W Rumunii do władzy wracają socjaldemokraci

Źródło: Komisja Europejska 6/12/2003

Wczorajsze (11 grudnia) wybory parlamentarne w Rumunii wygrała postkomunistyczna Partia Socjaldemokratyczna (PSD), uzyskując ok. 45 proc. głosów – wynika z sondaży exit polls. Na drugim miejscu, z dużo słabszym wynikiem – 20-21 proc. głosów, znalazła się centroprawicowa Partia Narodowo-Liberalna (PNL), a na trzecim – nowy, również centroprawicowy Związek Zbawienia Rumunii (USR), który dostał 8-9,2 proc.  głosów.

Według szacunków frekwencja w wyborach wyniosła ok. 40 proc. Oficjalne wyniki spodziewane są dziś.

Koniec rządu technicznego

Zdaniem ekspertów PSD wygrała dzięki poparciu wiejskiego, starszego elektoratu, który zdołała do siebie przekonać wielokrotnie powtarzanymi obietnicami wysokich podwyżek pensji i emerytur. Natomiast ani PNL, ani USR nie udało się wykorzystać w swoich kampaniach niezadowolenia z rządów socjaldemokratów po wyborach z 2012 roku. Rządy PSD zakończyły się rok temu wymuszoną demonstracjami dymisją premiera Victora Ponty. Bezpośrednią przyczyną tej dymisji był pożar w bukareszteńskim klubie Colectiv, w wyniku którego – z powodu nieprzestrzegania norm bezpieczeństwa – zginęły 64 osoby. Od roku rządzi w Rumunii techniczny gabinet byłego komisarza UE, Daciana Ciolosa, wspieranego przez centroprawicę.

>> Czytaj więcej o protestach w Rumunii

Będzie rząd socjaldemokratów z liberałami?

Z exit polls wynika także, że PNL i USR dostały mniej głosów niż przewidywały to przedwyborcze sondaże, natomiast tyle co w przedwyborczych sondażach, czyli ok. 5-6 proc. głosów otrzymał główny sojusznik socjaldemokratów – Sojusz Liberałów i Demokratów (ALDE) obecnego szefa Senatu Calina Popescu-Tariceanu. Lider PSD Liviu Dragnea zapowiedział po ogłoszeniu danych exit polls, że ma zamiar rozpocząć z ALDE rozmowy o powołaniu nowej większości parlamentarnej.

Rumuni wybierali w niedzielę dwuizbowy parlament: 332 deputowanych i 134 senatorów. Zmieniona w zeszłym roku ordynacja wyborcza ograniczyła liczbę zarówno posłów, jak i senatorów, gwarantując jednocześnie 19 miejsc mniejszościom narodowym i ułatwiając głosowanie Rumunom przebywającym za zagranicą. Rumunia, która razem z Bułgarią weszła do UE w 2007 r., pozostaje jednym z najbiedniejszych państw członkowskich (co czwarty mieszkaniec tego kraju żyje w ubóstwie, średnie wynagrodzenie wynosi równowartość 420 euro, a z 21 najuboższych regionów unijnych aż pięć znajduje się w Rumunii). Z tego powodu już ok. 3 mln Rumunów wyjechało z kraju (obecnie mieszka ich tam niespełna 20 mln) w poszukiwaniu lepszego życia.

>> Czytaj więcej o wsparciu UE dla Rumunii