TK zawiesił do 13 maja rozprawę ws. środków tymczasowych nałożonych przez TSUE na Izbę Dyscyplinarną SN

TK do 13 maja odroczył wydanie wyroku ws. Izby Dyscyplinarnej i środków tymczasowych nakazanych przez TSUE, źródło: Wikipedia, fot. Adrian Grycuk (CC BY-SA 3.0 PL)

TK do 13 maja odroczył wydanie wyroku ws. Izby Dyscyplinarnej i środków tymczasowych nakazanych przez TSUE, źródło: Wikipedia, fot. Adrian Grycuk (CC BY-SA 3.0 PL)

Na wniosek biura Rzecznika Praw Obywatelskich Trybunał Konstytucyjny odroczył do połowy przyszłego miesiąca wydanie orzeczenia dotyczącego tego czy zarządzenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazujące zawiesić funkcjonowanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego jest zgodne z polskim prawem.

 

 

Pytanie w tej sprawie skierowała do TK w kwietniu 2020 r. sama Izba Dyscyplinarna. Stworzona na mocy przeforsowanych przez rząd Zjednoczonej Prawicy (PiS, Solidarna Polska, Porozumienie) izba mająca dyscyplinować sędziów nie jest uznawana przez sam Sąd Najwyższy.

Także Komisja Europejska uznała tę reformę w sądownictwie za niegodną z obowiązującymi państwa członkowskie regułami praworządności. Rozpatrujący w tej sprawie skargę KE wobec polskich władz Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), przychylił się 8 kwietnia ubiegłego roku do wniosku o zastosowanie tzw. środków tymczasowych i nakazał zawieszenie funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej do czasu wydania ostatecznego wyroku.

Dzień później ID, rozpatrując sprawę dotyczącą immunitetu jednego z sędziów, postanowiła ją zawiesić i skierować pytanie do TK odnoszące się do zastosowania się do orzeczonych przez TSUE środków tymczasowych.

W uzasadnieniu owego pytania ID wskazała m.in., że Polska „została zobowiązana przez TSUE do wykonania środków tymczasowych odnoszących się do kształtu ustroju i funkcjonowania sądownictwa mimo tego, że sprawy te nie zostały przekazane do gestii UE i jej organów na podstawie umowy międzynarodowej”.

TK miałby zatem ocenić „zgodność z Konstytucją RP przepisów Traktatu o Unii Europejskiej oraz Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej w zakresie zobowiązania państwa członkowskiego przez TSUE do wykonania środków tymczasowych w sprawach dotyczących ustroju i funkcjonowania konstytucyjnych organów władzy sądowniczej”.

Izba Dyscyplinarna SN: Sędzia Tuleya nie będzie siłą doprowadzony do prokuratury

Nieuznawana przez SN, większość sędziów i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Izba Dyscyplinarna SN nie zgodziła się na zatrzymanie i doprowadzenie siłą do prokuratury sędziego Igora Tulei.

RPO wnioskował o odroczenie

Na początku dzisiejszej (28 kwietnia) rozprawy, uczestniczący w niej przedstawiciel biura Rzecznika Praw Obywatelskich Paweł Filipek wniósł o odroczenie sprawy co najmniej o jeden dzień. Chodziło o możliwość zapoznania się z obszernym stanowiskiem Sejmu w tej sprawie, które trafiło do biura RPO dopiero wczoraj (27 kwietnia).

Ponadto zawnioskowano, aby RPO (który jest uczestnikiem sprawy) mógł być reprezentowany przez dwoje przedstawicieli. Dziś na rozprawę wpuszczono tylko jedną osobę reprezentującą tę instytucję.

Przewodnicząca rozprawie Krystyna Pawłowicz zezwoliła jednak na to, aby przedstawicielka ID przedstawiła argumentację towarzyszącą pytaniu zadanemu TK, a rozpatrzenie wniosku przedstawiciela RPO zapowiedziała dopiero po przerwie.

