Wybory prezydenckie: Co obiecuje Trzaskowski?

Rafał Trzaskowski, kandydat KO na prezydenta RP, źródło twitter PlatformaObywatelska

Rafał Trzaskowski, kandydat KO na prezydenta RP, źródło twitter PlatformaObywatelska

Nowy kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski zapowiedział wczoraj, że jego pierwszą inicjatywą ustawodawczą, jeśli zostanie prezydentem, będzie projekt podniesienia nakładów na służbę zdrowia do sześciu procent PKB. Zapewnił także, że jako prezydent nie będzie “niemym świadkiem wszystkich wydarzeń”, ale nie też będzie stanowić totalnej opozycji wobec rządu.

 

Trzaskowski za Kidawę – Koalicja Obywatelska ma nowego kandydata na prezydenta

Po spadku w sondażach Kidawy-Błońskiej, Koalicja Obywatelska ma nowego kandydata na prezydenta.

Początek wielkiej fali zmian?

“Mam nadzieję, że to będzie początek wielkiej fali zmian. Równość i godność odzyskają swoje znaczenie” – powiedział Rafał Trzaskowski w czasie niedzielnej konferencji prasowej. W jego ocenie “świat ostatnio stanął na głowie” i “zatraciliśmy poczucie bezpieczeństwa”. “To wymaga nowej polityki. Opartej na empatii i efektywności. Opartej na odpowiedzialności” – podkreślił nowy kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta.

Przyznał, że w ostatnich dniach dużo myślał o uczniach, osobach w domach pomocy społecznej, pracownikach szpitali, lekarzach, pielęgniarkach, przedsiębiorcach i martwił się o miejsca pracy. “Jak wielu samorządowców codziennie drżę o każde miejsce prace” – oświadczył Trzaskowski.

Trzaskowski już na Śląsku

“Dzisiaj trzeba być z ludźmi, rozmawiać z nimi. Oczywiście jest pandemia, więc trzeba zachować dystans, ale trzeba rozmawiać o tym, co dzieje się w Polsce, że świat stanął do góry nogami, dlatego wszyscy chcą rozmawiać przede wszystkim o zdrowiu” – wyjaśniał wieczorem w  TVN24. “Wiemy, co się w tej chwili dzieje na Śląsku, gdzie zachorowań na COVID-19 jest coraz więcej, rząd o Śląsku na początku zapomniał” – dodał Trzaskowski, który był wtedy w Rybniku, gdzie spotkał się z tamtejszymi rodzinami.

Przyznał, że odwiedził też Śląsk po to, żeby porozmawiać z samorządowcami. “W tych nowych czasach trzeba nowej solidarności, nowej polityki, trzeba nowego podejścia, trzeba wspólnie się zastanawiać, jak można sobie pomagać” – podkreślił nowy kandydat na prezydenta.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Nowa polityka, nowa solidarność

Zwrócił też uwagę, że coraz wyraźniejszy kryzys gospodarczy “sieje spustoszenie” zarówno w budżetach domowych, jak i samorządowych. “Dziś potrzebna jest zupełnie nowa polityka, która stawi czoła światu, w którym `więcej` przestało znaczyć `lepiej`, w którym `ja` było ważniejsze niż `my`” – przekonywał prezydent Warszawy. Zapowiedział przy tym, że nowa polityka będzie się opierać o nową solidarność.

Według Trzaskowskiego nie ma dziś w Polsce polityka, który mógłby skłonić rząd do prawdziwie efektywnego działania. “Dziś niestety nad Pałacem Prezydenckim powiewa biała flaga. Prezydent RP, który powinien być przykładem, stał się niemym świadkiem wszystkich wydarzeń” – ocenił precyzując, że chodzi o korupcję i nepotyzm na niespotykaną od 30 lat skalę.

PiS zamiast wzmocnić – osłabił państwo

Według kandydata Koalicji na prezydenta “ci, którzy szli pod hasłem silnego państwa, to państwo osłabili”. Trzaskowski przyznał, że choć dobrze zdefiniowali bolączki III RP, to “dziś zapędzili się zdecydowanie za daleko w ich naprawianiu i wcale ich nie naprawiają i nie na tym się koncentrują”. “Nasza ojczyzna jest osłabiana przez PiS każdego dnia” – podkreślił. W ocenie Trzaskowskiego “Polska pogrążyła się w totalnym chaosie, bo wszechwładny prezes stracił nad tym kontrolę”. “Jesteśmy w trudnym miejscu” – przyznał.

