Timmermans: Rozwiązanie sporu z Polską do końca marca

Szósta-debata-o-Polsce-w-PE-źródło-Emilie-Gomez-PE.jpg

Plenary session - Week 09 2018 in Brussels - Resumption of session and order of businessEuropean Council statement - Szósta-debata-o-Polsce-w-PE-źródło-Emilie-Gomez/PE

Wiceszef KE Frans Timmermans powiedział wczoraj (28 lutego) w PE, że liczy na rozwiązanie sporu wokół praworządności w Polsce do końca marca. Podkreślił przy tym, że czeka na konkretną reakcję Warszawy na zalecenia Komisji. Przedstawiciele największych frakcji w PE byli jednak niezmiennie krytyczni i wyrażali zaniepokojenie brakiem woli dialogu ze strony Polski.

 

W środę w PE w Brukseli odbyła się – szósta już – debata o praworządności w Polsce. Dziś głosowanie nad rezolucją wzywającą KE do zastosowania wobec Polski art. 7. Traktatu o UE i  wszystko wskazuje na to, że zostanie przyjęta.

Punktem wyjścia do środowej dyskusji był tekst przyjęty w styczniu przez Komisję Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych PE. Mowa jest w nim o tym, że w związku z sytuacją w Polsce PE z zadowoleniem przyjmuje grudniową decyzję KE o uruchomieniu art. 7 ust. 1 Traktatu o UE  i popiera wezwanie Komisji o rozwiązanie problemów skierowane do polskich władz. PE ma też wezwać Radę UE do „podjęcia szybkich działań zgodnie z postanowieniami zawartymi w art. 7 ust. 1 Traktatu o UE.

Timmermans: Rozwiązanie sporu z Polską do końca marca

Otwierając dyskusję Frans Timmermans przypomniał europosłom historię sporu między rządem w Warszawie a KE ws. stanu praworządności w Polsce. Powiedział m.in. o konieczności publikowania wyroków Trybunału Konstytucyjnego, przywrócenia niezależności TK, o zastrzeżeniach dot. zmian ustawy o sądach powszechnych i o KRS.

Wiceszef KE wyraził przy tym zadowolenie ze wznowienia dialogu z polskim rządem i podkreślił, że powinien być kontynuowany. ”Mam nadzieję, że doprowadzi do podjęcia działań, które zaradzą tym problemom przed końcem marca. Dialog jest pożyteczny tylko wtedy, jeśli w jego wyniku coś się zmienia (…). Czekam więc na konkretną reakcję ze strony Polski na nasze zalecenia” – powiedział Timmermans. Podkreślił, że praworządność jest kluczową wartością dla funkcjonowania UE i stanowi warunek konieczny wzajemnego zaufania we Wspólnocie.

UE oczekuje efektywnego dialogu z Polską

Wiceszef KE Frans Timmermans wyraził wczoraj (27 lutego) zadowolenie, że Polska podjęła dialog z KE. Zastrzegł jednak, że taki dialog musi przynosić rezultaty. Uczestniczący w Radzie UE wiceszef MSZ Konrad Szymański zaapelował natomiast do państw członkowskich Unii o bezstronność.

„Parlament zajmuje się tym po raz szósty”

Europosłanka z Malty Roberta Metsola z największej grupy politycznej PE – Europejskiej Partii Ludowej – uznała jako „rzecz zasmucającą”, że Parlament już po raz szósty musi zajmować się kwestią praworządności w Polsce. Pierwsza odbyła się w styczniu 2016 r.

Debata w PE o Polsce

Przewodniczący PE Martin Schulz (S&D) zwrócił uwagę przed rozpoczęciem debaty, że jest ona bezprecedensowa. Wyjaśnił, że nie tylko dlatego, że tego typu debata w PE odbywa się po raz pierwszy, a także dlatego, że po raz pierwszy wobec kraju członkowskiego …

“Jesteśmy szczerze zaniepokojeni brakiem woli dialogu ze strony polskich władz” – oświadczyła. Podkreśliła przy tym, że intencją PE nie jest karanie Polski, tylko obrona polskich obywateli przed działaniami polskiego rządu, który nie tylko narusza demokratyczne standardy, ale próbuje też kontrolować narrację historyczną.

