Wielka Brytania ogłasza datę wyborów do Parlamentu Europejskiego

Demonstracja przeciwników brexitu, / Zdjęcie unsplash.com

Paraliż brexitu zmusza Wielką Brytanię do udziału w wyborach europejskich. Głosowanie w Zjednoczonym Królestwie odbędzie się 23 maja. „Jest zbyt mało czasu, by parlament zdążył wcześniej zatwierdzić porozumienie o wystąpieniu z Unii Europejskiej”, ogłosił wczoraj lord kanclerz David Lidington.

 

Niedawno wznowione negocjacje z Partią Pracy na temat wypracowania zadowalającego kompromisu odnośnie umowy brexitowej, jak dotąd, nie przyniosły żadnego rezultatu. Z powodu kurczącego się czasu rząd Wielkiej Brytanii był zmuszony do ogłoszenia oficjalnej daty wyborów. Jednak zdaniem brytyjskich mediów premier Theresa May jest zdeterminowana, by zdążyć z finalizacją umowy rozwodowej zanim przyszli europarlamentarzyści obejmą swoje mandaty.

Wielka Brytania: Laburzyści kłócą się o drugie referendum brexitowe

Szefowie Partii Pracy mają zdecydować, czy w partyjnym manifeście przed wyborami do europarlamentu będą bezwzględnie domagać się drugiego referendum.
 

Sprawę drugiego referendum na ostrzu noża chce we wtorek postawić Tom Watson, wiceprzewodniczący laburzystów. Jego zdaniem w manifeście wyborczym partii przed wyborami …

Głosowanie widmo

Rząd Wielkiej Brytanii nie ukrywa, że zwołanie wyborów jest przykrą uciążliwością na drodze do jak najszybszego rozwodu z Unią Europejską. Lord kanclerz David Lidington oznajmił wczoraj, że „biorąc pod uwagę ograniczony czas, niestety nie będzie możliwe zakończenie tego procesu (tj. zatwierdzenia porozumienia brexitowego) przed prawnie wiążącą datą wyborów do Parlamentu Europejskiego”. Polityk zapewnił, że rząd „zrobi wszystko, by uniknąć dalszego opóźnienia”. Przyznał, że celem Londynu jest domknięcie rozwodu przed pierwszym posiedzeniem nowej kadencji Parlamentu Europejskiego (2 lipiec) tak, by brytyjscy parlamentarzyści nie musieli obejmować swoich mandatów.

Farage na fali wznoszącej

Kto ma zatem największe szanse, by odnieść sukces w zapowiedzianych na 23 maja wyborach? Sondaże przewidują zwycięstwo Partii Brexit Nigela Farage’a z 30 proc. poparciem. Na drugim miejscu plasują się laburzyści z 21 proc. Rządzący torysi są na trzecim z 13 proc. tuż przed Liberalnymi Demokratami, którzy mają 10 proc.

We wtorek Farage ogłosił, że zwycięstwo jego partii będzie oznaczało potwierdzenie woli opuszczenia przez Brytyjczyków Unii Europejskiej bez żadnego porozumienia. Zażądał przy tym, by włączono go do rozmów w sprawie brexitu.

Wielka Brytania: Partia Brexit prowadzi w sondażach

Nowe ugrupowanie na brytyjskiej scenie politycznej, którego jednym z założycieli jest europoseł Nigel Farage, uzyskało największe poparcie w najświeższym sondażu przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Swój wynik ugrupowanie podwoiło w ciągu zaledwie tygodnia.
 

Sondaż YouGov przeprowadzono 15-16 kwietnia …

W poszukiwaniu straconego czasu

Tymczasem strategia Partii Konserwatywnej polega na znalezieniu porozumienia z Partią Pracy. Ostatnio rozważane scenariusze to m. in. unia celna między Wielką Brytanią a UE do czasu przeprowadzenia nowych wyborów parlamentarnych. Laburzyści są sceptyczni. Brytyjskie media donoszą, że nie mają zaufania do takiego rozwiązania. Ponadto Partia Pracy domaga się włączenia do umowy klauzuli „przeciwko Borisowi Johnsonowi” – gwarantującej, że nowy lider Partii Konserwatywnej nie mógłby w przyszłości anulować porozumienia.

Główny negocjator ze strony Partii Pracy Keir Starmer powiedział, że „nadeszła chwila prawdy, gdy Rząd musi zaproponować poważne rozwiązania, aby osiągnąć wymaganą większość w Izbie Gmin”.

Jak na razie rząd Theresy May ogłosił opóźnienie terminu tegorocznych wakacji parlamentarnych do połowy lub końca lipca. Wszystko po to, by zdążyć na czas. David Lidington podkreślił, że „intencją rządu jest, by [brytyjscy] europarlamentarzyści nie objęli swoich mandatów w PE. Tzn., położyć kres tej całej sprawie jeszcze przed przerwą wakacyjną”.

Szkocja: Nicola Sturgeon zapowiada kolejne referendum nt. niepodległości

Szefowa lokalnego szkockiego rządu wystąpiła na konwencji Szkockiej Partii Narodowej (SNP), którą kieruje. Zapowiedziała przyjęcie jeszcze w tym roku ustawy, która określi termin i warunki referendum na temat niepodległości. Poprzednie powszechne głosowanie w tej sprawie odbyło się w 2014 r.
 

Konwencja …

Tarcia wśród konserwatystów

Saga brexit oraz fatalne wyniki ubiegłotygodniowych wyborów lokalnych powiększają – i tak przecież nie małą – irytację z przywództwa Theresy May. Wśród konserwatystów powszechne jest odczucie, że wyborcy pokazali tydzień temu czerwoną kartkę przy urnach przyczyniając się do utraty przez torysów w skali całego kraju ponad 1269 mandatów z 4750 zdobytych w 2015 r., wówczas jeszcze pod przywództwem Davida Camerona .

Premier spotkała się wczoraj z Sir Grahamem Brady, przewodniczącym wpływowego koła „Komitet 1922”, zrzeszającego tzw. backbenchers z Partii Konserwatywnej, tj. szeregowych parlamentarzystów nie pełniących żadnej funkcji w rządzie. Do spotkania doszło na skutek wezwań członków o jak najszybsze podanie się przez Theresę May do dymisji. Komitet apeluje o „jasność w tej kwestii. Jednak nawet wewnątrz tej frakcji panuje niezgoda i wezwania do ustąpienia mieszają się z tymi, które szukają winnych wśród wszystkich torysów. I tak skarbnik „Komitetu 1922” Sir Geoffrey Clifton-Brown sugeruje May, że powinna natychmiast po wyborach europejskich podać datę ustąpienia. Jednak BBC cytuje wypowiedź wiceprezesa tej organizacji Charlesa Walkera, twierdzącego, że w partii rządzącej trwa właśnie „proces wypierania winy” i obciążenia nią premier May.

Jednak przeważają głosy krytyczne, domagające się by do jesieni odnowić przywództwo w partii.

Opóźnienie brexitu oznacza chwilową stabilizację UE – WYWIAD

„Każde rozwiązanie zakładające opóźnienie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE jest korzystne ze względu na tymczasowe zachowanie stabilizacji we wspólnocie europejskiej, choć rodzi również komplikacje” – mówi w rozmowie z EURACTIV.pl dr Przemysław Biskup, główny analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych ds. …