Wielka Brytania: Partia Pracy obroniła mandat w wyborach uzupełniających w północnej Anglii

Kim Leadbeater obroniła w wyborach uzupełniających dla Partii Pracy jeden z okręgów w północnej Anglii, źródło: Twitter/Kim Leadbeater (@kimleadbeater)

Kim Leadbeater obroniła w wyborach uzupełniających dla Partii Pracy jeden z okręgów w północnej Anglii, źródło: Twitter/Kim Leadbeater (@kimleadbeater)

Labourzystom udało się obronić mandat do Izby Gmin podczas wyborów uzupełniających w okręgu Batley i Spen w hrabstwie West Yorkshire w północnej Anglii. To zwycięstwo jest szczególnie ważne dla lidera Partii Pracy Keira Starmera. W przypadku porażki znalazłby się pod dużą presją, aby ze stanowiska zrezygnował.

 

Wybory uzupełniającej w okręgu Batley i Spen odbywały się w związku z tym, że sprawująca w nim mandat posłanka Partii Pracy Tracy Brabin wygrała w maju wybory na szefową władz lokalnych w West Yorkshire. Zgodnie z prawem musiała więc złożyć mandat w Izbie Gmin.

Wygrywa siostra zamordowanej posłanki

Partia Pracy wystawiła w wyborach uzupełniających wykładowczynie Bradford College i trenerkę osobistą Kim Leadbeater. To wprawdzie polityczna debiutantka, ale wcale nie jest ona dla Brytyjczyków anonimowa.

45-letnia Leadbeater jest bowiem młodszą siostrą Jo Cox, czyli zamordowanej w czerwcu 2016 r. podczas spotkania z jej wyborcami w plenerowym biurze poselskim (tzw. constituency surgery).

Mordercą był 52-letni mężczyzna, znany wcześniej z neonazistowskich sympatii. Do zabójstwa Cox doszło zaledwie na tydzień przez referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Motywy działania mordercy były bez wątpienia polityczne. W czasie gdy trzykrotnie strzelał on do Cox (a potem jeszcze dźgał ją nożem) wykrzywiał bowiem polityczne hasła, m.in. „To dla Wielkiej Brytanii! Wielka Brytania zawsze będzie na pierwszym miejscu!”.

Cox zaangażowana była nie tylko w kampanię przeciw brexitowi, ale także w pomoc uchodźcom z Syrii. Po jej śmierci kondolencje przesłało jej rodzinie wielu polityków ze świata. Leadbeater stanęła później na czele fundacji imienia jej zamordowanej starszej siostry.

Cox w Izbie Gmin reprezentowała właśnie okręg Batley i Spen. Po jej śmierci wybory uzupełniające wygrała Brabin, a teraz jej mandat przejmie Leadbeater.

Wielka Brytania: Torysi odbijają labourzystom kolejny okręg na północy Anglii

To kolejna cegła, która wypadła z niedawnego tzw. czerwonego muru.

Zwycięstwo niewielką przewagą

Ale kandydatka Partii Pracy wygrała wybory uzupełniające niewielką przewagą nad kandydatem Partii Konserwatywnej Ryanem Stephensonem. Mandat zdobyła bowiem przewagą zaledwie 323 głosów, co stanowiło 0,9 proc. różnicy.

„Jestem absolutnie zachwycona, że ludzie w okręgu Batley i Spen odrzucili podział i głosowali za nadzieją” – powiedziała Leadbeater po ogłoszeniu jej zwycięstwa. Dziennikarzom mówiła, że wygrała bo postawiła na sprawy lokalne, a nie ogólnokrajowe. „Po prostu słuchałam moich wyborców” – podkreśliła, a od odpowiedzi na pytanie o to czy wsparcie partyjnej centrali było ważne się uchyliła.

Lider Partii Pracy Keir Starmer jednak triumfował. „To fantastyczny wynik. Kim prowadziła pozytywną kampanię nadziei, w obliczu podziału. Będzie wybitną posłanką Partii Pracy dla Batley i Spen” – napisał na Twitterze.

Wielka Brytania: Minister zdrowia podał się do dymisji po ujawnieniu, że złamał przeciwepidemiczne obostrzenia

Stało się tak po tym jak tabloid „The Sun” opublikował zdjęcia ministra całującego i przytulającego jedną z doradczyń.

Lider labourzystów odetchnął z ulgą

Zwycięstwo w Batley i Spen było dla labourzystów ważne, ponieważ w ostatnim czasie utracili na rzecz torysów wiele z okręgów na robotniczej północy Anglii, która kiedyś była ich bastionem. Tereny te nazywane są „czerwonym murem”.

W wyborach z grudnia 2019 r. Partia Konserwatywna odbiła jednak z rąk Partii Pracy kilkanaście okręgów w tym rejonie, a w maju wygrała dodatkowo wybory uzupełniające w Hartlepool, co także wiązało się z utratą przez labourzystów mandatu. Brytyjscy komentatorzy zaczęli więc mówić o tym, że „z czerwonego muru zaczynają wypadać kolejne cegły”.

Dzięki utrzymaniu okręgu Batley i Spen Partia Pracy może jednak myśleć o zatrzymaniu negatywnego dla niej trendu w północnej i środkowej Anglii. Zmniejsza to też presję na samego Starmera, aby ustąpił z funkcji przewodniczącego Partii Pracy. Zarzucano mu bowiem, że nie potrafi zatrzymać gwałtownego spadku poparcia dla ugrupowania, który zaczął się jeszcze pod kierownictwem jego poprzednika Jeremy’ego Corbyna.