„Pytanie prawne dotyczy wątpliwości co do zgodności z Konstytucją RP normy prawnej wywiedzionej z postanowień Traktatu o UE i Traktatu o funkcjonowaniu o UE. Jest pytaniem o konstytucyjność przepisów aktów normatywnych obowiązujących na terytorium RP” – mówiła więc reprezentująca ID Małgorzata Bednarek.

Jak powiedziała, będące przedmiotem rozprawy pytanie jest „pytaniem o sposób zastosowania prawa, gdyż chodzi o określenie relacji zgodności przepisów traktatowych z przepisami Konstytucji RP.”

„Istotą tego pytania jest stwierdzenie przez Trybunał Konstytucyjny, jaki jest zakres kompetencji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej” – podkreśliła Bednarek, ale zniecierpliwiona Pawłowicz poganiała ją i domagała się „zwięźlejszego” przedstawiania argumentów. Potem zarządziła piętnastominutową przerwę, która ostatecznie trwała niemal pół godziny.

Po niej Pawłowicz poinformowała o przychyleniu się do wniosku przedstawiciela RPO i odroczeniu rozprawy. Nowy termin wyznaczyła dopiero na 13 maja. „TK dopuścił przedstawienie stanowiska przez przedstawiciela SN tylko dlatego, że jest ono powszechnie znane wszystkim uczestnikom postępowania” – tłumaczyła zaś brak odroczenia sprawy na samym początku.

Obecnemu na sali rozpraw przedstawicielowi RPO podziękował natomiast na Twitterze ustępujący z tej funkcji Adam Bodnar.

Izba Dyscyplinarna SN wydała decyzję. Igor Tuleya traci immunitet

Ponownego rozpatrzenia sprawy sędziego Tulei domagała się prokuratura, która zamierza teraz postawić mu zarzuty karne.

Kontrowersje wokół składu orzekającego

Pytanie ID rozpatruje pięcioosobowy skład sędziów TK. Oprócz Krystyny Pawłowicz to także Stanisław Piotrowicz, Zbigniew Jędrzejewski i Justyn Piskorski. Sędzią sprawozdawcą jest zaś Bartłomiej Sochański.

Taka konstrukcja składu orzekającego budzi kontrowersje, ponieważ zarówno przewodnicząca mu Pawłowicz – do niedawne posłanka PiS – znana jest z głośno wyrażanego negatywnego stosunku do UE.

„W składzie orzekającym nie powinna zasiadać, a co więcej przewodniczyć składowi, sędzia, która jako czynny polityk wielokrotnie wyrażała publicznie w sposób brutalny swoje negatywne nastawienie do Unii Europejskiej i członkostwa Polski w Unii” – głosi oświadczenie byłych sędziów TK, którzy uznali zabranie głosu za swój „moralny obowiązek”.

W komunikacie tym przypomniano też, że w składzie orzekającym zasiada osoba wybrana na zajęte już miejsce sędziowskie. Dodano też, że przed wydaniem orzeczenia TK ma obowiązek wystąpienie do TSUE z pytaniem prejudycjalnym dotyczącym wykładni zaskarżonych przepisów traktatowych. To bowiem TSUE jest „upoważniony do dokonywania wiążącej i ostatecznej interpretacji przepisów prawa unijnego”.

„Sędziowie Trybunału  Konstytucyjnego w stanie spoczynku stwierdzają, że wydanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego pociągającego za sobą odmowę stosowania w Polsce podstawowych przepisów traktatowych UE, w obecnie wyznaczonym składzie i bez podjęcia dialogu orzeczniczego z TSUE, będzie drastycznym aktem naruszenia zobowiązań państwa członkowskiego i kolejnym krokiem w kierunku wyprowadzenia naszego państwa z Unii” – podsumowano w oświadczeniu.

Podpisało się pod nim 25 byłych sędziów TK, w tym prof. Ewa Łętowska, prof. Lech Garlicki, prof. Jerzy Stępień, prof. Andrzej Zoll, prof. Mirosław Granat czy prof. Ferdynand Rymarz.