Twitter masowo blokuje konta promujące teorię spiskową QAnon, która dotyczy Donalda Trumpa

Teoria spiskowa QAnon zaczyna zyskiwać w USA coraz większe zainteresowanie, źródło: Flickr, fot. Joe Flood (CC BY-NC-ND 2.0)

Teoria spiskowa QAnon zaczyna zyskiwać w USA coraz większe zainteresowanie, źródło: Flickr, fot. Joe Flood (CC BY-NC-ND 2.0)

Z Twittera zniknęło dziś 7 tys. kont powiązanych z głoszeniem coraz popularniejszej w USA teorii spiskowej, według której obecny amerykański prezydent toczy tajną wojnę z korupcyjnym układem biznesowo-politycznym, czyli tzw. głębokim państwem.

 

Twitter uznał teorię spiskową narosłą wokół ruchu QAnon za tzw. treści szkodliwe, czyli traktowane podobnie do szerzenia „fake newsów” czy mowy nienawiści. Dlatego na przestrzeni ostatnich kilku tygodni (choć poinformowano o tym dopiero dziś) usuwano z serwisu konta, na których promowano najnowszą teorię spiskową na temat prezydenta USA Donalda Trumpa.

Kolejnych 150 tys. kont, na których pojawiały się treści ruchu QAnon będzie miało odgórnie ograniczoną widoczność dla innych użytkowników. Serwis nie będzie ich bowiem rekomendował innym, a także promowane przez nie linki będą blokowane.

Czym jest ruch QAnon?

Według głoszonej przez ruch QAnon teorii spiskowej Trump prowadzi przy pomocowy amerykańskiego wojska tajną wojnę przeciwko korupcyjno-towarzyskiemu układowi, który rzekomo oplótł nie tylko USA, ale de facto cały świat. Tzw. głębokie państwo ma już być w dużej mierze sparaliżowane, a zwycięstwo Trumpa i jego otoczenia jest bliskie.

Pełne ujawnienie rozmiaru „tajnej wojny Trumpa” i przykładne ukaranie wszystkich skorumpowanych polityków, urzędników, biznesmenów czy dziennikarzy oraz ponowne zorganizowanie struktur państwowych ma nastąpić w bliskiej przyszłości i jest określane jako „The Storm” („Burza”).

Na razie jednak do tego nie dochodzi, bowiem cała wiedza o rozmiarach „głębokiego państwa”, a także o drastycznych krokach jakie podjęto w walce z nim zbyt mocno zdaniem zwolenników tej teorii wstrząsnęłoby nie tylko amerykańskim społeczeństwem, ale też całym światem.

Ale właśnie różne sensacyjne informacje głoszone przez anonimowe osoby w internecie mają być kontrolowanymi przeciekami z tej wojny, aby stopniowo przygotować Amerykanów na zbliżającą się „Burzę”.

Początkowo popularna głównie w środowiskach skrajnej tzw. alternatywnej prawicy (alt-right) teoria spiskowa zyskuje jednak coraz więcej zwolenników i jej wyznawcy stanowią już bardziej niejednorodne środowisko, choć w większości są to osoby o konserwatywnych przekonaniach.

Po raz pierwszy wpisy szerzące teorię spiskową o rzekomej „tajnej wojnie Trumpa” pojawiły się w październiku 2017 r. na forach internetowych popularnych wśród graczy komputerowych (np. 8chan), a także wśród użytkowników również używanej głównie przez miłośników sieciowych gier komputerowych aplikacji Discord.

To tam osoba używająca pseudonimu „Q” (być może była to jednak grupa osób działających w sposób zorganizowany lub nawet niezależnie) zaczęła publikować posty „ujawniające” prawdziwą sytuacją w USA.

Ruch QAnon zyskał na popularności także w czasie pandemii, ponieważ część zwolenników tej teorii przekonuje, że koronawirus SARS-CoV-2 ma związek właśnie z „tajną wojną” prowadzoną przez Trumpa.

