Utrzymują się rozbieżności ws. ustawy “kagańcowej”

źródło Pixabay:NomeVisualizzato

Nowa KRS pozytywnie oceniła ustawę represyjną, przeciwne opinie wydali wcześniej m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich i Sąd Najwyższy, a sędzia TSUE ostrzegł, że przyjęcie jej w obecnym kształcie grozi Polsce wyjściem z “przestrzeni europejskiej”.

 

Nowelizacja ustaw sądowych wprowadza m.in. odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za „działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów”.

Nowela wprowadza też zmiany w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego. Kandydata na to stanowisko będzie mógł zgłosić każdy sędzia SN, a w przypadku braku kworum w ostatecznym stopniu planowanej procedury do ważności wyboru wymagana będzie obecność tylko 32 sędziów SN.

KRS: Ustawa służy realizacji konstytucyjnej zasady trójpodziału władz

„Ustawa w brzmieniu uchwalonym przez Sejm i przekazana do Senatu służy realizacji konstytucyjnej zasady trójpodziału władz” – uznała nowa Krajowa Rada Sądownictwa w przyjętej w piątek (10 stycznia) uchwale ws. ustawy nazywanej represyjną, kagańcową lub dyscyplinującą sędziów. Pozytywnie zaopiniowała także zapisy dyscyplinujące sędziów.

Rada przekonuje, że ustawa ta nie narusza zasad, dla ochrony których została powołana KRS. „Preambuła projektu stwierdza, że wystąpiła uzasadniona konieczność wprowadzenia konkretnych zmian, służących ochronie gwarancji bezpieczeństwa prawnego obywateli i ich zaufania do państwa oraz stanowionego przez nie prawa” – zauważa w przyjętym stanowisku.

Sasin: Jeśli uznamy, że opinia Komisji Weneckiej jest godna zastosowania, to się zastosujemy

Wicepremier Jacek Sasin zapowiedział, że jeśli polski rząd uzna opinię Komisji Weneckiej za godną zastosowania, to się do niej zastosuje, a szef sejmowej komisji sprawiedliwości Marek Ast oświadczył, że Zjednoczona Prawica będzie „z całą pewnością bronić ustawy” dyscyplinującej sędziów.

Podkreśla przy tym, że proponowane zmiany służą “ochronie niepodważalnego charakteru statusu sędziego, którego dotychczasowy stan prawny nie zapewnia w dostatecznie wysokim stopniu (…) konieczności przeciwdziałania zjawisku podważania statusu sędziego przez jakikolwiek organ władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej”.

KRS zwraca ponadto uwagę, że podważenie prezydenckiego aktu powołania na urząd sędziego byłoby możliwe „tylko w razie uznania, że akt ten został powzięty w czasie wykraczającym poza kadencję prezydenta albo, że dokonała go inna osoba, czyli w przypadku ustalenia nieistnienia tego aktu”.

Rada: Ustawa zabezpiecza prawidłowy tok procedury wyboru I prezesa SN

„Wprowadzane zmiany zwiększają transparentność procedury wyboru I prezesa SN, m.in. dzięki wprowadzeniu uproszczonych zasad co do przewodniczenia Zgromadzeniu Ogólnemu Sędziów SN, które dokonuje wyboru kandydatów na to stanowisko oraz terminów zwoływania kolejnych posiedzeń tego organu”. W jej ocenie gwarantuje to udział wszystkich sędziów SN w wyborze I prezesa tego sądu. „Uchwalone przepisy zabezpieczają prawidłowy tok procedury wyboru pierwszego prezesa SN i umożliwiają jej przeprowadzenie także w wypadku nieprzewidzianych okoliczności” – głosi stanowisko.

KRS pozytywnie ocenia również przewidziane w ustawie uprawnienia prezydenta – “osoby posiadającej najmocniejszy mandat demokratyczny w państwie” – zarówno w procesie wyznaczania w wyjątkowych sytuacjach przewodniczącego Zgromadzenia, jak i powierzania wykonywania obowiązków I prezesa SN w przypadku niemożliwości wyboru kandydatów.