Podobne stanowisko przedstawił przedstawiciel socjalistów, drugiej co do wielkości frakcji w PE. Europoseł z Austrii Josef Weidenholzer podkreślił m.in., że Parlament decyduje się poprzeć Komisję ws. uruchomienia art. 7. tylko dlatego, że „sytuacja jest poważna”.

Działania władz odwodzą Polskę od demokracji

Występująca w imieniu Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE) Sophie in ‚t Veld z Holandii zapowiedziała, że w dzisiejszym głosowaniu jej grupa również poprze działania Komisji na rzecz uruchomienia art. 7. wobec Polski. Jej zdaniem sytuacja w Polsce „podminowuje jedność wspólnoty europejskiej”. Poparcie dla rezolucji wyraziła również przedstawicielka Zjednoczonej Lewicy Europejskiej (GUE/NGL) Włoszka Barbara Spinelli, a europosłanka Zielonych Ska Keller z Niemiec oceniła, że obecne działania władz w Warszawie odwodzą Polskę od demokracji.

Legutko: Polski rząd naprawia system

Przeciwnego zdania byli tylko eurosceptycy. Europoseł PiS/EKR Ryszard Legutko z przekonaniem oświadczył, że członkowie PE “nie mają pojęcia” o tym co się w Polsce dzieje. “Zasadnicze braki informacyjne” wytknął także Timmermansowi. Przekonywał także, że polski rząd naprawia system.

Legutko wyjaśniał, że po upadku komunizmu w Polsce zaczęto budować nowy system sprawiedliwości i zdecydowano, że władzę nad tym systemem przejmą korporacje prawnicze. Podkreślił, że w żadnym innym państwie europejskim korporacje te nie dostały takiej władzy jak w Polsce. „Do tej pory w Sądzie Najwyższym mamy sędziów, którzy gnębili opozycję demokratyczną w systemie komunistycznym” – oświadczył Legutko. “Komunistów nie usunięto, pojawili się ich następcy. Kto się nie zgadzał, był marginalizowany, kto się naraził środowisku, był skończony” – przekonywał. Europoseł PiS zapewniał, że obecne działania polskich władz mają na celu uzdrowienie sytuacji.

Farage: Wcześniej KE nie reagowała

Zdecydowanie przeciwko poparciu dla rezolucji wypowiedział się również brytyjski poseł z eurosceptycznej Grupy Wolności i Demokracji Bezpośredniej Nigel Farage. Wytknął on Komisji, że nie reagowała na przejawy braku praworządności w Polsce w 2011 r. gdy za krytykę władz dziennikarze byli „zatrzymywani, przetrzymywani w areszcie i wyrzucani z pracy”.

“Dlaczego? Bo ówczesny szef rządu, pan (Donald) Tusk był proeuropejski” – wyjaśniał Farage. Zwrócił przy tym uwagę, że gdy PiS, który jest krytyczny wobec Europy, “próbuje oczyścić kraj z komunistycznej starej gwardii i zmodernizować system”, to “nagle staje wobec uruchomienia artykułu 7 i pozbawienia demokratycznego prawa w Unii”.

Polska pierwszym krajem, wobec którego uruchomiono art. 7

KE prowadzi wobec Polski procedurę naruszenia praworządności od 2016 roku w związku z reformą wymiaru sprawiedliwości. W grudniu zeszłego roku Komisja skierowała wniosek do Rady UE o wszczęcie procedury art. 7.1 Traktatu o UE, gdyż – jej zdaniem – w ostatnich dwóch latach  przyjęto w Polsce ustawy poważnie zagrażające niezależności sądownictwa i trójpodziałowi władzy.

Za tydzień (8 marca) m.in. o stanie praworządności w Polsce i polskich reformach systemu sądownictwa ponownie mają rozmawiać w Brukseli premier Mateusz Morawiecki i szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

Spotkanie Juncker-Morawiecki: Miła atmosfera, przełomu brak

Premier Mateusz Morawiecki spotkał się wczoraj (9 stycznia) późnym wieczorem w Brukseli z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claudem Junckerem. Rozmowa dotyczyła kwestii praworządności w Polsce i forsowanej przez PiS reformy sądownictwa, a także relacji na linii Warszawa – Bruksela, unijnej polityki …