Nie odbyły się wybory prezydenckie. Kto odpowiada za obecny chaos?

Politycy opozycji wskazują winnych całego zamieszania. A kiedy poznamy datę wyborów?

„Prezydent nie może być opozycją totalną”

“Chcę dziś bardzo wyraźnie powiedzieć, że prezydent nie może być opozycją totalną w stosunku do rządu. Deklaruję, że wszędzie tam, gdzie rząd będzie chciał Polskę ulepszać, może liczyć na poparcie prezydenta” – zapewnił. Zapewnił jednak jednocześnie, że nie pozwoli także na uwłaszczenie się na Polsce, ani na niszczenie podstawowych demokratycznych instytucji. “Demokracja stoi silnymi instytucjami. Silne państwo buduje podstawowe zaufanie” – podkreślił kandydat KO na prezydenta.

Dialog, a nie policyjna pałka

Nawiązując do sobotniego protestu przedsiębiorców w Warszawie (protestowali przeciwko tarczy antykryzysowej i niewystarczającej pomocy rządu), podczas którego policja użyła pałek i gazu łzawiącego oraz zatrzymała aż 400 osób), prezydent stolicy podkreślił, że odpowiedzią na protesty nie powinna być policyjna pałka, tylko dialog. “Polacy mają dojmujące wrażenie, że władza na sobie nie oszczędza. My wszyscy tracimy dochody, bo samorządy to my. My się wszyscy martwimy, czy będziemy mieć pieniądze na szkoły, szpitale, a PiS przeznacza 2 mld zł na partyjną telewizję” – zauważył Rafał Trzaskowski.

Freedom House: Polska demokracja coraz bardziej słabnie

Spośród 29 ocenianych państw Europy Środkowo-Wschodniej tylko 10 zostało uznanych za w pełni demokratyczne

Pieniądze na zdrowie zamiast na propagandę

Jego zdaniem pieniądze, które obecna władza kieruje na telewizję, powinny być przekazane na zdrowie. Kandydat KO na prezydenta zapowiedział także zmiany w TVP, która miałaby być „bez TVP Info, Wiadomości, bez publicystyki politycznej”.

Po wygłoszeniu oświadczenia nowy kandydat KO na prezydenta odpowiadał na wcześniej przesłane pytania dziennikarzy. Jedno z nich – o niezrealizowane obietnice wyborcze prezydenta Warszawy pochodziło z redakcji TVP Info. “Spieszcie się państwo zadawać pytania z TVP Info, bo niewiele tygodni już zostało” – powiedział Rafał Trzaskowski, zanim odpowiedział na to pytanie.

“Bardzo się cieszę, że będę mógł rozmawiać, no jeszcze tylko przez parę tygodni, z redaktorami i redaktorkami TVP Info” – dodał przy okazji odpowiedzi na inne pytanie. “Żeby rozmawiać o tych wszystkich manipulacjach i o tym, żeby rozmawiać, jak zatruwacie manipulacjami życie w Polsce. To będzie bardzo fajna rozmowa” – dodał Trzaskowski.

Te wypowiedzi kandydata KO na prezydenta wywołały kontrowersje, na które odpowiedział już szef TAI Jarosław Olechowski. „Panu Trzaskowskiemu przypominam, że wolność słowa to fundament demokracji. Jego dzisiejsza zapowiedź represji politycznych wobec dziennikarzy (po ewentualnym zdobyciu władzy) wskazuje, że bardziej jest kandydatem milicji obywatelskiej niż Koalicji Obywatelskiej” – napisał.

Prezydent Duda podpisał nowelizację o miliardach dla mediów publicznych

Prezydent Andrzej Duda zdecydował w piątek, że podpisze nowelizację ustawy abonamentowej, dzięki której do mediów publicznych trafiać będzie prawie dwa miliardy złotych rocznie. Opozycja chciała przeznaczenia, tych pieniędzy na ochronę zdrowia, a kwestia podpisu stała się elementem prezydenckiej kampanii wyborczej.

Trzaskowski: PiS skompromitował ideę normalnej, niezależnej informacji

Natomiast Trzaskowski wyjaśniał wieczorem w TVN24, że „PiS całkowicie skompromitował ideę normalnej, niezależnej informacji”. Tłumacząc swoją wcześniejszą wypowiedź, zauważył, że „to, co się stało z telewizją publiczną, która stała się telewizją partyjną, to jest budowanie przez PiS tuby propagandowej, która zatruwa nasze życie”.