Rada zwraca jednocześnie uwagę na „konieczność zachowania odpowiednich form ekspresji przez niektórych przedstawicieli środowisk prawniczych”, ale widzi także “potrzebę dialogu środowisk prawniczych, opartego na wzajemnym szacunku i zrozumieniu, który podniósłby poziom dyskursu prowadzonego w przestrzeni publicznej, a dotyczącego ważkich dla ustroju państwa kwestii”.

Zaostrza się konflikt wokół wymiaru sprawiedliwości

PiS przekonuje, że chce uniknąć chaosu prawnego i podważania przez sędziów statusu i wyroków innych sędziów. Politycy opozycji twierdzą natomiast, że zgłoszony przez PiS projekt ustawy jest niezgodny z konstytucją, stanowi zagrożenie dla praworządności i wypycha Polskę z UE. 

Sąd Najwyższy krytycznie o nowelizacji ustaw sądowych

Po przyjęciu tzw. ustawy represyjnej przez Sejm, opinię na jej temat wydał także Sąd Najwyższy. W ocenie SN cele wyrażone w preambule nie przystają do treści uchwalonej ustawy, przepis o „jurysdykcji sędziów” ma na celu obejście skutków wynikających z wyroku TSUE, a przepis zwiększający kompetencje Izby Dyscyplinarnej jest „przejawem podporządkowania władzy wykonawczej”.

„Preambuła, ze wszech miar wskazująca na cele, które powinny być realizowane, w ogóle nie przystaje więc do treści przyjętego aktu prawnego, gdyż de facto w przyjętym akcie prawnym dochodzi do zalegalizowania ewidentnych naruszeń prawa (bez usunięcia ich przyczyny), które zostały dokonane wcześniej przez ustawodawcę, Krajową Radę Sądownictwa oraz Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej” – napisano w opinii.

Ponadto zdaniem SN, przepis zwiększający kompetencje Izby Dyscyplinarnej zawarty w noweli, to „przejaw podporządkowania władzy wykonawczej”.

RPO: Senat powinien odrzucić ustawę w całości

W opublikowanej w środę (8 stycznia) rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar opublikował obszerną, liczącą 58 stron, opinię na temat noweli. W dokumencie skierowanym do marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego ocenił, że „ustawa powinna zostać odrzucona w całości przez Senat RP”. Argumentował m.in., że w ustawie przyjęto „rozwiązania wprowadzające nieakceptowalne z perspektywy prawa konstytucyjnego, międzynarodowego i europejskiego, instrumenty ingerowania w niezawisłość sędziowską oraz wolność słowa i zrzeszania się sędziów”.

Eksperci: Ustawa o sądach sprzeczna z prawem UE i konstytucją

Podczas wczorajszego posiedzenia senackich komisji eksperci przedstawili wiele opinii prawnych, krytycznych wobec nowelizacji ustaw sądowych. Natomiast wiceminister sprawiedliwość Marcin Warchoł przekonywał, że Polska ma prawo do własnych rozwiązań. 

Sędzia TSUE: Ustawa ma uniemożliwić wykonanie wyroku unijnego trybunału

Dzień później (9 stycznia) sędzia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Marek Safjan ocenił, że „tak naprawdę chodzi o to, żeby uniemożliwić realizację wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej”. Zdaniem byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego ustawa “kagańcowa” “wprowadza do systemu prawnego instrumenty blokujące wykonywanie wyroku”.

Prof. Safjan uprzedził, że jeśli wejdzie ona w życie i „okaże się, że mamy do czynienia z niemożliwością realizacji wyroku Trybunału Sprawiedliwości”, to będzie to równoznaczne “z otwarciem procedury naruszeniowej przez państwo członkowskie ze wszystkimi konsekwencjami, w tym finansowymi”. Zwrócił przy tym uwagę, że przyjęcie tej ustawy byłoby niewykonaniem wyroku TSUE, a konsekwencje z tego wynikające – „odczuwalne przez każdego obywatela”.

