Twitter omija rosyjską cenzurę. Uruchomił swoją wersję serwisu w tzw. dark webie

Twitter chce omijać rosyjską cenzurą (Photo by Joshua Hoehne on Unsplash)

Twitter chce omijać rosyjską cenzurą (Photo by Joshua Hoehne on Unsplash)

Po tym jak rosyjskie władze zablokowały możliwość działania takim serwisom jak Facebook, Twitter czy Youtube, aby zablokować mieszkańcom Rosji dostęp do informacji bez cenzury, część serwisów zaczęło szukać sposobu, aby przedrzeć się przez blokadę.

 

 

„To prawdopodobnie najważniejszy i najdłużej oczekiwany tweet, jaki kiedykolwiek napisałem” – ogłosił ekspert ds. bezpieczeństwa w internecie Alec Muffett.

W ten sposób informował o tym, że Twitter jest już dostępny w wersji na przeglądarkę Tor, która pozwala na dostęp do tzw. dark webu, czyli ukrytej przed zwykłymi przeglądarkami części internetu.

Dark Web to nie tylko nielegalne treści

Dark web kojarzy się najczęściej z nielegalnymi treściami (np. dziecięcą pornografią), czy nielegalnym handlem (np. narkotykami czy bronią sprzedawanymi w nieistniejącym już darkwebowym serwisie Silk Road). Ale to tylko część zawartości „ciemnej sieci”.

Korzystają z niej bowiem również osoby pragnące zachować anonimowość z powodów politycznych, bo albo boją się o własne bezpieczeństwo, albo chcą mieć dostęp do serwisów blokowanych przez autorytarne czy dyktatorskie rządy. Taki sposób łączenia się z siecią daje jeszcze więcej bezpieczeństwa niż np. korzystanie z takich rozwiązań jak VPN.

Jest jednak pewien warunek, dana treść musi być dostępna w „dark webie”, czyli mieć swoją wersję opracowaną dla przeglądarki Tor, której logo jest… cebula. Symbolizuje to warstwy, z jakich składa się globalna sieć. Dlatego strony w dark webie zamiast rozszerzenia .com, mają rozszerzenia .onion.

Były szef MSZ Rosji: Gróźb Putina o wojnie atomowej nie należy traktować poważnie

„Putin działa w desperacji” – podkreślił były minister spraw Zagranicznych Rosji Andriej Kozyriew.

BBC i Facebook już dostępne przez Tor

Prace nad wersją Twittera dla przeglądarki Tor zaczęły się jeszcze przed rosyjską inwazją na Ukrainę, ale po tym jak rosyjski Państwowy Komitet ds. Regulacji i Monitoringu Mediów (Roskomnadzor) zablokował 4 marca możliwość otwartego działania na rosyjskim rynku amerykańskich serwisów społecznościowych, Twitter przyspieszył swoje działania.

Tym samym serwis mikroblogowy dołączył do już wcześniej dostępnego także przez Tor Facebooka czy stron brytyjskiego nadawcy publicznego BBC, w tym tej rosyjskojęzycznej.

Rosyjskie władze, aby w pełni kontrolować w Rosji narrację na temat wojny na Ukrainie – według której nie ma tam wojny, a jedynie jest rzekomo prowadzona „specjalna operacja” bez uderzania w cele cywilne – zablokowały wiele niezależnych dotąd mediów.

USA i kraje G7 szykują się do odebrania Rosji klauzuli najwyższego uprzywilejowania w stosunkach handlowych

Prezydent Joe Biden ma ogłosić dziś po południu czasu polskiego nową transzę sankcji wobec Rosji.

W Rosji coraz mniej niezależnych mediów

Swoja nadawanie przerwało m.in. należące co prawda w części do Gazpromu, ale jednak względnie niezależne radio „Echo Moskwy”. Nie działa także antyputinowska Telewizja Dożdż. Zablokowane zostały także Radio Swoboda oraz zarejestrowany na Łotwie rosyjskojęzyczny portal Meduza.

Nie można już także posłuchać w Rosji radia Deutsche Welle, ani poczytać jego rosyjskojęzycznego serwisu internetowego. Zablokowany jest także program radiowy „Głos Ameryki” („VoA”).

BBC sama zaś w obawie o bezpieczeństwo swoich dziennikarzy zamknęła biuro w Moskwie. W Rosji obowiązuje bowiem już ustawa, na mocy której osoby promujące na temat wojny w Ukrainie inne informacje niż te podawane oficjalnie przez rosyjskie organy państwowe mogą trafić do więzienia nawet na 15 lat.