Uruchomienie wobec Polski procedury naruszenia prawa UE już dziś?

Frans Timmermans, źródło facebook.com/frans.timmermans/photos

Frans Timmermans, źródło facebook.com/frans.timmermans/photos

Komisja Europejska uruchomi dziś (29 czerwca) procedurę naruszenia unijnego prawa wobec Polski w związku z ustawą o Sądzie Najwyższym, o ile fiaskiem zakończą się rozpoczęte wczoraj wieczorem negocjacje z premierem Morawieckim – informują media.

 

Chodzi o zapisy, zgodnie z którymi w najbliższy wtorek (3 lipca) prawie 40 proc. składu SN z mocy prawa przejdzie w stan spoczynku. Zgodnie z najnowszą wersją ustawy o SN wszyscy sędziowie, którzy ukończyli 65 lat, w najbliższy wtorek (3 lipca) mają bowiem przejść na emeryturę.

Postępowanie to jeszcze nie wyrok

Wszczęcie postępowania oznacza, że  KE w oficjalnym liście zaapeluje do polskich władz o  wprowadzenie zmian do ustawy. Jeśli – co wszystko na to wskazuje – Warszawa nie ustąpi, Komisja skieruje pozew przeciwko Polsce do unijnego Trybunału Sprawiedliwości i – co bardzo prawdopodobne – jednocześnie poprosi o zablokowanie ustawy do czasu ostatecznego wyroku.

Jeśli jednak postępowanie przeciw naruszaniu prawa UE nie przyniesie rezultatu, to w następnym kroku KE pozwie Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Morawiecki: Jesteśmy wiarygodnym partnerem

Mateusz Morawiecki przyznał, że prowadzi w Brukseli rozmowy z premierami innych państw członkowskich UE ws. polskiej ustawy o Sądzie Najwyższym. Zapowiedział przy tym, że wykaże jak wiele strona polska już zrobiła realizując zmiany uzgodnione m.in. z przewodniczącym i wiceprzewodniczącym KE Jeanem-Claudem Junckerem i Fransem Timmermansem.

“Oni dobrze wiedzą, że pewne propozycje, które były dyskutowane, negocjowane po polskiej stronie, po stronie wiarygodnego partnera, zostały przeprowadzone od początku do końca w dobrym tempie i zgodnie z pewnymi uzgodnieniami, które poczyniliśmy” – powiedział szef polskiego rządu. Dlatego czeka on teraz na „krok po drugiej stronie”.

Morawiecki wyraził zadowolenie z faktu, że prezentację ministra ds. europejskich Konrada Szymańskiego, ambasadora (Polski przy UE) Andrzeja Sadosia, która została przedstawiona na Radzie UE ds. Ogólnych, wiele państw przyjęło pozytywnie. “Wydaje mi się, że coraz większa liczba państw członkowskich rozumie, że tak głęboka ingerencja w sprawy, które należą do wyłącznych kompetencji państw członkowskich i próba podminowania wiarygodności jednego z kluczowych krajów UE, jakim jest Polska, to nie jest krok we właściwym kierunku” – powiedział premier.

Polska tłumaczyła się w Luksemburgu z reformy sądownictwa

Trzy godziny trwało wysłuchanie Polski podczas spotkania unijnych ministrów ds. europejskich w Luksemburgu. To kolejny etap prowadzonej wobec Warszawy przez Komisję Europejską procedury o naruszenia praworządności. Tego typu wysłuchanie odbyło się po raz pierwszy w historii UE.
 
Część dotycząca przeforsowanej przez …

Przekonywał, że Polska bardzo jednoznacznie wykazuje wolę porozumienia i kompromisu, ale zastrzegł, że będzie kontynuować reformę wymiaru sprawiedliwości, który w Polsce wymaga zasadniczego usprawnienia.  Podkreślił, że Polska udowodniła swoją gotowość do dialogu i kompromisu. “Cieszę się, że sygnały, jakie do mnie spływają ze stolic Unii Europejskiej, są coraz bardziej pozytywne” – stwierdził premier.

Morawiecki: Ja dotrzymałem słowa

“Ja dotrzymałem słowa“ – zapewnił Morawiecki zwracając uwagę, że w odniesieniu do skargi nadzwyczajnej ograniczono kryteria dotyczące podmiotów, które mogą tę skargę dalej przekazywać i składać.

“Dokonaliśmy ogromnego wysiłku, żeby znaleźć to porozumienie z Unią Europejską. Chcemy tego porozumienia. Czekam teraz na pozytywne ruchy, pozytywne decyzje po stronie kierownictwa KE, jakakolwiek ta sprawa przeszła już z etapu Komisji Europejskiej do etapu Rady Unii Europejskiej. Podkreślił, że „pozytywne zdania ze strony szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckera i wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa na pewno by pomogło”.

Premier: Polska przedstawi swoje racje

Na wieczornej konferencji prasowej w pierwszym dniu unijnego szczytu premier Morawiecki stwierdził, że trudno mu się odnosić do informacji medialnych dotyczących rozpoczęcia wobec Polski postępowania o naruszenia unijnego prawa.

“Odczytuję to z jednej strony jako prawdopodobną refleksję po stronie Komisji Europejskiej, że ich przesunięcie procedury art. 7 na forum Rady UE doprowadziło do wytrącenia pewnych argumentów z ręki KE” – ocenił szef rządu. Przypomniał, że KE sama doprowadziła do wysłuchania w Radzie UE.

