USA: Trump zdymisjonował sekretarza obrony Marka Espera. Co stało się przyczyną konfliktu?

Były sekretarz obrony USA Mark Esper

CNN, powołując się na swoje źródła, wskazuje, że pozycja Marka Espera (na zdj.) w administracji już od jakiegoś czasu była niepewna z powodu jego napiętych relacji z głową państwa. / Fot. Marvin Lynchard, Departament Obrony USA [Flickr, U.S. Secretary of Defense, CC BY 2.0]

Prezydent USA Donald Trump poinformował na Twitterze o zwolnieniu szefa Pentagonu Marka Espera. Jego obowiązki przejmie Christopher Miller. Amerykańskie media donoszą, że powodem decyzji miały być niesnaski między prezydentem a dotychczasowym sekretarzem obrony.

 

Informację o dymisji Marka Espera jako pierwsza przekazała telewizja CNN. Wkrótce doniesienia potwierdził na Twitterze sam Donald Trump, dodając, że obowiązki sekretarza obrony przejmie od tej chwili Christopher Miller.

„Mam przyjemność poinformować, że Christopher C. Miller, wysoko ceniony dyrektor Krajowego Centrum ds. Antyterroryzmu (jednogłośnie potwierdzony przez Senat), będzie pełnił obowiązki sekretarza obrony ze skutkiem natychmiastowym. Chris wykona świetną pracę!”, napisał Trump.

„Mark Esper został zdymisjonowany. Dziękuję za jego służbę”, stwierdził zdawkowo, co zdaniem mediów może być dowodem na wzajemną niechęć między oboma politykami – tym bardziej, że zmiana na kluczowym stanowisku w amerykańskiej administracji na dwa miesiące przed jej ustąpieniem w związku z wyborami nie wydaje się mieć większego sensu z praktycznego punktu widzenia.

Kością niezgody walka z rasizmem?

CNN, powołując się na swoje źródła, wskazuje, że pozycja Marka Espera w administracji już od jakiegoś czasu była niepewna z powodu jego napiętych relacji z głową państwa. Według informatorów telewizji już od kilku tygodni szukano sposobu, aby pozbyć się szefa Pentagonu. On sam miał już jakiś czas temu przygotować list z rezygnacją.

Choć jeszcze w sierpniu Trump ironicznie przezwał sekretarza obrony „Yesper”, sugerując, że ten w każdej sprawie się z nim zgadza, to powołujący się na źródła w Pentagonie serwis internetowy telewizji NBC twierdzi, że od jakiegoś czasu Esper budował swoją coraz bardziej niezależną pozycję w amerykańskiej administracji.

Relacje Trumpa z Esperem miały się poważnie pogorszyć w czerwcu, gdy w obliczu protestów wywołanych śmiercią George’a Floyda wyraził sprzeciw wykorzystania żołnierzy w czynnej służbie do tłumienia demonstracji ludności. „Opcja użycia żołnierzy powinna być wykorzystana tylko w ostateczności, w najpilniejszych i najbardziej dramatycznych sytuacjach. Obecnie nie jesteśmy w takiej sytuacjach”, powiedział wówczas.

Esper przyznał wtedy także, że popełnił błąd, pojawiając się obok Trumpa, gdy prezydent w poniedziałek wieczorem z Biblią w ręku ustawił się do zdjęcia przed ewangelickim kościołem św. Jana, w którym w nocy z niedzieli na poniedziałek podpalono piwnicę. „Robię wszystko, co w mojej mocy, aby pozostać apolitycznym i unikać sytuacji, które mogą wydawać się polityczne”, zapewnił. Co więcej, szef Pentagonu był otwarty wobec pomysłu zmian nazw baz wojskowych upamiętniających generałów Konfederatów. Sprawa dotyczyła ustawy o wydatkach obronnych (NDAA) na 2021 r.

Inne sprawy sporne

Ponadto Trump publicznie wyrażał swoje niezadowolenie z faktu, że w jego opinii Esper nadmiernie koncentruje się na działaniach militarnych, a nie na zapewnianiu zysku amerykańskiemu przemysłowi zbrojeniowemu.

Prezydent i szef Departamentu Obrony mocno różnili się również w spojrzeniu na Sojusz Północnoatlantycki, z niechęci do którego znany jest Trump. Mark Esper miał w przyszłym tygodniu udać się do Europy, by prowadzić rozmowy na temat obecności wojsk amerykańskich na kontynencie.

Kamala Harris: Kim jest nowa wiceprezydent-elekt USA?

Kamala Harris jest sojuszniczką mniejszości czy kolejną osobą ze starego establishmentu?

Kolejna zmiana na stanowisku sekretarza obrony

Obemujący obowiązki po Esperze Christopher Charles Miller będzie już piątym sekretarzem obrony za rządów Donalda Trumpa. Poprzednik obecnego prezydenta, Barack Obama miał czterech sekretarzy obrony w ciągu ośmiu lat, zaś George W. Bush – tylko dwóch.

Mark Esper na czele Pentagonu zastąpił Jamesa Mattisa, który zrezygnował w grudniu 2019 roku w odpowiedzi na decyzję Donalda Trumpa o wycofaniu sił USA z północnej Syrii. Niedługo później Ankara zaatakowała tereny kontrolowane przez kurdyjskie Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG), sojuszników Ameryki w walce z ISIS.

Esper w listopadzie 2017 roku został zaprzysiężony jako sekretarz ds. sił lądowych; wcześniej przez siedem lat pracował jako wiceprezes ds. relacji z rządem w koncernie zbrojeniowym Raytheon. Wcześniej należał m.in. do personelu komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów oraz senackiej komisji spraw zagranicznych. Sprawował też wysokie stanowisko w Pentagonie oraz był planistą wojskowym w armii USA. Pracował w konserwatywnym think tanku Heritage.

Podczas swojej dziesięcioletniej służby wojskowej Esper uczestniczył w pierwszej wojnie w Zatoce Perskiej w 1990 i 1991 roku jako oficer piechoty 101. Dywizji Powietrznodesantowej, a później dowodził powietrznodesantową kompanią strzelców w Europie.

Pełniący od poniedziałku (9 listopada) obowiązki sekretarza obrony Christopher Miller od września był dyrektorem Krajowego Centrum ds. Antyterroryzmu (National Counterterrorism Center – NCTC). Wcześniej był żołnierzem jednostki specjalnej wojsk lądowych, tzw. Zielonych Beretów (Green Berets). Służył m.in. w Afganistanie.