Uroczystości 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Wieluniu

Frank-Walter Steinmeier, fot. Krzysztof Sitkowski /KPRP

Frank-Walter Steinmeier, fot. Krzysztof Sitkowski /KPRP

Prezydent Polski podkreślił wczoraj o świcie w Wieluniu, że atak na to miasto, rozpoczynający II wojnę światową, był barbarzyństwem i aktem terroru. Prezydent Niemiec przyznał natomiast, że było to piekło rozpętane przez niemiecki rasistowski obłęd, żądzę niszczenia i prosił o przebaczenie.

 

Prezydenci Polski i Niemiec Andrzej Duda wspólnie uczestniczyli w niedzielę (1 września) rano w obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Wieluniu – mieście nazywanym „polską Guernicą”. Pierwszego września 1939 r. o godz. 4.40 rozpoczęły się tam bowiem niemieckie naloty, w wyniku których bezbronne miasto (nie było tam polskiego wojska ani obrony przeciwlotniczej) zostało niemal doszczętnie zburzone.  O tej samej godzinie wczoraj w Wieluniu zabrzmiały syreny alarmowe upamiętniające ofiary tamtego bombardowania. Zdaniem historyków miasto zbombardowano, by przetestować sprzęt i zastraszyć ludność cywilną.

Nad ranem tzw. sztukasy Luftwaffe najnowocześniejszego lotnictwa świata (które nie miało prawa istnieć, bo Traktat wersalski z 1919 r. zakazywał Niemcom posiadania lotnictwa) zrzuciły na polskie miasto 46 ton bomb – burzących i zapalających. Miało to zwiększyć straty i utrudnić ekipom ratunkowym gaszenie pożarów. W efekcie bombardowania ciągu kilku godzin zniknęło 90 proc. centrum miasta, a w całym Wieluniu szkody sięgały 70 proc. zabudowy. Z prawie 16 tys. przedwojennych mieszkańców miasta, następnego dnia – według niemieckich źródeł, na które powołują się media – dożyło około 200.

Duda: To był akt terroru, akt barbarzyństwa

“Jadąc tutaj myślałem, ile matek wtedy zerwało się rano, po to, żeby przygotować swoim dzieciom ubranie do szkoły, ile dzieci poruszonych tym, że zaczynają swoje szkolne życie nie mogło wtedy spać i może nie spało tamtej nocy. To był normalny świat, który został zniszczony, zrujnowany wbrew wszelkim zasadom (…). To była zbrodnia wojenna. II wojna światowa zaczęła się od zbrodni wojennej” – podkreślił wczoraj prezydent Duda na pl. Legionów w Wieluniu.

“To była II wojna światowa, która spustoszyła świat, o której nigdy nie zapomnimy. Nie wolno zapomnieć, aby to, co stało się w Wieluniu, a potem w wielu miejscach w Polsce i na świecie, nigdy więcej się nie powtórzyło” – oświadczył polski prezydent. Jego zdaniem trudno było przewidzieć, że “ta straszna wojna, która w tamtym momencie się rozpoczęła, zacznie się od takiego aktu”. “Od aktu barbarzyństwa. Od aktu niebędącego w istocie aktem wojennym, tylko będącym aktem terroryzmu, od ataku na zwykłych ludzi” – ocenił Duda.

Polski prezydent powiedział, że obecność jego niemieckiego odpowiednika na tej uroczystości jest „formą moralnego zadośćuczynienia”. Dodał, że w prezydencie Niemiec „widzi człowieka, który przybył z pokorą, z pochyloną głową, po to, aby oddać hołd” ofiarom.

Steinmeier: Proszę o przebaczenie

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier uznał, że „80 lat temu o tej godzinie na Wieluń spadło piekło – rozpętane przez niemiecki rasistowski obłęd i żądzę niszczenia”. “Chylę czoła przed ofiarami ataku na Wieluń, chylę czoła przed polskimi ofiarami niemieckiej tyranii i proszę o przebaczenie” – powiedział  w swoim wystąpieniu najpierw w języku niemieckim, a później po polsku. Zapewnił też, że “państwo niemieckie zawsze będzie wdzięczne za to, że zostało ponownie przyjęte do grona Europejczyków”.

Prezydent Niemiec oświadczył także, że Wieluń „musi pozostać w naszych umysłach i w naszych sercach”, ponieważ  polsko-niemieckie sąsiedztwo zostało zniszczone właśnie w tym mieście “z ogromnym impetem i dramaturgią”. “I pamięć o tym jest w dniu dzisiejszym niestety bolesna” – powiedział Steinmeier. Przyznał, że był to terror, za którym poszło „zniszczenie, poszło poniżenie, poszły wszelkie prześladowania, tortury i morderstwo dokonane na milionach polskich obywateli i na polskich i europejskich Żydach”.

Szef niemieckiego państwa przyznał także, że o tej przeszłości nie da się zapomnieć. “Będziemy zawsze o tym pamiętać, chcemy o tym pamiętać i przyjmujemy tę odpowiedzialność, którą narzuca na nas nasza historia” – zapowiedział podkreślając, że mówi to jako prezydent Niemiec.

Bombardowanie Wielunia Steinmeier uznał za “zarzewie” tego, co miało się stać w kolejnych sześciu latach. A, jak powiedział, miało dojść do zniszczenia polskiej i europejskiej kultury, aby zrobić miejsce na szaleńcze wizje osoby, która chciała zdominować całą Europę”.