Zarzuty za nielegalne posiadanie broni. Popierał QAnon i próbował zabić premiera Kanady?

Obywatel Kanady, który samochodem staranował bramę wjazdową na teren rezydencji tamtejszego premiera, miał w samochodzie broń automatyczną. Wcześniej publikował w internecie teorie spiskowe związane z grupą QAnon.

Teorie spiskowe o teorii spiskowej

Symbolem ruchu QAnon jest biały królik, co nawiązuje do XIX-wiecznej, ale popularnej do dziś powieści dla dzieci „Alicja w krainie czarów” Lewisa Carrolla. Tytułowa bohaterka podąża tam za spoglądającym nerwowo na kieszonkowy zegarek i marudzącym, że się gdzieś spóźni białym królikiem. Goniąc go wpada do króliczej nory i tak odkrywa Krainę Czarów.

Motyw „króliczej nory” przeniknął do popkultury jako symbol uwalniania się z jakiejś ułudy lub odkrywania prawdziwej natury rzeczy. Wykorzystany został m.in. w głośnym filmie – wówczas jeszcze braci, ale dziś już sióstr – Wachowskich „Matrix”. Pojawił się także w jednym z hymnów epoki „dzieci kwiatów”, czyli piosence „White Rabbit” zespołu Jefferson Airplane.

QAnon jest nie tylko ruchem głoszącym teorie spiskowe, ale również wokół niego narosło wiele kolejnych teorii spiskowych. Według jednej z nich ma za nią stać grupa internautów, miłośników rozgrywanych w prawdziwej rzeczywistości gier fabularnych (tzw. LARP-ów), która urządziła sobie zwykłą zabawę na zasadach podobnych do internetowego trollingu, a ta wymknęła im się spod kontroli.

Według innej, za wszystkim stoją służby specjalne (np. NSA, czyli Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego), które dzięki takiej psychologicznej operacji (tzw. psy-ops) chcą zinfiltrować i kontrolować środowiska skrajnej prawicy albo rekrutować nowych agentów.

Kolejna zaś głosi, że za wszystkim stoi otoczenie Trumpa (a niektórzy twierdzą, że Q to nawet sam prezydent), które chce w ten sposób skupić uwagę skrajnej prawicy i miłośników teorii spiskowych, aby uzyskać ich poparcie w listopadowych wyborach prezydenckich.

O prawdziwości tej teorii przekonuje znany ze skrajnie lewicowych sympatii i ujawniający różne dokumenty państwowe serwis WikiLeaks, ale nie przedstawia na to żadnych dowodów. Z kolei sam Q w jednym z postów przekonywał, że WikiLeaks, po faktycznym wyeliminowaniu z działalności założyciela serwisu Juliana Assange’a zostało przejęte przez amerykańskie służby specjalne.

Kolejne teorie są jeszcze barwniejsze. Jedna z nich głosi, że Q to w istocie syn zamordowanego w 1963 r. prezydenta Johna F. Kennedy’ego – John F. Kennedy Junior, który upozorował w 1999 r. własną śmierć w katastrofie pilotowanego przez siebie małego samolotu, aby zza kulis walczyć z korupcją, a teraz znalazł w Trumpie sojusznika.

W USA wciąż protesty. Trump chce uznania Antify za organizację terrorystyczną

Kolejny dzień protestów w Stanach Zjednoczonych, które wybuchły po tym jak w wyniku policyjnej interwencji zmarł w Minneapolis 46-letni Afroamerykanin.

FBI: QAnon to zagrożenie

Pewne jest natomiast, że w maju ubiegłego roku FBI uznało ruch QAnon (na równi z teorią Pizzagate oskarżającą otoczenie Hillary Clinton o handel nieletnimi do celów seksualnych) za teorie spiskowe najmocniej obecnie zagrażające bezpieczeństwu państwa, ponieważ mogą one motywować ekstremistów do popełniania przestępstw i aktów przemocy.

