Węgry: Pierwsze zatrzymania za „rozpowszechnianie fake newsów”

Premier Węgier Viktor Orban [Facebook Viktora Orbana]

Premier Węgier Viktor Orban [Facebook Viktora Orbana]

Pierwsze osoby zamieszczające w internecie krytyczne komentarze na temat działań rządu Viktora Orbána zostają zatrzymane i oskarżone o „rozpowszechnianie fałszywych informacji podczas pandemii”. Na Węgrzech grozi za to obecnie do 5 lat więzienia.

 

Poranne aresztowania

Rankiem 12 maja policja zapukała do domu Andreasa, 64-latka spod Szerencs. 28 kwietnia napisał on na Facebooku, że przywódca kraju celowo zaplanował datę złagodzenia restrykcji na oczekiwany szczyt koronawirusowych zachorowań na Węgrzech, co w efekcie doprowadzi do masowych zachorowań. Zaadresowany do „drogiego lidera i dyktatora” post Andreasa skomentowało i udostępniło kilkanaście osób. Aresztowano go pod zarzutem „uzasadnionego podejrzenia o podżeganie do strachu”. Po przesłuchaniu jednak policja stwierdziła, że Andreas nie popełnił żadnego przestępstwa i jeszcze tego samego dnia został zwolniony, a sprawa zamknięta. W rozmowie z portalem 444.hu mężczyzna opowiadał, że policja wypytywała go, „kogo dokładnie nazwał dyktatorem”.

Koronawirus: Orbán zapowiada stopniowe znoszenie obostrzeń

Jaki plan odmrażania życia społecznego mają Węgry?

Z kolei o poranku 13 maja w znajdującym się pod rumuńską granicą miasteczku Gyula zatrzymano lokalnego polityka opozycyjnej partii Momentum Janosa Csokę-Szűcsa. Także w tym przypadku chodziło o facebookowy post. 20 kwietnia, gdy w wielu węgierskich miastach miały miejsce demonstracje antyrządowe, Csóka-Szűcs podzielił się na lokalnej grupie wezwaniem do demonstracji, dodając, że „w Gyula również opróżniono 1 170 łóżek” (takie ogólnokrajowe działanie rzeczywiście miało miejsce – 60 proc. wszystkich łóżek szpitalnych zostało wówczas zwolnionych dla pacjentów z COVID-19). Oskarżony o „utrudnianie walki z pandemią” Csóka-Szűcs spędził na komisariacie 4 godziny. Policja urządziła także przeszukanie jego domu, konfiskując mu komputer i telefon komórkowy. O sprawie doniósł liberalny portal Magyar Narancs oraz partyjna koleżanka Csóki-Szűcsa, Katalin Cseh, która zaapelowała na twitterze o rozpowszechnianie tej historii.

Brexit: Zdecydowana większość Brytyjczyków chce przedłużenia okresu przejściowego

Aż 77 proc. Brytyjczyków uważa, że brexitowy okres przejściowy powinien zostać przedłużony, a władze powinny skupić się na walce z koronawirusem.

Szerokie koronawirusowe uprawnienia rządu Orbana

Przegłosowana przez węgierski parlament 30 marca tzw. ‚ustawa antykoronawirusowa’  dała premierowi Viktorowi Orbánowi bardzo szerokie uprawnienia na czas pandemii. Zgodnie z zapisami przygotowanej przez rząd Orbána i parlamentarzystów Ustawy Zasadniczej z 2011 r., ustawa wprowadziła bezterminowo stan nadzwyczajny i zawiesiła działalność parlamentu. Dało to rządowi prawo do wydawania niewymagających zgody parlamentu dekretów. Dodatkowo ustanowiono wysokie kary za „szerzenie fake newsów”. Grozi za to kara wiezienia nawet do 5 lat. Według węgierskich władz przepisy te mają pomagać w walce z epidemią koronawirusa, zdaniem opozycji chodzi jedynie o umocnienie władzy Orbána. Przepis o  karach za „dezinformację” jest natomiast postrzegany jako zagrożenie wolności mediów, ponieważ może służyć do kneblowania ust niepokornym dziennikarzom.

Według podanych przez policję danych do 11 maja postępowanie za rozpowszechnianie fałszywych informacji oraz podżeganie do strachu zostało wszczęte przeciwko 85 osobom.

Zdaniem niezależnego posła Akosa Hadhazy’ego, wzywającego Węgrów do tego, aby nie obawiali się władzy, w owych zatrzymaniach bardziej niż o zastraszenie jednostki chodzi właśnie o próbę wywołania zbiorowego poczucia strachu, co „zdeterminowałoby los kraju na lata”.

Tymczasem szef kancelarii Orbána Gergely Gulyas nie wyklucza, że szerokie uprawnienia przyznane premierowi w marcu mogą być już niedługo – nawet w czerwcu – wycofane, bowiem pandemia przebiega na Węgrzech coraz łagodniej.

Chiny: Masowe testy w Wuhan, nowe ogniska infekcji w Jilin

Trwają wielkie przesiewowe badania mieszkańców miasta Wuhan w środkowych Chinach, gdzie w ubiegłym roku rozpoczęła się pandemia koronawirusa SARS-CoV-2.

Parlament Europejski wzywa do nałożenia na Węgry sankcji ekonomicznych

Kwestią kontrowersyjnych węgierskich przepisów dotyczących koronawirusa zajął się w trakcie dzisiejszego posiedzenia także Parlament Europejski. Większość mówców podkreśliła, że środki nadzwyczajne podjęte przez rząd węgierski w celu zwalczania pandemii COVID-19, w tym ogłoszenie stanu wyjątkowego na czas nieokreślony oraz ograniczanie wolności słowa, nie są zgodne z przepisami UE i stanowią rosnące zagrożenie dla demokracji. Europarlamentarzyści wezwali Komisję Europejską do wszczęcia postępowania o naruszenie przepisów oraz nałożenie na Węgry sankcji ekonomicznych (wstrzymanie środków z nowych perspektyw finansowych i planu odbudowy), dopóki nie zaczną one przestrzegać zasad państwa prawa.

Zaproszony do udziału w posiedzeniu Orbán odpisał, że „jest zbyt pochłonięty walką z epidemią”.

W ostatnim raporcie Freedom House z uwagi na silnie scentralizowaną władzę i przejęcie kontroli nad sektorem medialnym Węgry zostały uznane za państwo autorytarne.

Tymczasem według sondażu przeprowadzonego ostatnio przez Instytut Nezőpont aż 72 proc. ankietowanych popiera koronowirusowe działania rządu, a ponad połowa głosowałaby na rządzącą partię Fidesz premiera Orbána.

Freedom House: Polska demokracja coraz bardziej słabnie

Spośród 29 ocenianych państw Europy Środkowo-Wschodniej tylko 10 zostało uznanych za w pełni demokratyczne

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY