Biden nazywa rzeź Ormian ludobójstwem. Turcja całkowicie odrzuca oświadczenie prezydenta USA

USA, Joe Biden, Donald Trump, wybory, ambasador, Janusz Reiter

Joe Biden Foto via flickr [jlhervàs]

Prezydent USA Joe Biden uznał wczoraj (24 kwietnia) rzeź Ormian dokonaną 100 lat temu przez władze Imperium Osmańskiego za ludobójstwo. Władze Turcji całkowicie odrzucają oświadczenie prezydenta Stanów Zjednoczonych.

 

 

Do tej pory ludobójstwo Ormian uznało 30 krajów na świecie, w tym większość państw NATO, Francja, którą zamieszkuje liczna ormiańska diaspora czy Polska w 2005 r. Stosowną rezolucję przyjęły także m.in. Rada Europy oraz Parlament Europejski. Decyzja taka spotyka się zawsze z wrogą reakcją Ankary.

Joe Biden jest pierwszym prezydentem USA od 40 lat, który publicznie nazwał ludobójstwem masowe mordy w Imperium Osmańskim sprzed ponad 100 lat.

Ostatnim amerykańskim przywódcą, który użył tego terminu, był Ronald Reagan w 1981 r. Z kolei Donald Trump nazwał w 2017 r. rzeź Ormian „jednym z najstraszniejszych masowych okrucieństw XX w.”, unikając przy tym terminu „ludobójstwo”. Jego wypowiedź spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem Turcji.

Przedstawiciele ormiańskiej diaspory mieszkający w USA, szczególnie w Kalifornii, od dziesiątków lat bezskutecznie apelowali do kolejnych prezydentów o uznanie ludobójstwa. „Oświadczenie prezydenta Bidena w sprawie ludobójstwa Ormian to ważny moment w historii praw człowieka”, powiedział Bryan Ardouny, przewodniczący Zgromadzenia Ormian w Ameryce.

Szczyt klimatyczny Bidena: Świat obiecuje ograniczyć szkodliwe emisje. Krytyka wystąpienia Andrzeja Dudy

Jakie deklaracje klimatyczne złożyli przywódcy poszczególnych krajów podczas zainicjowanego przez USA szczytu Leaders Climate Summit?

USA: Koniec z lawirowaniem

W sobotę (24 kwietnia) w dniu rocznicy dokonanej przez władze Imperium Osmańskiego rzezi Ormian Joe Biden nazwał tę zbrodnię ludobójstwem. „Każdego roku tego dnia wspominamy życie wszystkich tych, którzy zginęli w ludobójstwie Ormian za czasów Imperium Osmańskiego i ponownie zobowiązujemy się, by taka zbrodnia nie zdarzyła się nigdy więcej”, napisano w oświadczeniu Białego Domu.

Obchodzony w sobotę Dzień Pamięci o Ludobójstwie Ormian upamiętnia wydanie przez tureckie władze w 1915 r. rozkazu aresztowania setek ormiańskich intelektualistów, co uznawane jest za początek systematycznych prześladowań, które pochłonęły życie ponad 1,5 mln ludzi, w tym także innych mniejszości Imperium Osmańskiego a także Greków.

Rząd Turcji od wielu lat utrzymuje, że wydarzenia z lat 1915–1917, gdy zabitych zostało 1,5 mln Ormian, nie są ludobójstwem, a efektem wojny, która doprowadziła do licznych strat po obu stronach. Ich zdaniem liczba zabitych Ormian wyniosła ok. 300 tys.

Turcja wypowiedziała konwencję stambulską. Biden: "To głęboko rozczarowujące”

Prezydent USA stwierdził, że decyzja rządu tureckiego to „krok wstecz dla międzynarodowych ruchów” na rzecz zakończenia przemocy wobec kobiet.

Armenia: To ważny dzień

W 2019 r. Izba Reprezentantów USA nazwała rzeź Ormian ludobójstwem. Zrobiła to 29 października, w tureckie Święto Republiki. Słowa prezydenta już uznano za symboliczne. Biden skończył z uprawianą od lat przez Biały Dom polityką lawirowania i ostrożnego dobierania słów, by nie urazić ważnego sojusznika w NATO. Według komentatorów nie pozostanie to bez wpływu na i tak już nadszarpnięte relacje USA – Turcja.