Bruksela: Grodzki rozmawiał z Jourovą

Marszałek Senatu przekazał po zakończeniu spotkania z przedstawicielami KE w Brukseli, że rozmowy dotyczyły przyjętej przez Sejm nowelizacji ustaw sądowych. Po powrocie do Warszawy Tomasz Grodzki zapewnił, że nie zamierza uprawiać równoległej polityki zagranicznej, co zarzucają mu politycy rządzącego ugrupowania.

Według sędziego TSUE w Polsce „pojawiają się rozmaite zagrożenia”. “Dla nas, prawników, sędziów, największym wyzwaniem jest zagrożenie dla państwa prawa” – powiedział w TVN24 i podkreślił, że nie ogranicza się ono do jednego państwa członkowskiego. “Jeżeli w jakimś państwie członkowskim łamie się zasady związane z funkcjonowaniem państwa prawa czy występują poważne zagrożenia dla państwa prawa, zwłaszcza dla zasad ochrony sądowej, to jest to sytuacja, która odbija się bezpośrednio na całości przestrzeni europejskiej” – przekonywał Safjan. Zapewnił przy tym, że „to jest sprawa wszystkich nas, wszystkich Europejczyków, bo każdy z nas, w ramach wspólnej Europy, ma prawo oczekiwać tego samego standardu ochrony w każdym państwie członkowskim i gwarancji praw, które są wpisane do Karty praw podstawowych Unii Europejskiej”.

Zdaniem profesora w tzw. ustawie kagańcowej, „tak naprawdę chodzi o to, żeby uniemożliwić realizację wyroku TSUE”. Safjan wyjaśniał, że „czym innym jest, kiedy się zdarza przeszkoda, państwo nie daje rady (wykonać wyroku) z tych lub innych powodów”, a czym innym sytuacja, w której jest to “świadoma działalność ustawodawcza intencjonalnie nakierowana na to, żeby uniemożliwić wykonanie orzeczenia”.

W Senacie powstał zespół doradców ds. ochrony konstytucyjności prawa

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki wręczył wczoraj nominacje członkom zespołu doradców ds. ochrony konstytucyjności prawa. Zespół, który będzie działał przy marszałku Senatu jako organ opiniodawczo-doradczy, został powołany jeszcze w grudniu zeszłego roku, ale wczoraj marszałek wręczył nominacje jego 15 członkom.

Były prezes TK ostrzegł, że jeżeli de facto znajdziemy się poza Unią, to konsekwencje odczuje każdy obywatel. Jego zdaniem największym zagrożeniem byłoby uznanie, że w Polsce nie ma niezależnych sądów ani niezawisłych sędziów. “Mam nadzieję, że tak się nigdy nie stanie, ale gdyby tak się stało, to oznacza, że my w gruncie rzeczy de facto wychodzimy z przestrzeni europejskiej. Nawet nie chodzi o to, że Polska się formalnie znajdzie poza kręgiem Unii Europejskiej” – podkreślił Safjan

Podał przy tym przykład strefy Schengen, która nagle okaże się niedostępna dla Polaków.  “Nie może istnieć przestrzeń bez granic w sytuacji, w której nie ma gwarancji respektowania prawa unijnego” – tłumaczył. Dodał, że załamie się również współpraca między sądami poszczególnych państw członkowskich. “Jeżeli obywatel unijny w momencie, gdy zaczyna prowadzić jakikolwiek biznes, nie może mieć zagwarantowanego poziomu ochrony, który przyznaje mu prawo europejskie, to nikt w naszym kraju nie będzie inwestował” – wyjaśniał sędzia TSUE.

Protesty w obronie sędziów w ponad 200 miastach Polski

Pod hasłem “Dziś Sędziowie – jutro Ty!” w ponad 200 miastach Polski tysiące ludzi protestowały przeciwko tzw. ustawie kagańcowej. Ludzie zebrali się przed sądami we wszystkich największych miastach kraju, a także w wielu mniejszych ośrodkach.

 

Duże demonstracje odbyły się m.in. w …