

SLD: W programie brakuje Unii Europejskiej

“Nowej partii na scenie politycznej życzę dobrze” – powiedział przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej Włodzimierz Czarzasty. Jednak – jak ocenił – “to co zostało dziś przedstawione, to była bardzo sprawna ucieczka od tematów trudnych”. Według niego Biedroń był w swoim propozycjach „odtwórczy”. “Trzeba było uczciwie powiedzieć, iż były one powtórzeniem postulatów obiecanych do realizacji w programach wielu partii, w tym dwóch, których Biedroń był członkiem, czyli SLD i Ruchu Palikota” – cytują media szefa SLD.

Czarzasty podkreślił także, że podczas niedzielnej konwencji zabrakło UE i gospodarki. Nie było bowiem mowy np. o systemie i progach podatkowych, ani prawach pracowniczych czy związkach zawodowych. “Nie usłyszeliśmy też właściwie nic, jeśli chodzi o Unię Europejską – poza odegranym hymnem UE. Nie usłyszeliśmy także o tym, czy euro powinno być wprowadzane i jak Polska powinna w tej Wspólnocie wyglądać” – wyliczał. Szef SLD zauważył, że zabrakło także przekazu, jeśli chodzi „o politykę historyczną, która też w dużym stopniu antagonizuje polskie społeczeństwo”.

Rekordowa liczba Europejczyków widzi korzyści z Unii – najnowszy sondaż Eurobarometru

Informacja prasowa

Najnowsze badania Eurobarometru, opublikowane na rok przed wyborami do Parlamentu Europejskiego (maj 2019), potwierdzają rosnące poparcie obywateli dla Unii Europejskiej. Korzyści z Unii widzi rekordowa liczba badanych od 1983 roku.
 

Na zaledwie rok przed zbliżającymi się wyborami europejskimi, przewodniczący Parlamentu …

Kukiz`15: Biedroń rodzimym Macronem

„(Emmanuel) Macron to był mistrzowski produkt marketingowy. Nabrali skutecznie większość Francuzów, choć tylko na chwilę. U nas też testuje się rodzimych Macronów” – zareagował na konwencję Wiosny wicemarszałek Sejmu z Kukiz’15 Stanisław Tyszka. “Pierwszy był liberalny kabareciarz Ryszard. Dziś mamy wesołą kontynuację w wersji agresywno-socjalnej. Panika w PO-SLD-Razem” – napisał na twitterze.

Sondaż: Aż 14 proc. poparcia dla partii Biedronia

Z opublikowanego wczoraj (5 lutego) sondażu wynika, że gdyby wybory odbywały się w minioną niedzielę, to partia Biedronia uzyskałaby 14 proc. poparcia. W ten sposób partia byłego prezydenta Słupska stałaby się trzecią siłą polityczną w Polsce. Biedroń zastrzegł już jednak, że wyklucza przystąpienie do jakiejkolwiek koalicji przedwyborczej.

Na prowadzeniu wciąż pozostaje rządząca obecnie Zjednoczona Prawica ((PiS, Solidarna Polska i Porozumienie) – na którą swój głos oddałoby 29 proc. badanych – ale traci cztery punkty procentowe w porównaniu z poprzednim sondażem. Jeszcze więcej – bo aż dziewięć punktów procentowych – traci Koalicja Obywatelska (PO, Nowoczesna i Inicjatywa Polska), na którą zagłosowałoby 20 proc. respondentów. Czwarty – Kukiz `15 uzyskał połowę poparcia Wiosny, czyli 7 proc. – bez zmian w stosunku do poprzedniego badania.

Sondaż na zlecenie TVN i TVN24 został zrealizowany przez Kantar Millward Brown SA w dniach 4-5 lutego 2019 roku na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie telefonów stacjonarnych i komórkowych, wśród osób w wieku powyżej 18 lat. Próba wyniosła 1004 osoby.