Wybory prezydenckie: Trzaskowski wzywa Dudę do debaty 

Kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski na wieczornym spotkaniu z sympatykami, źródło fb Rafał Trzaskowski

Kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski na wieczornym spotkaniu z sympatykami, źródło fb Rafał Trzaskowski

Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Rafał Trzaskowski wezwał wczoraj późnym wieczorem ubiegającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudę do debaty przed drugą turą wyborów, która ma się odbyć 12 lipca. Na spotkaniu wyborczym w Zegrzu podkreślił, że jest do niej gotów „każdego dnia”.

 

Według opublikowanych dziś wyników z 99,78 proc. komisji Andrzej Duda wygrał pierwsza turę tegorocznych wyborów prezydenckich z wynikiem 43,67 proc., co zapewnia mu przejście do drugiej tury. Do drugiej tury przechodzi również kandydat KO Rafał Trzaskowski, który zajął drugie miejsce z poparciem 30,34 proc.

Wybory prezydenckie: Andrzej Duda – 43,67%. Rafał Trzaskowski z 30,34% poparcia

Andrzej Duda został zwycięzcą I tury wyborów prezydenckich z wynikiem 41,8 proc. Na drugim miejscu znalazł się Rafał Trzaskowski, na którego głos oddało 30,4 proc. wyborców.

Jestem gotów do prawdziwej debaty każdego dnia

“Jestem otwarty na każdą formułę, która będzie formułą prawdziwej debaty, w której pytania będą mogli zadawać dziennikarze od lewa do prawa, w której będzie możliwość riposty, w której będzie możliwość wzajemnie zadawać sobie pytania, dlatego że jest tyle kwestii, które trzeba podjąć, które nurtują Polki i Polaków” – zapewniał  Rafał Trzaskowski, dodając, że jest do niej gotowy „każdego dnia”.

Z wezwaniem do debaty przed drugą turą kandydat KO zwrócił się do urzędującego prezydenta jeszcze w czasie swojego przemówienia tuż po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników. Powtórzył je także na nocnym spotkaniu z wyborcami w Zegrzu.

To nie powinna być kolejna “ustawka”

Trzaskowski zastrzegł jednak, że nie chciałby, żeby ta debata „była kolejną ustawką, w której tylko jedna telewizja zadaje kandydatom pytania, które można od razu z góry przewidzieć”. “Nie możemy sobie pozwolić na kolejną debatę zastępczą, w której pyta się o to, co już miało miejsce albo o kwestie, które już dawno są rozstrzygnięte” – uznał. Jego zdaniem “trzeba się skupić na tym, co naprawdę ważne: na stanie gospodarki, na walce o miejsca pracy, o służbę zdrowia, na kwestiach związanych z edukacją”.

Reporterzy bez Granic: TVP szerzy rządową mowę nienawiści w kampanii prezydenckiej

Międzynarodowa organizacja monitorująca i propagująca wolność mediów – Reporterzy bez Granic (RSF) – ocenia, że publiczna telewizja angażuje się w kampanię wyborczą po stronie urzędującego prezydenta oraz „szerzy rządową mowę nienawiści”.

 

RSF w swoim stanowisku stwierdza, że …

Najlepsza byłaby debata w formule areny prezydenckiej

Kandydat KO na prezydenta podkreślił, że jak najbardziej otwarta formuła debaty, “to jest to, czego oczekują Polki i Polacy” i najchętniej debatowałby właśnie w takiej formule. Poinformował przy tym, że dziś (29 czerwca) jest w Płocku i zapowiedział przekazywanie informacji o swoich spotkaniach w kolejnych miastach.

“Natomiast oczywiście jeśli sztaby porozumieją się z mediami i będzie możliwość zorganizowania areny prezydenckiej tak jak to proponowałem, to ja oczywiście bardzo chętnie” – zapewnił Trzaskowski. Odniósł się w ten sposób do swojej propozycji z 10 czerwca, kiedy tłumaczył, że formuła areny prezydenckiej polegałaby na tym, że wszyscy kandydaci mieliby „odpowiadać na pytania 10 redakcji od lewa do prawa, na trzy pytania z każdej redakcji”.

Wspólne z Hołownią propozycje programowe

Nawiązując do ewentualnych rozmów z innymi kandydatami na prezydenta, Rafał Trzaskowski powiedział, że chciałby, aby były one prowadzone na temat konkretnych propozycji programowych. “Bardzo wiele jest takich propozycji programowych zwłaszcza u Szymona Hołowni, gdzie się w stu procentach zgadzamy” – przyznał kandydat KO.

W rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że warto o nich rozmawiać i zapowiedział swoje spotkania zarówno z samym Szymonem Hołownią, jak i jego sztabem. Zwrócił też uwagę, że Hołowni „mnóstwo ludzi udało się zaprosić do współpracy”. “Warto połączyć siły, warto wykorzystać tę olbrzymią energię” – ocenił.

Możliwość porozumienia nawet z kandydatem Konfederacji

Pytany o kandydata Konfederacji na prezydenta Krzysztofa Bosaka, Trzaskowski powtórzył, że już wielokrotnie mówił różnicach i sporach “w bardzo wielu  kwestiach”. “Natomiast jeżeli chodzi o kwestie dotyczące opresyjności państwa dzisiejszego, jeżeli chodzi o kwestie podatków, jeżeli chodzi o kwestie pomocy przedsiębiorcom, to jest wiele takich tematów, gdzie też możemy dojść do porozumienia” – zapewnił.

Trzaskowski przyznał, że przywódca partii “oczywiście” nie może przekazać swojego poparcia, “dlatego że ludzie sami decydują”. Natomiast – zapowiedział – “chcemy skupić się na tych wszystkich problemach, które są ważne dla stu procent Polaków, a nie tylko tych 30 procent, które zagłosowały na mnie”.

Wybory prezydenckie 2020: O zwycięstwie zdecydują niezdecydowani?

Na trzy dni przed wyborami sondaże wskazują Andrzeja Dudę jako zwycięzcę pierwszej tury, ale już w drugiej minimalnie wygrywa kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski.

Zadeklarował ponadto, że jeśli zostanie prezydentem, to chciałby, aby jego kancelaria „była otwarta”. “Żebym mógł zaprosić wielu ludzi, którzy pracowali dla innych kontrkandydatów, po to, żebyśmy mieli jak najwięcej spojrzeń, perspektyw i propozycji do rozwiązywania problemów” – podkreślił Rafał Trzaskowski.