W Parlamencie Europejskim krytycznie o praworządności w Polsce

Wiceszef KE Frans Timmermans, źródło Rada UE

Wiceszef KE Frans Timmermans, źródło Rada UE

Upolitycznianie Krajowej Rady Sądownictwa, podważanie niezależności sądów czy rozmontowanie Trybunału Konstytucyjnego, to niektóre zarzuty, jakie wczoraj (20 listopada) kierowali europosłowie pod adresem polskich władz. Tymczasem dzisaj (21 listopada) do Sejmu trafił projekt nowelizacji ustawy o SN, który pozwala wrócić do pracy sędziom, którzy zostali przeniesieni w stan spoczynku.

 

Wysłuchanie dotyczące stanu praworządności w Polsce, które odbyło się w komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE) Parlamentu Europejskiego, trwało ponad trzy godziny.

Uczestniczyli w nim m.in. wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans, przedstawiciele Komisji Weneckiej, Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa i polski Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Nie uczestniczył natomiast ani minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro (choć był zaproszony), ani szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz, ani premier Mateusz Morawiecki, a stanowiska polskiego rządu bronili europosłowie PiS. “Niestety, polski rząd nie przyjął zaproszenia na nasze wysłuchanie” – ogłosił przewodniczący LIBE Claude Moraes.

Wczorajsze wysłuchanie w PE odbyło się w następstwie wrześniowej wizyty europosłów z komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych w Polsce.

Parlament Europejski: Ubolewamy, że nie spotkali się z nami najważniejsi przedstawiciele polskich władz

Wizytą Komisji Wolności Obywatelskich (LIBE) Parlamentu Europejskiego rozpoczyna się postępowanie przeciwko Polsce na podstawie artykułu 7 (konkretnie artykuł 7.1).Od środy posłowie Komisji przebywali w Polsce, aby ocenić stan zagrożenia dla rządów prawa i podstawowych wartości UE.
 

Delegacja Parlamentu Europejskiego przyjechała do …

Timmermans: Żadna z obaw Komisji nie została rozwiana

Timmermans powtórzył, że przeprowadzona w Polsce reforma ogranicza niezależność systemu sprawiedliwości i podział władz. “Do dziś strona polska nie rozwiała żadnej z obaw Komisji. Systemowe zagrożenie praworządności nadal istnieje” – oświadczył wiceszef KE przypominając powody uruchomienia wobec Polski procedury art. 7 Traktatu o UE.

Kwadrans o Polsce w KE

Wczorajsza (12 listopada) dyskusja dotycząca praworządności w Polsce nie wzbudziła wielkiego zainteresowania i trwała jedynie 15 minut. Głos w tej sprawie zabrały bowiem tylko dwie osoby: wiceszef KE Frans Timmermans i ambasador Polski przy UE Andrzej Sadoś.

Timmermans wyliczał także nowe, budzące wątpliwości działania polskich władz: postępowania dyscyplinarne wobec sędziów krytycznie nastawionych do reformy i odbieranie wzywanym na przesłuchania możliwości skorzystania z pełnomocników prawnych, a także stanowisko polskiego rządu, w którym utrzymuje, że do wykonania decyzji TSUE ws. zawieszenia przepisów ustawy o SN wymaga zmiany prawa.

Wiceszef KE podkreślił przy tym, że polski rząd nie przedstawił dotychczas takiej nowelizacji. Zwrócił ponadto uwagę na niedawną uchwałę nowej KRS stwierdzającą, że sędziowie SN, którzy przeszli w stan spoczynku, w świetle kwestionowanych przepisów nadal są emerytami (a nie, jak zdecydował TSUE w swoich środkach tymczasowych, sędziami Sądu Najwyższego).

Wniosek polskiego ministra podważa podstawy istnienia UE

Frans Timmermans zwrócił też uwagę, że polski prokurator generalny i minister sprawiedliwości poprosił Trybunał Konstytucyjny o rozstrzygnięcie ws. niekonstytucyjności decyzji TSUE, w odniesieniu do stanu i organizacji polskiego sądownictwa. “Ten wniosek ministra sprawiedliwości podważa podstawy istnienia Unii Europejskiej” – ocenił wiceszef KE.

Kolejna odsłona sporu o SN

Wiceszef KE Frans Timmermans skrytykował polski rząd za kontynuowanie zmian w SN, szef Rady Europejskiej Donald Tusk uznał, że lepsze dla Polski byłoby zakończenie tego sporu, a minister Zbigniew Ziobro chce, by TK orzekł czy art. 267 Traktatu o UE jest zgodny z polską konstytucją.