“Mówię jasno: telewizja publiczna powinna zostać, ale powinna być to nowa telewizja publiczna, którą pozbawi się tej części wydarzeń, informacji” – podkreślił kandydat KO na prezydenta. “Żeby nikogo nie kusiła publicystyka polityczna, dlatego że dziś PiS całkowicie skompromitował ideę normalnej, niezależnej informacji publicznej” – dodał. Przewiduje jednak, że “pokusa prawicy, aby cały czas traktować telewizję do walki publicznej będzie niestety za każdym razem się powtarzać”. Trzaskowski zastrzegł przy tym, że nie chodzi o likwidację telewizji publicznej, a jedynie o pozbawienie jej części informacyjnej.

Sondaże: Trzaskowski drugi lub trzeci

Nowy kandydat KO, który w piątek (15 maja) dołączył do listy startujących w tegorocznych wyborach prezydenckich zastępując Małgorzatę Kidawę-Błońską, znalazł się w pierwszej trójce w trzech przeprowadzonych w tych dniach sondażach telefonicznych.

Małgorzata Kidawa-Błońska rezygnuje z walki o prezydenturę

Czy zastąpi ją Radosław Sikorski, czy może Rafał Trzaskowski?

Liderem pozostaje ubiegający się o reelekcję Andrzej Duda, który odnotował jednak znaczny spadek poparcia (choć wg jednego z trzech badań opinii mógłby odnieść sukces nawet już w pierwszej turze). Spadek poparcia odnotował również Władysław Kosiniak-Kamysz.

W piątek przeprowadzono dwa badania: sondaż zrealizowany przez Kantar dla „Faktów” TVN i TVN24 na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1004 osób pełnoletnich oraz badanie United Surveys dla „DGP” i RMF FM na reprezentatywnej próbie 1100 badanych. Natomiast w sobotę badanie przeprowadził IBRiS dla Onetu na ogólnopolskiej próbie 1100 osób.

Tylko w tym pierwszym z nich starający się o reelekcję prezydent otrzymał 51-procentowe poparcie, które oznaczałoby zwycięstwo w pierwszej turze. W dwóch  pozostałych uzyskał jednak jedynie 43 i 44 proc. głosów. Natomiast Rafał Trzaskowski w tym pierwszym badaniu otrzymał najmniejsze poparcie – tylko 11 proc., podczas gdy w kolejnych 14 (Surveys) i 16 proc. (IBRIS) zajmując tym samym drugie miejsce w rankingu.

Niezależny kandydat Szymon Hołownia najwięcej głosów uzyskał w badaniu Kantar – 17 proc. – co dawałoby mu drugie miejsce. Jednak wg Surveys poparcie dla niego wyniosłoby 13 proc. i trzecie miejsce, a wg IBRIS – tylko 10 proc., ale dawałoby byłemu dziennikarzowi również trzecie miejsce, tym razem ex aequo z kandydatem PSL-Koalicji Polskiej.

Niższe – 6-procentowe – poparcie Władysław Kosiniak-Kamysz uzyskał tylko w sondażu dla „Faktów” TVN i TVN24, bo również w badaniu Surveys chęć głosowania na kandydata ludowców zadeklarowało 10 proc. respondentów. We wszystkich jednak zajmował trzecie miejsce. Poparcie dla pozostałych kandydatów nie osiągnęło nawet 10 proc.

Choć nie wiadomo jeszcze kiedy wybory prezydenckie się odbędą, a liczba zakażeń koronawirusem pozostaje w kraju wciąż wysoka, to według danych IBRiS, chęć udziału w tradycyjnym głosowaniu deklaruje już ponad połowa badanych Polaków – 56,2 proc. (pod koniec kwietnia było to 43,1 proc.). Sejm uchwalił nowelizację ustawy o wyborach prezydenckich, która zakłada głosowanie tradycyjne z możliwością oddania głosu korespondencyjnie, a Senat dopiero rozpoczyna nad nią prace.

Jest nowa ustawa ws. wyborów prezydenckich. Jak i kiedy zagłosujemy?

Sejm znów w błyskawicznym tempie przyjął wczoraj wieczorem kolejną nowelizację specustawy ws. wyborów prezydenckich w 2020 r.