Torysi tracą posła w Izbie Gmin

Jane Dodds, źródło: Wikipedia, fot. Keith Edkins (CC BY-SA 4.0)

Boris Johnson ma kolejny problem. Partia Konserwatywna straciła właśnie jeden głos w Izbie Gmin po tym, jak torysi przegrali wybory uzupełniające w walijskim okręgu Brecon i Radnorshire. Teraz rząd ma tylko jeden głos przewagi w Izbie Gmin.

 

Wybory uzupełniające w okręgu Brecon i Radnorshire odbyły się 1 sierpnia. Mandat posła wygrała kandydatka nastawionych prounijnie Liberalnych Demokratów Jane Dodds. Ten położony w środkowej Walii okręg dotąd był reprezentowany przez członka Partii Konserwatywnej Chrisa Daviesa. Davies został jednak odwołany ze swojej funkcji. Stało się tak, ponieważ został prawomocnie skazany za wystawianie fałszywych wniosków o zwrot kosztów poniesionych w związku z poselską działalnością.

Według brytyjskich przepisów, jeśli poseł zostanie prawomocnie skazany, wystarczą podpisy 10 proc. wyborców w jego jednomandatowym okręgu, aby danego posła odwołać i przeprowadzić ponowne wybory. Tak właśnie stało się w okręgu Brecon i Radnorshire. W tym przypadku zebrano nawet podpisy 19 proc. wyborców.

Torysi postawili na skompromitowanego kandydata

Partia Konserwatywna postanowiła jednak ponownie wystawić w wyborach Daviesa. Jego główną kontrkandydatką była Jane Dodds. Okręg Brecon i Radnorshire na zmianę głosuje albo na konserwatystę albo liberała. Przed Daviesem wygrywał tu Roger Williams z Liberalnych Demokratów. Ale w referendum brexitowym z 2016 r. mieszkańcy tego okręgu opowiedzieli się za wyjściem z UE.

Wybory uzupełniające w małym walijskim okręgu budziły jednak wiele emocji na Wyspach Brytyjskich. Na miejscu zjawił się nawet nowy premier Boris Johnson (który objeżdża wszystkie kraje składające się na Zjednoczone Królestwo), choć nie zdecydował się oficjalnie wesprzeć słowami kampanii Daviesa.

Ostatecznie ponownie triumfowali w tym okręgu Liberalni Demokraci. Dodds zebrała 13826 głosów, a Chris Davies 12401 głosów, co przełożyło się odpowiednio na 43,5 proc. poparcia i 39 proc. Pozostali kandydaci zostali mocno w tyle. Des Parkinson z Partii Brexit zebrał 10,5 proc. poparcia, a Tom Davies z Partii Pracy – 5,3 proc. 1 proc. wyborców (dokładnie 334 osoby) poparł zaś kandydatkę prześmiewczej Oficjalnej Potwornej Partii Skończonych Świrów (Official Monster Raving Loony Party) Lady Lily The Pink. 0,8 proc. oddało zaś głos na skrajnie prawicową Partię Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP).

Porażka kandydata torysów oznacza, że stracili oni 1 głos w Izbie Gmin. Obecnie rządowa większość skurczyła się więc do tylko 1 głosu. Tworzy ją 310 posłów Partii Konserwatywnej oraz 10 posłów lojalistycznej północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistycznej (DUP), która wspiera rząd torysów w zamian za 1 mld funtów rządowych inwestycji w Irlandii Północnej. Umowa w tej sprawie wygasa jednak w najbliższych tygodniach i Johnson będzie musiał ją renegocjować.

Sinn Fein proponuje referendum ws. niepodległości Irlandii Płn.

Przewodnicząca nacjonalistycznej partii Sinn Fein wezwała rządy Wielkiej Brytanii i Irlandii do rozpoczęcia rozmów na temat przeprowadzenia referendum zjednoczeniowego w Irlandii Północnej. Ma to związek z groźbą brexitu bez regulującej jego warunki umowy z Unią Europejską.
 

Liderka Sinn Fein Mary Lou …

Współpraca partii przeciwnych brexitowi

Rząd ma więc obecnie 320 głosów w Izbie Gmin. Opozycja (Partia Pracy, Liberalni Demokraci, Szkocka Partia Narodowa, Zieloni, walijska Plaid Cymru, Change UK oraz posłowie niezależni) ma 319 głosów. Pozostali posłowie to spiker Izby Gmin (on nie głosuje) czy reprezentanci północnoirlandzkiej Sinn Fein, którzy bojkotują posiedzenia Izby Gmin.

Nowo wybrana posłanka – Jane Dodds (która jest także szefową walijskiego oddziału Liberalnych Demokratów) – zapowiedziała już, że chce mocno zaznaczyć swoją obecność w brytyjskiej polityce. „Moim pierwszym zadaniem jako posłanki jest wytropić Borisa Johnsona, gdziekolwiek się chowa w Westminsterze, i powiedzieć mu, żeby przestał sobie kpić z naszego społeczeństwa i jego przyszłości, i wreszcie wykluczył brexit bez umowy” – powiedziała.

Natomiast lider partii Plaid Cymru Adam Price powiedział, że zwycięstwo Dodds to przykład „ducha współpracy między partiami, które chcą pozostania Wielkiej Brytanii w UE”. Plaid Cymru nie wystawiło swojego kandydata w wyborach uzupełniających w Brecon i Radnorshire. „Jeśli premier Johnson rozpisze nowe wybory, może być pewny, że ugrupowania przeciwne brexitowi jeszcze mocniej zacieśnią współpracę, aby raz na zawsze odrzucić pomysł wyjścia z UE” – powiedział Price.

Swojego kandydata w Brecon i Radnorshire nie wystawiła również mocno lewicowa Partia Zielonych. „Wynik wyborów uzupełniających pokazał, że było warto” – powiedział lider walijskich Zielonych Anthony Slaughter.

Zieloni mają w Izbie Gmin 1 posła, Plaid Cymru 4, a Liberalni Demokraci od wczoraj (1 sierpnia) – 13. Jane Dodds oficjalnie obejmie swój mandat we wrześniu, gdy skończą się parlamentarne wakacje.

Boris Johnson próbował przekonać do siebie Szkotów. Został wygwizdany

Nowy brytyjski premier udał się z wizytą do Edynburga, gdzie rozmawiał z szefową lokalnego szkockiego rządu. Chciał uspokoić Szkotów i przekonać ich, aby uwierzyli w jego wizję brexitu. Został jednak wygwizdany przez manifestantów.
 

Wybór Borisa Johnsona na nowego premiera Wielkiej Brytanii …