Oliwy do ognia politycznej debaty w USA dolewa jednak to, że osobom z otoczenia Trumpa zdarza się w internecie (np. na Twitterze) podać dalej jakiś post z konta związanego z ruchem QAnon albo opatrzyć do hasztagiem używanym przez zwolenników Q.

Zrobił tak np. syn prezydenta Eric Trump nawołując prezydenckich zwolenników do tłumnego pojawienia się na wiecu wyborczym w Tulsie w czerwcu. Na prezydenckich wiecach pojawiają się rzeczywiście ludzie w T-shirtach bądź czapeczka z literą Q lub białym królikiem.

Natomiast 6 lipca burzę w amerykańskich mediach wywołał zaś były prezydencki doradca ds. bezpieczeństwa Michael Flynn, który odszedł z administracji Trumpa ponieważ skłamał na temat swoich spotkań z rosyjskimi dyplomatami. Toczyło się także przeciw niemu śledztwo ws. nielegalnego lobbowania na rzecz prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana.

Flynn w 53-sekundowym nagraniu umieszczonym na Twitterze składa razem z grupą przyjaciół przysięgę podobną do tej, jaką składają podczas obejmowania urzędu członkowie Kongresu. Dodał jednak do niej jedną linijkę zawierającą jedno z haseł ruchu QAnon. Opatrzył też ten post hasztagiem, jakiego używają członkowie tego ruchu.

Posty z kont promujących teorie ruchu QAnon (choć nie bezpośrednio promujące sam ruch) podawał też dalej na Twitterze sam Trump, ale po tym jak został skrytykowany za to przez media, skasował swoje własne posty.

Koronawirus: Fake news o sieci 5G powodem podpaleń masztów telekomunikacyjnych

Od początku miesiąca na Wyspach dochodzi do podpaleń masztów sieciowych powiązanych z coraz bardziej popularnym fake newsem łączącym epidemię koronawirusa z siecią 5G.

Zwolennik QAnon próbował zabić premiera Kanady?

Tymczasem w Kanadzie doszło na początku lipca do próby wtargnięcia na teren Rideau Hall w Ottawie, czyli 88-akrowego kompleksu, w którym znajduje się siedziba kanadyjskiego premiera oraz oficjalnego przedstawicielstwa (gubernatora generalnego) królowej Elżbiety II, która jest formalnie głową państwa kanadyjskiego.

Sprawca tego incydentu, 46-letni przedsiębiorca o kanadyjskim obywatelstwie, staranował swoim pick-upem bramę wjazdową, a potem – gdy jego pojazd uległ uszkodzeniu – usiłował pieszo z bronią w ręku wtargnąć do siedziby premiera Justina Trudeua (nie było go wtedy na miejscu).

Agentom ochrony i policji udało się jednak zatrzymać napastnika i nikomu nic się nie stało. Mężczyzna miał przy sobie list do Trudeau (jego treści nie ujawniono) i przekonywał, że wtargnął do Rideau Hall, bo chciał go premierowi osobiście przekazać. Ale w samochodzie miał kolejne sztuki broni, w tym automatycznej.

Kanadyjska policja nie udziela wciąż wielu informacji na temat tego incydentu, o którym zresztą szerzej poinformowano z kilkudniowym opóźnieniem. Oficjalnie wiadomo, że mężczyźnie postawiono na razie zarzut wtargnięcia na prywatną posesję oraz nielegalnego posiadania broni.

Kanadyjska prasa twierdzi jednak, że w trwającym wciąż śledztwie pojawiają się też zarzuty o „karalne groźby” wobec Trudeau. Wciąż przebywający w areszcie napastnik – Corey Hurren – w mediach społecznościowych (zarówno na prywatnym koncie, jak i na koncie swojej firmy produkującej metodami tradycyjnymi wędliny) promował różne teorie spiskowe.

Szczególne zainteresowanie wykazywał tymi, które oskarżają o wywołanie pandemii Billa Gatesa i jego promującą m.in. szczepienia ochronne fundację oraz właśnie teoriami głoszonymi przez ruch QAnon.