Twitter zmieni zasady wykupywania reklam politycznych przed wyborami do PE

źródło: Flickr/Alan O'Rourke (audiencestack.com)

źródło: Flickr/Alan O'Rourke (audiencestack.com)

Największa na świecie platforma mikroblogowa zmienia zasady wykupywania reklam politycznych. Proces ma być bardziej przejrzysty, a wszelkie informacje dotyczące sponsorowanych postów mają być powszechnie dostępne.

 

Twitter chce, aby tegoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się w dniach 23-26 maja, toczyły się bez wpływu zewnętrznych aktorów. Problem taki dotyczył m.in. wyborów prezydenckich w USA czy referendum nt. brexitu w Wielkiej Brytanii. Wówczas różne zewnętrzne podmioty zakładały adresowane do wyborców w tych krajach grupy w serwisach społecznościowych czy wykupywały polityczne reklamy. Najwięcej tropów prowadzi do Rosji.

Twitter wprowadzi system certyfikacji

W ostatnich latach pojawiło się wiele zastrzeżeń co do tego w jaki sposób serwisy społecznościowe czy platformy mikroblogowe były chronione przed wykorzystaniem ich do celów politycznych czy dezinformacyjnych. Między innymi instytucje UE wywierały presję na Facebooka, Google czy Twittera, aby w swoich serwisach wprowadziły swoje zabezpieczenia. Dwa pierwsze koncerny już to zrobiły, trzeci właśnie to zapowiedział. Zrobiła to na firmowym blogu dyrektor ds. polityki publicznej w Europie Karen White.

Zaproponowane przez Twittera rozwiązania obowiązują już w USA. Chodzi przede wszystkim o wdrożenie specjalnego systemu certyfikacyjnego dla podmiotów chcących wykupić reklamę polityczną. Aby mogła ona dotyczyć wyborów do Parlamentu Europejskiego, dany podmiot (np. partia polityczna, komitet wyborczy, fundacja czy stowarzyszenie) musiałby udowodnić Twitterowi, że jest zarejestrowany na terytorium UE. Dopiero wtedy będzie mógł skorzystać z opcji promowania postu.

Każda wykupiona reklama polityczna trafiłaby także do Centrum Przejrzystości Reklam (Ads Transparency Center), czyli specjalnej bazy, w której każdy nie tylko mógłby ją dokładnie obejrzeć (co jest istotne, ponieważ reklamy są wyświetlane sprofilowanym grupom użytkowników), ale możliwe byłoby także uzyskanie dotyczącej jej szczegółów – informacji na temat podmiotu, który zapłacił za reklamę; wydanej kwoty; ustawień dotyczących jej sprofilowania czy wreszcie statystyk dotyczących zasięgu reklamy oraz reakcji ze strony użytkowników.

Twitter usunął 70 mln fałszywych kont. W dwa miesiące

Pomiędzy majem a czerwcem największa na świecie platforma mikroblogowa ostro przyspieszyła tempo walki z publikowaniem fałszywych treści. Jak ustaliły amerykańskie media, dziennie znikało z serwisu średnio ponad milion kont wykorzystywanych do kolportowania fake news lub propagandy. Podobna ilość ma znikać …

Tylko reklamy polityków lub partii

Nowe reguły zaczną oficjalnie obowiązywać od 11 marca. Ale dotyczyć będą jedynie reklam popierających (lub zniechęcających do popierania) konkretnych kandydatów albo całych partii lub komitetów wyborczych. Reklamy dotyczące konkretnych spraw (np. migracji czy budżetu UE), które także mogą wpływać na preferencje wyborcze, nie będą objęte nowymi zasadami. Firma nie udzieliła informacji, czy planuje rozszerzyć swoją politykę także na ów drugi typ reklam.

Podobne do Twittera zasady co do kwalifikowania reklam jako polityczne przyjęło także Google (np. w swoim serwisie YouTube). Natomiast Facebook postanowił uwzględnić również reklamy dotyczące pojawiających się w kampanii wyborczej tematów, a nie tylko samych kandydatów czy partii politycznych.

W strukturze Twittera ma natomiast działać specjalna grupa monitorująca reklamy pojawiające się podczas kampanii wyborczej. Jej zadaniem będzie „identyfikowanie potencjalnych zagrożeń ze strony wrogich podmiotów”. Gdy uda jej się zidentyfikować reklamę będącą dezinformacją bądź obcą propagandą, będzie możliwe jej zablokowanie.

Brytyjski parlament: Facebook to "cyfrowy gangster"

W przygotowanym przez brytyjskich posłów raporcie bardzo krytycznie ocenione zostały działania Facebooka, który zdaniem komisji w Izbie Gmin „celowo i świadomie” łamał przepisy w kwestii prywatności danych czy konkurencji rynkowej.
 

Przygotowanie raportu zajęło posłom z Komisji ds. Cyfrowych, …