Timmermans: Na razie nie ma szans na wycofanie art. 7. wobec Polski

Wiceszef KE Frans Timmermans, źródło Rada UE

Wiceszef KE Frans Timmermans, źródło Rada UE

W ocenie wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa na razie nie ma szans na wycofanie podjętej wobec Polski procedury z art.7 Traktatu o UE. Timmermans ostrzegł wczoraj (14 maja) w Brukseli, że  jeśli do 26 czerwca polski rząd nie dojdzie do porozumienia z KE ws. przywrócenia praworządności, to procedura ta “ruszy dalej”. Tymczasem polski rząd czeka na ustępstwa Brukseli.

 

Wiceszef KE przedstawił w poniedziałek ministrom ds. europejskich konkluzje prowadzonych od kilku miesięcy rozmów dotyczących zmian w polskim sądownictwie.

Postęp jest niewystarczający

“Osiągnięto pewien postęp w ciągu ostatnich kilku tygodni, ale nie jest to postęp wystarczający, żeby powiedzieć, że systemowe zagrożenie praworządności zostało usunięte” – ocenił Frans Timmermans tuż przed rozpoczęciem poniedziałkowej Rady UE. Podkreślił przy tym, że chodzi o niezależność wymiaru sprawiedliwości. “Jeśli mamy praworządność, jest jasny podział władzy, a sądownictwo jest niezależne. Wciąż mamy obawy w tej sprawie” – przyznał. Na pytanie czego oczekuje się od polskich władz powtórzył, że chodzi wciąż o to samo: o wypełnienie rekomendacji Komisji.

Polski rząd odrzucił zarzuty KE ws. praworządności

Chodzi o zaprezentowane w grudniu 2017 r. rekomendacje Komisji Europejskiej w sprawie zmian w Trybunale Konstytucyjnym oraz w wymiarze sprawiedliwości. W przygotowanym w odpowiedzi dokumencie Polska tłumaczy Brukseli cała sytuację jako nieporozumienie. KE jednak nie daje się przekonać.
 
Do treści dokumentu, …

Tymczasem jeszcze dzień wcześniej europoseł PiS Karol Karski zapewniał, że kwestia dialogu między Polską i KE ws. praworządności jest „praktycznie zamknięta”.

Dialog  nie jest celem

“Jeśli do 26 czerwca Warszawa nie osiągnie porozumienia z KE, to procedura z artykułu 7 ruszy dalej” – uprzedził wczoraj wiceszef Komisji zastrzegając jednak, że wciąż możliwe są wszystkie opcje. Wyraził przy tym nadzieję, że „w ciągu najbliższych kilku tygodni” stronom uda się dojść do porozumienia.

Na konferencji prasowej po zakończeniu spotkania ministrów Timmermans stwierdził, że „dialog nadal musi trwać”, choć – jak zastrzegł – sam w sobie nie jest celem. Podkreślił, że rozmowy nie mogą trwać bez końca, muszą natomiast prowadzić do “znaczących i namacalnych rezultatów”.

Czas na porozumienie do 26 czerwca

Wiceszef KE poinformował także, że zaapelował do polskiego rządu o to, by „w najbliższych kilku tygodniach spróbować wspólnie znaleźć rozwiązania problemów” zgłaszanych przez Komisję. Wyraził przy tym nadzieję, że do posiedzenia Rady do Spraw Ogólnych 26 czerwca będzie mógł przedstawić informacje na temat postępów.

Pytany o uruchomioną z artykułu 7 procedurę ochrony praworządności wobec Polski, powiedział, że do tego posiedzenia pozostaje „pełne spektrum możliwości”. “Może się tak zdarzyć, że Komisja i Polska uczynią tak wielki postęp, że będzie można stwierdzić, że nie ma już systemowych zagrożeń dla praworządności w Polsce. Ale może się też  zdarzyć tak, że nie będzie żadnego postępu i będziemy musieli poprosić Radę, by w dalszym ciągu postępować na gruncie artykułu 7” – wyjaśniał. Dodał, że następnym krokiem będzie ”przesłuchanie, w czasie którego Polska będzie mogła przekazać swoje racje”.

KE oczekuje niezależnego wymiaru sprawiedliwości

Timmermans przyznał, że cieszy go postęp osiągnięty w rozmowach z polskim rządem, m.in. zniesienie zróżnicowania wieku emerytalnego sędziów ze względu na płeć i sposób mianowania asesorów sądowych. Podkreślił jednak, że do rozstrzygnięcia pozostaje podstawowy  problem: ile kontroli politycznej można mieć, żeby można było powiedzieć, że wymiar sprawiedliwości jest niezależny. “Tutaj mamy pewne wątpliwości” – oświadczył wiceszef KE.

Komisja oczekuje od polskiego rządu wprowadzenia zmian w ustawach, które weszły w życie od 2016 roku. Zdaniem KE, niektóre ich zapisy mogą podważać zasady funkcjonowania państwa prawa, które obowiązują wszystkie państwa członkowskie UE.

Warszawa sygnalizuje Brukseli gotowość do kolejnych zmian w ustawach sądowych

Frans Timmermans ponagla Polskę, by do połowy maja sformułowała swoją pełną propozycję rozwiązania sporu o praworządność. Dotychczasowe ustępstwa nie wystarczają.
 
Stan polskiej praworządności był we wtorek (17 kwietnia) jednym z głównych tematów luksemburskiego posiedzenia unijnych ministrów w Radzie UE. Wiceszef Komisji …

Wiceszef MSZ: Teraz kolej na ustępstwa ze strony KE

“Różnimy się w ocenie tego, co się między Polską a KE stało” – przyznał w odpowiedzi na pytanie o spór ws. praworządności wiceszef MSZ Konrad Szymański, który przewodniczył polskiej delegacji na poniedziałkowym spotkaniu Rady UE. Podkreślił przy tym, że “z całą pewnością wszyscy dostrzegli” olbrzymi postęp, jakiego dokonała Polska w poszukiwaniu “wyjścia z klinczu”.

