Wielka Brytania: Dominic Cummings – główny strateg Borisa Johnsona – odchodzi z administracji rządowej

Dominic Cummings jako lalkarz sterujący kukiełką premiera Borisa Johnsona na karykaturalnej rzeźbie z parady przeciwników brexitu, źródło: Wikipedia, fot. ClemRutter (CC BY-SA 4.0)

Dominic Cummings jako lalkarz sterujący kukiełką premiera Borisa Johnsona na karykaturalnej rzeźbie z parady przeciwników brexitu, źródło: Wikipedia, fot. ClemRutter (CC BY-SA 4.0)

To on stał za udaną kampanią na rzecz wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i wieloma późniejszymi kontrowersyjnymi decyzjami premiera Borisa Johnsona. Dominic Cummings uważany jest za szarą eminencję brytyjskiego rządu.

 

49-letni Dominic Cummings długo był mało znanym doradcą konserwatywnych polityków. Pracował m.in. w ministerstwie edukacji w czasach, kiedy resortem kierował Michael Gove. Jego kariera nabrała jednak tempa, gdy został szefem probrexitowej kampanii eurosceptycznych torysów „Vote Leave”.

Kim jest Cummings?

Cummings stał się w antyunijnym skrzydle Partii Konserwatywnej głównym strategiem ds. brexitu. Nie tylko wymyślał kampanijne zagrywki, ale także odpowiadał za współpracę z kontrowersyjną firmą Cambridge Analytica, która w podstępny sposób wyłudzała bardzo dokładne dane o użytkownikach Facebooka, aby potem pomagać specom od marketingu politycznego perfekcyjnie konstruować spersonalizowane reklamy.

To również Cummings miał wymyślić słynne czerwone autobusy z hasłem o rzekomych 350 mln funtów jakie miałyby trafiać tygodniowo do publicznej służby zdrowia, jeśli Wielka Brytania wyjdzie z UE.

Choć była to kompletna bzdura, to jednak udało się dzięki niej przekonać do głosowania za brexitem część Brytyjczyków. Cummings dalej pozostawał wtedy w cieniu, a z kłamstw o „milionach dla NHS” tłumaczył się w mediach europoseł Nigel Farage, choć akurat on związany był z innym (można być nawet powiedzieć konkurencyjnym” probrexitowym komitetem „Leave.EU”.

Cummingsowi udała się więc nie lada sztuka. Przejął w krótkim czasie dla torysów hasła, które Farage głosił od niemal 20 lat, a jednocześnie to znanego z ciętego języka i zamiłowania do medialnych występów europosła obarczono niemal całą winą za kłamstwa z kampanii referendalnej.

Koronawirus: Johnson broni głównego doradcy, który złamał zasady kwarantanny

Czy w brytyjskim rządzie stosowano podwójne standardy w sprawie przestrzegania restrykcji wprowadzonych na czas pandemii koronawirusa?

Zagrał go Benedict Cumberbatch

Ale Cummings długo w cieniu nie wytrzymał. Media szybko zainteresowały się niepozornie wyglądającym, ale bardzo rzutkim doradcą Gove’a i Borisa Johnsona.

Zwłaszcza, że w wyprodukowanym przez Channel 4 głośnym filmie „Brexit” Cummingsa zagrał Benedict Cumberbatch. I nie miało znaczenia, że strateg brexitu był w nim przedstawiony jako de facto czarny charakter. Zgodnie z maksymą mówiącą, że „nie ważne czy mówią dobrze, czy źle, póki nie przekręcają nazwiska”.

Cummings zaczął więc częściej bywać w mediach, a jego wpływy w Partii Konserwatywnej rosły proporcjonalnie do spadku poparcia dla umiarkowanej szefowej ugrupowania, czyli premier Theresy May.

Gdy May została zastąpiona przez Johnsona, Cummings został głównym doradcą nowego szefa rządu i najbardziej wpływową osobą na zapleczu Downing Street. Jako szara eminencja brytyjskiego gabinetu stał on za większością kontrowersyjnych radykalnych posunięć Johnsona.

To właśnie Cummings – obok doradcy ds. naukowych sir Patricka Vallance’a – miał przekonać wiosną premiera, aby Wielka Brytania przyjęła szwedzki model walki z pandemią COVID-19. Johnson zmienił zdanie, bo najpierw udało się do jego ucha dobić także innym doradcom, a potem szef brytyjskiego rządu na własnej skórze przekonał się jak groźny jest nowy koronawirus.

Doradca Johnsona: Odwołanie rządu nie zatrzyma brexitu bez umowy

Główny doradca brytyjskiego premiera Borisa Johnsona poinformował, że planowane przez opozycję przegłosowanie wotum nieufności wobec rządu „nie odsunie widma bezumownego brexitu”. Upadek rządu Johnsona jest niewykluczony, ponieważ część proeuropejskich torysów może poprzeć wniosek złożony przez Partię Pracy.
 

Główny doradca premiera Borisa …

Dlaczego Cummings odszedł?

Odejście Cummingsa z grona (przynajmniej oficjalnych) najbliższych doradców Johnsona to skutek przegranej walki frakcyjnej wewnątrz otoczenia premiera. Od pewnego czasu zaczęło w niej przeważać bardziej umiarkowane skrzydło.

Pandemia i kryzys gospodarczy, a zapewne także wyborcza przegrana Donalda Trumpa w USA, przekonały zdaje się Johnsona do złagodzenia kursu. Dodatkowo Cummings przysporzył premierowi sporo kłopotów, gdy wiosną, podczas pierwszego lockdownu złamał warunki kwarantanny i zawiózł swojego syna do teściów na drugi koniec Anglii, choć czekał już wówczas na wynik testu na koronawirusa, a potem okazał się być zakażony.

Johnson bronił wówczas publicznie swojego najważniejszego doradcy i nie dopuścił do jego dymisji, choć domagały się tego media. Ale akcje Cummingsa zaczęły na Downing Street powoli spadać. Tym bardziej, że również negocjacje handlowe z UE okazały się trudne, bo Bruksela wcale nie zamierzała mięknąć wobec twardej postawy Londynu.

Brytyjskie media – m.in. BBC, „Times” i „Guardian” – są zgodne, że odejście Cummingsa ma związek z przegraną walką frakcyjną w otoczeniu Johnsona i wieszczą stopniowe łagodzenie politycznego kursu premiera.

Źródła BBC informują, że Cummings nosił się już decyzją o dymisji wraz z końcem roku, czyli wraz z upływem okresu przejściowego po brexicie. Ale nieuchronna porażka i coraz bardziej prawdopodobne odwołanie go, skłoniło go do wykonaniu ruchu jako pierwszy.

Jak podaje pochodzące z rządu źródło w rozmowie z BBC, na Downing Street „czuje się ulgę” po tym jak Cummings sam zrezygnował ze swojego stanowiska. I zwracają uwagę, że dobę wcześniej odszedł też inny bliski doradca Johnsona, a jednocześnie osoba powiązana z Cummingsem, czyli dyrektor ds. komunikacji medialnej Lee Cain. Cain także były współpracownikiem Johnsona od bardzo dawna.