Morawiecki podkreślił, że ewentualne uruchomienie procedury naruszenia prawa UE to „oczywiście prerogatywa KE”. “Zgodnie z pewną procedurą odniesienia się do takiego wniosku KE, będziemy bardzo skrupulatnie i bardzo drobiazgowo, bardzo konkretnie przedstawiali nasze racje w nowej procedurze, jeśli taka procedura się pojawi, jeśli zaistnieje” – zapowiedział premier.

Timmermans: Potrzebne pilne działania ws. sędziów polskiego Sądu Najwyższego

Wiceszef KE oświadczył w Parlamencie Europejskim, że jest świadom potrzeby pilnych działań ws. sędziów SN, którzy 3 lipca mają przejść na emeryturę. Wcześniej, po wysłuchaniu Polski ws. praworządności, przeprowadzonego we wtorek na Radzie ds. Ogólnych wiceszef KE oświadczył, że w Polsce nadal istnieje systemowe zagrożenie dla praworządności i dlatego oczekuje od władz w Warszawie dalszych kroków w tej sprawie. Zwrócił przy tym uwagę, że podczas wysłuchania polski rząd nie zaproponował żadnych nowych zmian w polskim sądownictwie.

"Konstruktywny dialog” Warszawy i Brukseli bez efektów

Wczorajsze rozmowy premiera Mateusza Morawieckiego i wiceszefa KE Fransa Timmeransa w Warszawie o praworządności w Polsce zakończyły się fiaskiem. Obie strony pozostały przy swoich stanowiskach.

Sędziowie wobec nowej ustawy o SN

Zgodnie z najnowszą wersją ustawy o SN wszyscy sędziowie, którzy ukończyli 65 lat, trzeciego lipca przejdą w stan spoczynku. Ci, którzy chcieli nadal pełnić obowiązki sędziego mogli do drugiego maja złożyć oświadczenia i przedstawić odpowiednie zaświadczenia lekarskie. Na kontynuowanie pracy w ich przypadku zgodę wyrazi prezydent po zasięgnięciu opinii KRS.

I prezes SN Małgorzata Gersdorf, która już ukończyła 65. rok życia, zapowiedziała, że „nie złożyła i nie złoży” wniosku do prezydenta. “Konstytucja gwarantuje mi to stanowisko, bardzo zaszczytne, na sześć lat i nie widzę powodu, żebym miała zgłaszać się do władzy wykonawczej z prośbą” – tłumaczyła  Gersdorf. “To w ogóle nie wchodzi w grę” – podkreśliła.

Czwartkowe uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sądu Najwyższego

Zgromadzenie Ogólne Sądu Najwyższego jednogłośnie przyjęło w czwartek dwie uchwały. Jedna z nich głosi, że zgodnie z Konstytucją RP sędzia Małgorzata Gersdorf pozostaje  pierwszym prezesem SN do dnia 30 kwietnia 2020 r. Rzecznik SN Michał Laskowski oświadczył, że sędziowie SN w tym przypadku zastosowali bezpośrednio przepis konstytucji.

Druga wskazuje natomiast, że usunięcie ze składu Sądu Najwyższego znacznej liczby sędziów stanowi naruszenie przez władzę ustawodawczą jednej z podstawowych gwarancji niezależności sądownictwa i uprzedza, że  efektem tego będą w najbliższym czasie istotne zakłócenia w normalnym funkcjonowaniu sądów.

Parlament Europejski debatował o Sądzie Najwyższym w Polsce

Stan praworządności, a zwłaszcza zagrożenia dla Sądu Najwyższego, były w środę tematem kolejnej debaty Parlamentu Europejskiego o Polsce. Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans uchylił się od odpowiedzi na apele, by Komisja ratowała Sąd Najwyższy za pomocą skargi do Trybunału Sprawiedliwości …

Kolejny etap procedury ochrony praworządności

Wtorkowe wysłuchanie w Luksemburgu było kolejnym krokiem w procedurze mającej na celu zapewnienie praworządności w Polsce. Poprzedza ono ewentualne głosowanie w Radzie UE, w którym przedstawiciele państw członkowskich UE mogą stwierdzić wyraźne ryzyko poważnego naruszenia przez Polskę unijnych wartości.

Taki wynik głosowania byłby równoznaczny z przejściem do kolejnego etapu postępowania z artykułu 7., czyli tzw. mechanizmu sankcyjnego. Wymagałoby to uzyskania głosów 4/5 państw członkowskich Unii, co oznacza, że sześć państw nie uznających występowania w Polsce wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez Polskę unijnych wartości zablokowałoby tę procedurę.

Jeśli to by się nie udało, to w końcu Polska może zostać pozbawiona prawa głosu w unijnych instytucjach, ale do przyjęcia ostatecznej decyzji w tej sprawie potrzebna jest trudna do osiągnięcia jednomyślność państw członkowskich.

Timmermans: Na razie nie ma szans na wycofanie art. 7. wobec Polski

Wiceszef KE: obecnie nie ma szans na wycofanie wobec Polski art.7 Traktatu o UE. Timmermans ostrzegł wczoraj, że jeśli do 26 czerwca nie dojdzie do porozumienia ws. przywrócenia praworządności, to procedura “ruszy dalej”. Tymczasem polski rząd czeka na ustępstwa Brukseli.