Wielka Brytania: Johnson chce nowych wyborów 12 grudnia

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, źródło: Flickr/Chatham House (CC BY 2.0)

Premier Wielkiej Brytanii zaoferował Izbie Gmin więcej czasu na debatę i głosowanie nad wynegocjowaną przed jego rząd nową umową rozwodową z Unią Europejską. Warunkiem jest jednak zgoda posłów na przedterminowe wybory 12 grudnia.

 

Izba Gmin odłożyła głosowanie nad umową brexitową do czasu przyjęcia wdrażającej zapisy tego porozumienia ustawy WAB (Withdrawal Agreement Bill). Ponieważ ten dokument liczy aż 110 stron, posłowie chcą się z nim dokładnie zapoznać. Odrzucili więc zaproponowany przez Borisa Johnsona trzydniowy, przyspieszony harmonogram prac nad tą ustawą.

Konieczne przedłużenie brexitu?

To w praktyce pogrzebało możliwość przyjęcia umowy brexitowej jeszcze w tym miesiącu i sprawiło, że kolejne (już trzecie) opóźnienie brexitu staje się nieuniknione. O przedłużeniu tego procesu rozmawiali w Brukseli ambasadorowie 27 pozostałych państw członkowskich. Osiągnęli już oni wstępne porozumienie w tej sprawie, ale wciąż nie ma zgody co do terminu opóźnienia brexitu.

Na stole, według przecieków, pozostały już tylko dwie możliwości – albo opóźnienie 3-miesięczne (a więc do 31 stycznia 2020 r.), albo tzw. elastyczne opóźnienie, czyli możliwe każdego 1. dnia kolejnego miesiąca, o ile zakończone zostaną procedury ratyfikacyjne umowy w Londynie i Brukseli (bo dokument musi także zatwierdzić Parlament Europejski).

Za przedłużeniem opowiedziała się także Konferencja Przewodniczących PE. „Po głosowaniu w parlamencie brytyjskim, nakazującym dać Izbie Gmin więcej czasu na zbadanie szczegółów umowy o wystąpieniu i decyzji premiera Johnsona o wstrzymaniu projektu ustawy, prośba rządu brytyjskiego o przedłużenie do 31 stycznia pozostaje nierozstrzygnięta. Myślę, że zgodnie z prośbą przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska wskazane jest, by Rada Europejska zaakceptowała to przedłużenie” – stwierdził przewodniczący PE David Sassoli.

Jest zgoda UE na przedłużenie brexitu

Ambasadorowie państw członkowskich akredytowani przy instytucjach europejskich zgodzili się w imieniu swoich stolic na kolejne opóźnienie brexitu, aby uniknąć bezumownego wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Nie ma jednak zgody co do długości ewentualnego opóźnienia.
 

Spotkanie unijnych ambasadorów w Brukseli miało …

Johnson chce nowych wyborów

Boris Johnson od początku swoich rządów podkreślał, że nie chce już po raz kolejny opóźniać brexitu. Zarzekał się, że prędzej wyprowadzi swój kraj z UE bez umowy niż będzie na jej zatwierdzenie czekał do przyszłego roku. Jednak przegrane głosowania w Izbie Gmin (a zwłaszcza tzw. ustawa Benna) zmusiły go do poproszenia o przedłużenie całej procedury. Ostatecznie Johnson na to przystał, ale pod warunkiem, że najpóźniej 12 grudnia odbyłyby się nowe wybory.

„Jeżeli zgodzicie się na zagłosowanie w przyszłym tygodniu za wyborami, wtedy zapewnimy cały możliwy czas od teraz do 6 listopada na przedyskutowanie i przegłosowanie ustawy WAB. Stanie się tak jeżeli UE zaoferuje odłożenie brexitu do 31 stycznia, a rząd je zaakceptuje, co wynika z zapisu wymuszonego przez parlament. To oznacza, że moglibyśmy doprowadzić do brexitu przed wyborami 12 grudnia, jeżeli tylko członkowie parlamentu by się na to zdecydowali” – oświadczył Johnson. Jak następnie poinformował szef konserwatywnej większości w Izbie Gmin Jacob Rees-Mogg, wniosek ws. przedterminowych wyborów ma zostać złożony w najbliższy poniedziałek 28 października.

Brexit znów zostanie opóźniony?

Izba Gmin przyjęła tzw. ustawę WAB (Withdrawal Agreement Bill), która ma włączyć do brytyjskiego prawa zapisy umowy brexitowej. To postawiony przez posłów rządowi warunek, aby przyjąć ostatecznie porozumienie rozwodowe z UE. Ale Izba Gmin odrzuciła przyspieszony trzydniowy harmonogram dalszych prac …

Premier pisze list do opozycji

Premier napisał także list do lidera najważniejszego opozycyjnego ugrupowania – Partii Pracy – Jeremy’ego Corbyna. Poprosił go, aby współpracował z nim w kwestii przeprowadzenia brexitu. „Naszym obowiązkiem jest zakończenie tego koszmaru” – stwierdził Johnson. „Ta sytuacja jest bardzo zła dla gospodarki Zjednoczonego Królestwa i milionów ludzi próbujących zaplanować swoją przyszłość. Kolejne opóźnienie brexitu sprowadzi na ludzi cierpienie” – napisał premier.

Johnson wezwał też Corbyna do poparcia wniosku o nowe wybory. „Ten parlament, za pańskimi namowami, wielokrotnie głosował za odkładaniem brexitu”. Wtorkowe głosowanie było ostatnią szansą parlamentu na przeprowadzenie brexitu przed 31 października i ponownie, zagłosował on za opóźnieniem. „Jestem ogromnie sceptyczny w kwestii zmiany tego nawyku i wiele osób wątpi, czy ten parlament zrobi cokolwiek innego niż zmarnuje więcej czasu i w styczniu znów poprosi o kolejne przesunięcie brexitu” – głosi jego list do lidera Partii Pracy.

Jeremy Corbyn na razie nie odniósł się do samej treści listu i próśb Johnsona. Powiedział dziennikarzom, że decyzję o tym, czy poprze wniosek o przedterminowe wybory podejmie dopiero wtedy, gdy UE przedstawi swoją propozycję ws. opóźnienia brexitu. „Poprę te wybory dopiero wtedy, gdy będę miał pewność, że nie grozi nam już brexit bez umowy” – stwierdził Corbyn.

Może to być jednak trudne. Choć oficjalnego komunikatu po spotkaniu unijnych ambasadorów w Brukseli dotąd nie przedstawiono, to dziennikarzom udało się ustalić, że państwa członkowskie postanowiły odłożyć ostateczną decyzję na temat przedłużenia brexitu do czasu aż… wyjaśni się czy w Wielkiej Brytanii będą nowe wybory. Zatem o tym, czy wyjście Wielkiej Brytanii z UE zostanie odłożone, dowiemy się dopiero w poniedziałek lub wtorek.

Rządowi eksperci: Polska mocno odczuje brexit

Polska będzie jednym z państw UE najbardziej dotkniętych ewentualnym wyjściem Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty – uprzedza Polski Instytut Ekonomiczny (PIE). Wciąż jednak nie wiadomo czym zakończy się proces wychodzenia Wielkiej Brytanii z UE, bo wieczorem Izba Gmin uniemożliwiła październikowy brexit.