Jak poinformował w piątek Bloomberg, prezydent Joe Biden powiedział tureckiemu przywódcy Recepowi Tayyipowi Erdoganowi, że uzna rzeź Ormian z lat 1915-1917 za ludobójstwo. W piątkowym komunikacie o rozmowie telefonicznej Biden-Erdogan Biały Dom nie zawarł informacji, że przywódcy rozmawiali o rzezi Ormian. Turecki przywódca jak dotąd nie zareagował oficjalnie na oświadczenie Bidena.

Kolejna okazja do rozmowy już w czerwcu na szczycie NATO. Ma wówczas dojść ma do spotkania Bidena i Erdogana. Przedstawiciele nowej amerykańskiej administracji deklarują, że liczą na współpracę z Ankarą w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.

W odpowiedzi na oświadczenie Joego Bidena premier Armenii Nikol Paszynian oświadczył, że uznanie rzezi Ormian za ludobójstwo przez prezydenta USA to dla jego kraju kwestia nie tylko „prawdy i historycznej sprawiedliwości”, ale także bezpieczeństwa.

Zdaniem Paszyniana deklaracja Bidena jest szczególnie ważna z uwagi na ubiegłoroczny krwawy konflikt zbrojny w Górskim Karabachu, gdzie Turcja aktywnie wspierała przeciwko Armenii stronę azerbejdżańską.

Turcja ostro reaguje

Turcja zareagowała natychmiast na oświadczenie prezydenta USA. “Nikt nie może nas uczyć naszej historii”, napisał w mediach społecznościowych turecki minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu. Zaznaczył, że Turcja “całkowicie odrzuca” oświadczenie prezydenta Bidena, uznając, że jest oparte “wyłącznie na populizmie”.

Ankara przyznaje, że w trakcie pierwszej wojny światowej z rąk Turków zginęło wielu Ormian, ale kwestionuje liczbę ofiar i zaprzecza, by morderstwa były zorganizowane i miały skalę ludobójstwa.

Jednocześnie wczoraj (25 kwietnia) wieczorem agencja Anatolia poinformowała, że MSZ Turcji wezwało ambasadora USA, aby zaprotestować przeciwko uznaniu oświadczeniu Joego Bidena.

Jak informuje CNN, wiceminister spraw zagranicznych Turcji Sedat Onal powiedział ambasadorowi USA Davidowi Satterfieldowi, że decyzja prezydenta Joe Bidena nie ma podstaw prawnych i że Ankara „ją odrzuca, uznaje za niedopuszczalną i potępia w najostrzejszych słowach”.

Parlament Europejski uznał rzeź Ormian za ludobójstwo w 1987 r. W rezolucji napisano, że nieuznawanie ludobójstwa Ormian przez Turcję stanowi poważną przeszkodę do rozpatrzenia jej kandydatury jako ewentualnego przyszłego członka Unii Europejskiej. Rezolucję tę Parlament Europejski potwierdził w 2000 i 2002 r.

Paul Rusesabagina: Dlaczego Rwanda sądzi bohatera czasów ludobójstwa?

Historia Paula Rusesabaginy zainspirowała twórców w Hollywood do nakręcenia głośnego filmu „Hotel Rwanda”. Jednak teraz jest on w swoim kraju sądzony za terroryzm.

Rafał Lemkin: Twórca pojęcia „ludobójstwo”

Turcja przez lata podkreślała, że w 1915 r. pojęcie ludobójstwa jeszcze nie istniało w prawie międzynarodowym, a prawo nie może działać wstecz. Jednak Rafał Lemkin, twórca tego pojęcia, sformułował je pod wpływem wiedzy o losie Ormian i Żydów. To dzięki niemu w 1948 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło nową, opracowaną przez Lemkina Konwencję o Zapobieganiu i Karaniu Zbrodni Ludobójstwa.

W przypadku rzezi Ormian – drugiego po Holocauście najdokładniej udokumentowanego i opisanego ludobójstwa dokonanego przez władze państwowe na grupie etnicznej w czasach nowożytnych – istnieje od lat konsensus polityczny dotyczący faktów, lecz brak zgody na poziomie politycznym.

Wiele państw świata unika uznania zbrodni sprzed 100 lat dokonanej w Imperium Osmańskim za ludobójstwo inaczej niż w przypadku Holocaustu Żydów, Romów i Sinti (Porajmos) zamordowanych w okupowanej przez nazistów Europie.