Wielka Brytania: Premier przeprasza, a jego doradczyni rezygnuje. Afera po ujawnieniu nagrania na temat imprezy ze szczytu pandemii

Boris Johnson, źródło: Flickr/Chatham House (CC BY 2.0)

Boris Johnson, źródło: Flickr/Chatham House (CC BY 2.0)

Była rzeczniczka premiera Borisa Johnsona, a obecnie szefowa biura prasowego konferencji COP26 Allegra Stratton podała się do dymisji. To skutek ujawnienia nagrania, na którym żartowała z organizacji przyjęcia w czasie II fali pandemii. Za wszystko w Izbie Gmin przepraszał zaś premier Boris Johnson.

 

Cała afera zaczęła się od taśmy opublikowanej przez telewizję ITV. Na zrobionym rok temu nagraniu grupa współpracowników Borisa Johnsona żartuje sobie z zorganizowanych na Downing Street 10 dwóch przyjęć w listopadzie i grudniu 2020 r.

W Wielkiej Brytanii obowiązywał wówczas ścisły lockdown. Większość Brytyjczyków nie mogło więc spotkań się w święta z bliskimi, bo nawet na dworze być mogło w jednym miejscu maksymalnie sześć osób.

O tym, że doszło do organizacji spotkań w kancelarii premiera wiadomo już od wielu miesięcy, ale do tej pory brytyjski rząd przekonywał, że były to krótkie i mało liczne zebrania, na których zachowywani dystans, więc „w zasadzie przepisów nie złamano”.

Ale na nagraniu współpracownicy Johnson, w tym Allegra Stratton, żartują sobie z oskarżeń, udając konferencję prasową, na której niby to ironicznie tłumaczą się ze wszystkiego. Ale jednocześnie potwierdzają wiele domysłów, w tym takie, że na spotkaniach było jednak więcej osób niż wówczas mogło, a dystans między nimi wcale nie był zachowany.

Finlandia: Premier Marin skrytykowana za złamanie obowiązku kwarantanny. Bawiła się w klubie

Szefowa fińskiego rządu udała się w sobotę do klubu, mimo że wcześniej miała kontakt z zakażonym koronawirusem ministrem spraw zagranicznych.

Opozycja przypomina o dramacie pandemii

Dzisiejsze brytyjskie gazety o aferze piszą na pierwszych stronach, zestawiając te doniesienia z rozmowami ze zwykłymi Brytyjczykami, którzy w zeszłorocznym okresie świątecznym stracili swoich bliskich. Podobnie zrobiły też telewizje, w tym Sky News i BBC.

Opozycja także mocno dziś krytykowała Johnsona i jego otoczenie. „Ludzie nie spotkali się w tamte święta z bliskimi. Czasem nie spotkali ich już nigdy. Jak ludzie mają teraz słuchać przeciwepidemicznych zaleceń?” – grzmiał lider Partii Pracy Keir Starmer.

Szkocka Partia Narodowa (SNP) zażądała nawet dymisji premiera. „To moralny obowiązek szefa rządu” – grzmiał lider frakcji tego ugrupowania w Izbie Gmin Ian Blackford. Z kolei samym nagraniem zainteresowała się już policja, która zapowiedziała dochodzenie ws. złamania w kancelarii premiera koronawirusowych obostrzeń.

Wielka Brytania: Parlamentarny raport na temat reakcji na pandemię COVID-19 wytyka rządowi wiele błędów

Pochwalono jednak szybkie opracowanie szczepionki i przeprowadzenie sprawnej kampanii szczepień.

Pierwsza dymisja z powodu afery

Boris Johnson, występując w parlamencie na cyklicznej sesji poselskich pytań do szefa rządu, wyrażał ubolewanie z powodu afery i zapowiadał pełną współpracę jego kancelarii z policją. „Rozumiem i podzielam gniew w całym kraju na widok personelu Numeru 10, którzy wydają się lekceważyć zasady lockdownu. Mogę zrozumieć, jak wściekli muszą być ludzie, myśląc, że ci, którzy ustalali zasady, nie przestrzegali zasad, ponieważ ja również byłem wściekły, gdy zobaczyłem to nagranie” – zapewniał w Izbie Gmin Johnson.

Premier przekonywał też, że został w tej sprawie okłamany przez własnych podwładnych. „Byłem wielokrotnie zapewniany od momentu pojawienia się tych zarzutów, że nie było żadnego przyjęcia i żadne zasady covidowe nie zostały złamane” – mówił. Zapowiedział też wewnętrzne dochodzenie w tej sprawie.

Na razie, z wciąż sprawowanej funkcji szefowej biura prasowego szczytu COP 26, jaki odbył się niedawno w Glasgow, zrezygnowała sama Stratton. „Będę żałowała tych słów do końca życia” – mówiła płacząc i przepraszając.

Jej odejście nie ma jednak tylko symbolicznego znaczenia, bo Wielka Brytania nadal koordynuje klimatyczne negocjacje i dopiero w przyszłym roku przekaże je Egiptowi, który będzie krajem-gospodarzem szczytu COP27.