“Jeśli mówimy o postępie, to został dokonany ze strony Polski. Dzisiaj oczekujemy tego postępu po stronie KE, ponieważ wyjście z tego napięcia jest możliwe tylko wtedy, kiedy obie strony będą czyniły jakieś kroki” – oświadczył minister ds. europejskich. Przyznał jednak, że po wczorajszym wystąpieniu Fransa Timmermansa nie ma poczucia, by KE była skłonna poczynić “istotne kroki w tej sprawie”. W ocenie Szymańskiego Komisja powinna wykazywać „większą gotowość” do konstruktywnych działań wobec Polski, która “oczekuje właściwego zrozumienia i politycznej analizy tego, co się stało we wzajemnych relacjach” zwłaszcza w ostatnich trzech miesiącach.

Szymański: Mamy czas, mamy cierpliwość

Minister ds. europejskich przyznał w rozmowie z dziennikarzami w Brukseli, że wiceszef KE „dość rzetelnie i dość skrupulatnie zreferował te zmiany, korekty polskiej reformy wymiaru sprawiedliwości”. Zwrócił jednak uwagę na różnice w ocenie dotychczasowego dialogu między Komisją Europejską a Polską. “Mam nadzieję, że to jest tylko kwestia czasu, że będziemy mogli wyjaśnić wątpliwości, co do tego, jak rozumiemy dotychczasowe – w naszym przekonaniu bardzo poważne – kroki, które zostały podjęte przez polski parlament” – powiedział wczoraj Szymański.

Podkreślił przy tym, że Polska nie proponuje jednak, żeby spór rozwiązać „jak najszybciej”. “Mamy czas, mamy cierpliwość” – zapewnił, ale dodał, że strona polska “chętnie wysłuchałaby całości tego stanowiska w najbliższych tygodniach”. “Polsce zależy na tym, żeby ten spór rozwiązać uczciwie, czyli tak, aby było w pełni poszanowane suwerenne prawo polskiego parlamentu do kreowania reform wymiaru sprawiedliwości” – tłumaczył polski minister podkreślając, że rząd nie zgłasza oczekiwań co do czasu, a jedynie co do jakości tego procesu.

Zastrzegł jednak, że ten spór nie służy budowaniu zaufania, jest natomiast sporem “potencjalnie wybuchowym”, który może prowadzić do działań konfrontacyjnych. Szymański zapewnił przy tym, że strona polska chce tego uniknąć “w imię odpowiedzialności europejskiej”, bo  – jak podkreślił – “mamy do załatwienia wiele poważniejszych rzeczy”.

Poprzednie rozmowy Timmermansa o praworządności w Polsce

Ostatnie rozmowy dotyczące praworządności w Polsce i reform sądownictwa z przedstawicielami polskiego rządu Timmermans przeprowadził na początku maja w Brukseli, a jego rozmówcą był szef polskiej dyplomacji, Jacek Czaputowicz. Wiceszef KE mówił wtedy dziennikarzom, że rozmowy idą w dobrym kierunku, ale jest za wcześnie, by przesądzać o ich zakończeniu. Czaputowicz zapewniał z kolei, że Polska chce wykazać otwartość na postulaty KE, aby zamknąć spór i wychodzi naprzeciw oczekiwaniom Komisji.

Polska znów trochę ustępuje Brukseli

Szef dyplomacji Jacek Czaputowicz przedstawił Fransowi Timmermansowi kolejne ustępstwa Polski w sporze o praworządność. Warszawa czeka teraz na „gest ze strony Brukseli” przed ewentualnymi dalszymi ustępstwami.

Minister Jacek Czaputowicz i Anna Surówka-Pasek z kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy spotkali się z wiceszefem …

Kilka dni później Timmermans spotkał się także z przedstawicielami organizacji sędziów Iustitia, którzy wielokrotnie krytykowali ustawy uchwalone przez PiS i podpisane przez prezydenta Andrzeja Dudę. Przedmiot sporu była ostatnio skarga nadzwyczajna, która była spełnieniem jednej z obietnic wyborczych prezydenta (przewidywała możliwość złożenia skargi na prawomocne wyroki polskich sądów z ostatnich 20 lat). Komisja obawiała się, że mogłoby to podważyć system sądownictwa w Polsce. Jednak w przyjętej przez posłów w ubiegłym tygodniu nowelizacji ograniczono liczbę podmiotów uprawnionych do złożenia takiej skargi. Sejm przyjął też zmiany dotyczące mianowania asesorów.

Senat przyjął bez poprawek zmiany w ustawach o sądownictwie

Senat przyjął bez poprawek zmiany w ustawach o sądownictwie. Wczoraj (16 kwietnia) bez poprawek przegłosowano nowelizacje znowelizowanych niedawno trzech ustaw: ws. publikacji trzech – jak to określono – „rozstrzygnięć” Trybunału Konstytucyjnego z 2016 r., o Sądzie Najwyższym i ustaw sądowych.

Komisja Europejska, podejmując w grudniu zeszłego roku decyzję o uruchomieniu wobec Polski procedury z art. 7 Traktatu o UE, dała Polsce trzy miesiące na wprowadzenie w życie rekomendacji dotyczących praworządności. Dotyczyły one m.in. zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym, w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa, a także przywrócenia niezależności i legitymacji Trybunału Konstytucyjnego. Komisja już wtedy zapowiadała możliwość wycofania art. 7, jeśli polskie władze spełnią jej postulaty.