Szydło: Szybka reforma sądów odpowiedzią na oczekiwania Polaków

KPRM

Odpowiadamy na powszechne oczekiwanie Polaków – przekonywała premier Beata Szydło do nowych ustaw dotyczących sądownictwa w wygłoszonym wczoraj (20 lipca) wieczorem orędziu telewizyjnym. W tym samym czasie w wielu miastach Polski tysiące ludzi gromadziły się w proteście przeciwko tym regulacjom.

Szydło: PiS reformuje sądy, żeby pracowały uczciwie

 

W orędziu wygłoszonym w TVP Info premier Beata Szydło zapewniła Polaków, że „polskie sprawy idą dziś w dobrym kierunku”, „Polacy czują się bezpiecznie”, a „agresja i frustracja elit nie zatrzyma zmian”, których przeprowadzenia podjęła się partia rządząca.

Zapewniła też, że PiS jest władzą odpowiedzialną. „Mamy wizję zmian, dlatego prace są szybkie i zdecydowane” – wyjaśniała ekspresowe tempo prac legislacyjnych. „Nie ulegniemy presji, nie damy się zastraszyć polskim i zagranicznym obrońcom interesów elit” – oświadczyła szefowa rządu.

Według Szydło Temida w Polsce miała dotychczas zasłonięte tylko jedno oko i dlatego obywatele nie byli równi wobec prawa. Przestępstwa popełniane przez silnych były bowiem niezauważane, a słabi nie zawsze mogli liczyć na sprawiedliwość. Mimo to premier uznała, że większość sędziów pracuje uczciwie, tylko opinię psują im „przykłady patologii w środowisku, które nie potrafiło się samo oczyścić”.

Teraz – przypomniała premier – parlament pracuje nad reformą sądów, które – jak oceniła –  źle funkcjonują. „Dlatego odpowiadamy na powszechne oczekiwanie Polaków, którzy chcą, aby działały one sprawiedliwie” – podkreśliła. Beata Szydło przyznała, że atmosfera, która panuje wokół reformy polskiego sądownictwa może budzić niepokój.

Wyjaśniła jednak, że to opozycja totalna wzbudza awantury pokazywane w mediach. To ci politycy, którzy w czasie swoich rządów przekonywali, że reprezentują racjonalną i bezkonfliktową stronę sceny politycznej i dopiero po osunięciu od władzy „pokazali swoje prawdziwe oblicze”. „To przejaw buty i oderwania się od problemu zwykłych obywateli” – powiedziała szefowa rządu.

„Opozycja dziś krzyczy i tupie, dlatego apeluję o odpowiedzialność” – oświadczyła Szydło. „PiS reformuje sądy, aby pracowały dobrze i uczciwie, i aby służyły wszystkim Polakom” – zakończyła premier czwartkowe orędzie.

Orędzie premier Beaty Szydło TUTAJ

Ziobro: Dokonaliśmy tego, czego nie zrobił nikt przez prawie 30 lat

„Dokonaliśmy realnej reformy wymiaru sprawiedliwości oczekiwanej przez Polaków, czegoś, czego nikt nie zrobił przez blisko 30 lat od upadku komunizmu” – oświadczył natomiast minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro po przyjęciu przez Sejm ustawy o Sądzie Najwyższym.

W jego ocenie, reforma SN jest realizacją obietnic wyborczych PiS o radykalnej zmianie w wymiarze sprawiedliwości. „Mówiliśmy, że będzie się ona spotykać z ogromnym oporem (…) przyszliśmy do Sejmu po to, aby realizować program dobry dla zwyczajnego Polaka, który często trafiając do sądu spotyka się z arogancją, lekceważeniem” – powiedział Ziobro.

Według ministra najważniejszym dla obywateli przepisem tej ustawy jest ten o utworzeniu w Sądzie Najwyższym Izby Dyscyplinarnej. Jej zadaniem ma być bowiem „oczyszczanie środowiska sędziowskiego z czarnych owiec”.

W całej Polsce demonstracje w obronie niezawisłości sądów

Tymczasem w wielu miastach Polski odbyły się wczoraj wieczorem masowe demonstracje. Dziesiątki tysięcy ludzi domagały się niezawisłych sądów i weta prezydenta Andrzeja Dudy w odniesieniu do wszystkich trzech nowych ustaw dotyczących wymiaru sprawiedliwości.

