W Bułgarii rząd tymczasowy i przedterminowe wybory

Prezydent Bułgarii Rumen Radew, źródło: http://www.rumenradev.org

Nowy prezydent Bułgarii Rumen Radew zdecydował wczoraj (24 stycznia), że w najbliższy piątek nastąpi rozwiązanie parlamentu i rozpisane zostaną przedterminowe wybory parlamentarne. Odbędą się one 26 marca.

 

W niedzielę Radew objął funkcję głowy państwa, którą sprawować będzie przez pięć lat.

Dekret prezydenta

Wtorkowym dekretem bułgarski prezydent mianował również Ogniana Gerdżikowa na szefa rządu tymczasowego. Rząd ten zastąpi gabinet centroprawicowego premiera Bojko Borysowa. Borysow podał się do dymisji w listopadzie zeszłego roku po porażce centroprawicowej kandydatki Cecki Caczewej w wyborach prezydenckich.

>> Czytaj więcej o dymisji rządu Borysowa

Szef rządu tymczasowego

Gerdżikow, 70-letni prawnik, profesor prawa handlowego, był przewodniczącym parlamentu w latach 2001-2005 r. i jednym z założycieli partii byłego bułgarskiego cara Symeona Sakskoburggotskiego, który w tym samym okresie pełnił funkcję premiera. Gerdżikow nadal zachowuje bliskie kontakty z byłym carem, który popiera Radewa. Choć oficjalnie Sakskoburggotski wycofał się z życia politycznego, w dalszym ciągu utrzymuje w kraju rozległe kontakty polityczne.

Nowy prezydent

Rumen Radew, 53-letni pilot i generał w stanie spoczynku, jako kandydat opozycyjnej partii socjalistycznej, zwyciężył w wyborach prezydenckich w listopadzie zeszłego roku. Swoje obowiązki przejął jednak dopiero trzy dni temu.

>> Czytaj więcej o wyborze Radewa

Ustępujący prezydent Rosen Plewnelijew w swoim ostatnim przemówieniu podkreślił, że Bułgaria nie powinna zmieniać kierunku z ostatniej dekady, czyli dalej trzymać się orientacji euroatlantyckiej i drogi demokratycznego rozwoju.

>> Czytaj więcej o ostatnim wystąpieniu Plewnelijewa

Rząd tymczasowy

Głównym zadaniem rządu Gerdżikowa, którego skład nie został jeszcze podany, ma być przygotowanie marcowych wyborów. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo jednak, że szef tego gabinetu nie będzie w nim jedynym przedstawicielem Ruchu Narodowego na rzecz Stabilizacji i Postępu (dawnej partii Sakskoburggotskiego). Szefem dyplomacji ma być bowiem Radi Najdenow, były ambasador w Niemczech, a wcześniej szef gabinetu byłego cara.