Trybunał Konstytucyjny instrumentem prawnym w rękach władz

Profesor Jean-Claude Scholsem z Komisji Weneckiej przypominał spór dotyczący Trybunału Konstytucyjnego, zwracając uwagę, że to jeszcze za rządów Platformy Obywatelskiej Sejm nominował do Trybunału pięciu sędziów, z czego dwóch bezprawnie. Dodał, że wszyscy z tej grupy – nawet ci wybrani zgodnie z regułami – zostali zastąpieni członkami TK nominowanymi przez PiS. Wobec wymiany sędziów TK na bezprawnie nominowanych, a także w związku z niewykonaniem orzeczeń TK w tej sprawie, instytucja ta działa –  w ocenie Scholsema – de facto wbrew ustawie zasadniczej.

Ekspert Rady Europy zauważył również, że TK stracił swój autorytet, a liczba spraw kierowanych do niego maleje. “Trybunał Konstytucyjny stał się swego rodzaju instrumentem prawnym w rękach obecnego rządu, który uruchamia tę `maszynkę`, gdy mu to pasuje – ocenił Schlosem.

Krytyka instytucji skargi nadzwyczajnej

W swoim wystąpieniu Scholsem krytykował również nową KRS, gdzie – jego zdaniem – doszło do nominacji politycznych, a także zmiany w Sądzie Najwyższym oraz instytucję skargi nadzwyczajnej. W ocenie eksperta Rady Europy przypomina ona „system sądów sowieckich”, które przewidywały możliwość kwestionowania wyroków. Scholsem podkreślił ponadto, że minister sprawiedliwości jest jednocześnie prokuratorem generalnym, a to zwiększa jego wpływ na organy ścigania w Polsce.

W ocenie Keesa Sterka z Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa polska Krajowa Rada Sądownictwa nie jest już niezależna od władzy wykonawczej. Dodał, że nowa KRS popiera wszystkie rządowe reformy popierane i nie wypowiada się w imieniu sędziów broniących niezależności wymiaru sprawiedliwości.

KRS realizuje postanowienie Trybunału Sprawiedliwości UE

Krajowa Rada Sądownictwa nie wezwie na przesłuchania kolejnych kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego dostosowując się w ten sposób do postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – zapowiedział wczoraj (30 października szef nowej KRS sędzia Leszek Mazur.

Politycy PiS w obronie reform wymiaru sprawiedliwości

Europoseł PiS Karol Karski przyznał, że w każdym państwie powinien być trójpodział władzy. Miał jednak zastrzeżenia do udziału sędziów w demonstracjach, w programach publicystycznych i spotkaniach ugrupowań opozycyjnych. “To moim zdaniem jest zachwianie trójpodziału władzy. Sędzia powinien wypowiadać się przez orzeczenia, a nie brać udział w życiu politycznym” – argumentował Karski.

Odnosząc się natomiast do zarzutów o połączenie urzędu ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, powiedział, że historycznie w Polsce tak było przez prawie cały czas, poza latami 2010-2015. “To model znany w wielu państwach europejskich” – dodał polityk PiS.

KE analizuje polski raport o działaniach na rzecz realizacji decyzji TSUE

Wiceszef KE odnotował, że Warszawa przesłała wczoraj do KE raport nt. działań podjętych przez Polskę w celu zastosowania się do decyzji TSUE. “Komisja szczegółowo analizuje w tej chwili raport polskich władz” – zapewnił Timmermans w PE.

Polska podtrzymuje swoje stanowisko wobec orzeczenia TSUE?

Polski rząd przekazał wczoraj (19 listopada) wieczorem Komisji Europejskiej informację o realizacji środków tymczasowych Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczących Sądu Najwyższego – podały media powołując się na źródła w Brukseli. Na razie nie wiadomo co ten dokument zawiera.

Przedstawiciel władz Rumunii Mugur Chivu zapowiedział ze swej strony, że podczas rumuńskiego przewodnictwa w UE nie przewiduje zmian w procedurze ochrony praworządności w ramach art. 7 Traktatu o UE prowadzonej wobec Warszawy. Choć Bukareszt sam znalazł się z tego samego powodu pod lupą KE,  to zapewnia że sprawa będzie „nadal bardzo poważnie traktowana”.

Austriacka prezydencja potwierdziła natomiast, że w ramach postępowania z art. 7 Traktatu o UE na najbliższym, grudniowym posiedzeniu Rady UE ds. Ogólnych unijni ministrowie ponownie zajmą się sytuacją sytuacją w  Polsce.

Projekt nowelizacji ustawy o SN już w Sejmie

Tymczasem dzisiaj rano (21 listopada) do Sejmu trafił projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Został złożony przez posła PiS Marka Asta i jest efektem zastosowania się partii rządzącej do postanowień TSUE o tzw. środkach tymczasowych oraz zawieszeniu obowiązywania ustawy o SN. Nowelizacja zakłada, że sędziowie, którzy zostali przeniesieni na emeryturę poprzednią ustawą, będą mogli wrócić do pracy. Jednak „ci, którzy chcieliby pozostać w stanie spoczynku też mają taka możliwość” – zaznaczył Ast.

Parlament jeszcze dziś (21 listopada) zajmie się projektem złożonym przez posła PiS.