Wielka Brytania: Johnson zgadza się na opóźnienie brexitu

Sala obrad Izby Gmin, źródło: Flickr/UK Parliament, fot. Catherine Bebbington (www.parliament.uk)

Sala obrad Izby Gmin, źródło: Flickr/UK Parliament, fot. Catherine Bebbington (www.parliament.uk)

Brytyjski premier przesłał do Brukseli list, w którym wyraził zgodę na opóźnienie brexitu do 31 stycznia 2020 r. Krótko potem przegrał w Izbie Gmin głosowanie w sprawie rozpisania przedterminowych wyborów. Dziś złoży taki wniosek ponownie.

 

Boris Johnson zmuszony był poprosić o przedłużenie brexitowych procedur ponieważ zobowiązywała go do tego uchwalona pod koniec sierpnia tzw. ustawa Benna. Nie udało mu się bowiem przeforsować przez Izbę Gmin wynegocjowaną przez siebie nową (a właściwie znowelizowaną) umowę brexitową. Johnson chciał w związku z tym rozpisania na 12 grudnia nowych wyborów, ale wniosek nie przeszedł, ponieważ nie udało się zebrać większości 2/3 głosów.

W liście przesłanym do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska Johnson nazwał opóźnienie brexitu „niechcianym” i „szkodliwym dla demokracji”. Dodał, że nakazującą mu prosić o przedłużenie procedury ustawę „przyjęto wbrew woli rządu.” Premier Wielkiej Brytanii wielokrotnie podkreślał już, że jego celem było wyprowadzenie kraju z Unii Europejskiej do końca października.

Dopiero po tym jak Johnson formalnie poprosił o opóźnienie brexitu (jego wcześniejszy list nie został podpisany), może rozpocząć się procedura zatwierdzania tej decyzji przez pozostałe państwa członkowskie. Wyraziły już one zgodę na przedłużenie procedury podczas wczorajszego (28 października) spotkania ambasadorów państw, ale teraz do Brukseli muszą trafić oficjalnie dokumenty w tej sprawie. Tusk zainicjował tzw. procedurę pisemną, aby nie było konieczności zwoływania awaryjnego szczytu w Brukseli.

UE zgodziła się na odroczenie brexitu

UE zatwierdza przedłużenie brexitu. Bruksela ma nadzieję, że odroczenie terminu pozwoli Wielkiej Brytanii na przeprowadzenie przedterminowych wyborów i wyjaśnienie stanowiska brytyjskiego parlamentu w sprawie opuszczenia Unii.

 

 

31 października jest kolejną datą po 29 marca czy 12 kwietnia, kiedy ostatecznie nie dojdzie …

Wyborów przedterminowych nie będzie. Na razie…

Wcześniej Johnson złożył w Izbie Gmin projekt uchwały wyznaczającej wybory przedterminowe na 12 grudnia. Choć większość posłów (299 do 70) wniosek poparła, to jednak nie przeszedł on, ponieważ wymagana w takim przypadku większość głosów wynosiła 434. Wszystko za sprawą opozycyjnej Partii Pracy, która w większości wstrzymała się od głosu.

Za wnioskiem premiera zagłosowali tylko posłowie Partii Konserwatywnej, 18 posłów niezależnych oraz 1 poseł Partii Pracy. Przeciw byli Liberalni Demokraci, 38 labourzystów oraz pojedynczy posłowie z mniejszych ugrupowań. Od głosu wstrzymało się zaś aż 201 labourzystów, posłowie Szkockiej Partii Narodowej (SNP), północnoirlandzkiej lojalistycznej Demokratycznej Partii Unionistycznego (DUP) oraz 5 torysów.

Zaraz po przegranym głosowaniu Johnson zapowiedział na dziś złożenie kolejnego wniosku, tym razem skonstruowanego tak, aby do jego przyjęcia potrzebna była zwykła większość głosów. To także nie gwarantuje sukcesu, bo rząd utracił już swoją przewagę w Izbie Gmin, ale może zmusić opozycję do jasnego opowiedzenia się wobec wniosku premiera.

Jest spora szansa, że opozycja poprze rozpisanie przedterminowych wyborów. Labourzyści chcą bowiem to zrobić pod warunkiem, że premier wykluczy przeprowadzenie bezumownego brexitu. O to samo chodziło Liberalnym Demokratom i SNP, gdy składały wspólny wniosek o rozpisanie wyborów wcześniej – 9 grudnia. Chodzi o to, aby szybciej rozwiązać obecny parlament (musi to nastąpić minimum 25 dni roboczych przed terminem głosowania powszechnego) i w ten sposób uniemożliwić Johnsonowi jakiekolwiek dalsze działania ws. brexitu.

Szef konserwatywnej większości w Izbie Gmin Jacob Rees-Mogg poinformował, że nowa uchwała w sprawie przedterminowych wyborów będzie krótka i zwięzła, ale znajdzie się w niej zapis „gwarantujący, że nic się w sprawie brexitu do wyborów już nie wydarzy”. Rząd chce jednak utrzymać termin 12 grudnia.

Wielka Brytania: Johnson chce nowych wyborów 12 grudnia

Premier Wielkiej Brytanii zaoferował Izbie Gmin więcej czasu na debatę i głosowanie nad wynegocjowaną przed jego rząd nową umową rozwodową z Unią Europejską. Warunkiem jest jednak zgoda posłów na przedterminowe wybory 12 grudnia.

 

Izba Gmin odłożyła głosowanie nad umową brexitową do …