Najliczniejsze protesty miały miejsce dwóch miejscach Warszawie: przed Pałacem Prezydenckim i przed Sejmem. Według stołecznego Ratusza na Krakowskim Przedmieściu było 50 tys. osób, a według policji – 14 tys. Przed godz. 22 protest przed Pałacem Prezydenckim się zakończył, a tłum ruszył pod Sejm.

Media podały nieoficjalnie, że prezydenta nie ma w Warszawie, bo wyjechał do rządowego ośrodka w Helu. Jednak i tam przed wjazdem do rezydencji pojawił się napis „veto” ułożony ze świeczek.

Tysiące ludzi demonstrowały ponadto w Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Łodzi i Lublinie. Protestowano również w mniejszych ośrodkach takich jak Słupsk czy Kołobrzeg. „Chcemy veta”, „Trzy razy veto”, „Wolność, równość, demokracja”, „Wolne sądy”, „Konstytucja” czy „Obronimy demokrację” – skandowały tłumy.

Demonstrowali również Polacy za granicą. Media podały, że protesty przeciw upolitycznianiu sądów miały miejsce m.in. w Londynie i Brukseli, a także przed polską placówką dyplomatyczną w Luksemburgu.

„Nie zabraniamy tych protestów. Jesteśmy przekonani, że Polskę prowadzimy w dobrym kierunku” – oświadczyła rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

Polskie władze w kontrze do Unii Europejskiej

Prezydent Andrzej Duda odmówił spotkania z szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem ws. wprowadzanych przez PiS zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości, szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski zwrócił uwagę, że Tusk jest od obrony interesów Polski w Brukseli, a MSZ oświadczył, że strona polska nie zamierza obecnie prowadzić dialogu z KE pod dyktando jej wiceszefa Fransa Timmermansa, zarzucając mu działania „niezasadne i nieusprawiedliwione”.

Ponad połowa Polaków przeciw rządom PiS

Z sondażu IBRiS dla Onetu wynika jednak, że już ponad połowa (52,6 proc.) ankietowanych określa siebie jako przeciwników rządów Prawa i Sprawiedliwości (w sposób „zdecydowany” odpowiedziało 36 proc. badanych, a ponad 17 proc. wybrało opcję „raczej przeciwny”), a tylko ponad jedna trzecia (38 proc.) – jako zwolenników rządu PiS (odpowiedź „zdecydowany zwolennik” wybrało niewiele ponad 22 proc. badanych, natomiast opcję „raczej” wybrało 16,2 proc. respondentów).

Najwięcej przeciwników partia rządząca ma w najmłodszej grupie badanych – między 18 a 29 rokiem życia – aż 82 proc. W te grupie wiekowej rządząca partia ma tylko 5 proc. zwolenników, a 13 proc. młodych respondentów wybrało odpowiedź „nie wiem/trudno powiedzieć”. Najwięcej zwolenników PiS ma z kolei w grupie osób w wieku 70 lat i więcej – 47 proc., przy takim samym odsetku przeciwników.

W sondażu poproszono również o porównanie obecnego rządu do poprzedniego (gabinet koalicji PO/PSL rządzący w latach 2007-2015). Tu głosy rozłożyły niemal równo: 38 proc. ankietowanych wybrało poprzednie rządy, a 37 proc. – obecne. Jednak aż jedna czwarta (25 proc.) wybrała odpowiedź „nie wiem/trudno powiedzieć”.

USA zaniepokojone sytuacją w Polsce

Zaniepokojenie sytuacją w Polsce wyraził wczoraj nawet amerykański departament stanu. „Jesteśmy zaniepokojeni nieustającymi działaniami polskiego rządu ws. uchwalaniu prawa, które zdaje się ograniczać niezależność sądownictwa i może potencjalnie osłabić rządy prawa w Polsce” – powiedziała rzeczniczka Departamentu Stanu Heather Nauert w odpowiedzi na pytanie korespondenta TVN24. Przyznała, że jej departament bardzo uważnie śledzi zmiany w polskim sądownictwie. „Polska jest naszym bliskim sojusznikiem i przejmujemy się losami tego narodu” – dodała rzeczniczka podkreślając, że USA nie przestaje „rozmawiać ze stroną polską na najwyższych szczeblach” i wyrażać swojego zaniepokojenia.