Trybunał Konstytucyjny zdecydował w sprawie kadencji RPO Adama Bodnara

aborcja, Trybunał Konstytucyjny, Adam Bodnar, Polska, protesty, strajk kobiet

Adam Bodnar. Źródło: Twitter Adama Bodnara, fot. Hans Jorgen Brun. / Kolaż zrealizowany przez EURACTIV.pl

Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej ogłosił, że przepis ustawy mówiący o tym, że Rzecznik Praw Obywatelskich pełni obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika jest niezgodny z konstytucją. To otwiera drogę do usunięcia go ze stanowiska.

 

 

Trybunał Konstytucyjny ogłosił dziś (15 kwietnia), że przepis ustawy o RPO, który pozwolił Adamowi Bodnarowi pozostawać na stanowisku do czasu wyboru nowego Rzecznika Praw Obywatelskich, jest niezgodny z konstytucją.

Przepis ten traci moc obowiązującą po upływie trzech miesięcy od opublikowania wyroku w Dzienniku Ustaw, ogłosiła prezes TK Julia Przyłębska.

Jakich argumentów użył TK?

„Trybunał zaznacza, że sprawa, w której zapadł wyrok, nie dotyczy ani konkretnego Rzecznika Praw Obywatelskich, ani urzędu RPO jako takiego”, tłumaczył sędzia sprawozdawca Stanisław Piotrowicz.

Były polityk PiS zaznaczył, że sprawa, w której zapadł wyrok, nie dotyczy ani konkretnego Rzecznika Praw Obywatelskich, ani urzędu RPO jako takiego. „TK skupił się na samej kwestii kadencyjności”, zwrócił uwagę Piotrowicz.

„Nauka prawa konstytucyjnego pozostaje do dziś zgodna, określając kadencję organu jako czas obowiązywania jego pełnomocnictw”, podkreślił sędzia Piotrowicz. Dodał, że kadencyjność jest nierozłącznie związana z demokratyczną zasadą państwa prawa.

„Kadencja to ściśle określony czas, którego przekroczenie nie jest dopuszczalne. Ma być gwarancją daną zarówno danemu organowi, jak i jego otoczeniu” argumentował sędzia sprawozdawca.

Czego dotyczyła sprawa?

Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie w sprawie zgodności z konstytucją przepisu ustawy o RPO, zgodnie z którym Rzecznik Praw Obywatelskich pełni obowiązki po upływie kadencji do czasu objęcia stanowiska przez następcę. Prokurator Generalny i Sejm wnieśli o uznanie przepisu ws. kadencji RPO za niekonstytucyjny.

Kadencja Bodnara upłynęła tym samym 9 września 2020 r. Jednak nadal pełni on rolę Rzecznika Praw Obywatelskich, bo od września Sejm i Senat nie były w stanie powołać jego następcy.

Zgodnie z ustawą o RPO, „dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika”. To właśnie ten przepis – na mocy którego Adam Bodnar nadal działa jako RPO – zaskarżyli posłowie PiS.

Adam Bodnar przyznał przed rozprawą, że choć jego kadencja zakończyła się, to “wciąż są prowadzone działania w myśl przepisów i poczuciu misji”.

“Funkcja czasu to jedna rzecz, ale to jest służba, która wynika z przysięgi, by stać na straży praworządności” – dodał. “Bo państwo nie zaprzestaje naruszeń w momencie, gdy kończy się kadencja, a te naruszenia mogą trwać i ktoś musi patrzeć władzy na ręce” – podkreślił RPO.

Adam Bodnar chciał wyłączenia trójki sędziów TK ze składu orzekającego

Sprawą zajmował się skład pięciorga sędziów TK pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej. Sprawozdawcą był sędzia Stanisław Piotrowicz, a oprócz nich w składzie są sędziowie: Justyn Piskorski, Bartłomiej Sochański i Wojciech Sych.

Przed posiedzeniem, które rozpoczęło się w poniedziałek, Adam Bodnar występował z wnioskiem o wyłączenie z orzekania Julii Przyłębskiej i Stanisława Piotrowicza, ponieważ wątpił w ich bezstronność, oraz Justyna Piskorskiego, który jego zdaniem „jest nieuprawniony do orzekania w TK”. Trybunał nie uwzględnił tego wniosku.

Wybór następcy Adama Bodnara – w Sejmie kolejne podejście

Jak informowaliśmy, dziś wyborem nowego Rzecznika Praw Obywatelskich kolejny już raz mają zająć się posłowie.

Tym razem sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka pozytywnie zaopiniowała na to stanowisko jedynie kandydaturę posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego. Pozostali: kandydat KO i PSL – prof. Sławomir Patyra oraz Lewicy Piotr Ikonowicz – nie uzyskali poparcia większości posłów tej komisji.

Dzisiejsze wieczorne głosowanie będzie czwartą już próbą wyboru następcy prof. Bodnara. Wcześniej jedyną kandydatką była dwukrotnie mec. Zuzanna RudzińskaBluszcz (wspólna kandydatka KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni, a także wielu organizacji pozarządowych), jednak nie uzyskała poparcia Sejmu.

Za trzecim razem posłowie wybrali co prawda na nowego RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, ale  na tę kandydaturę tym razem nie wyraził na  zgody Senat.