Szwecja wciąż bez nowego rządu. Magdalena Andersson ma czas do środy

Magdalena Andersson, Szwecja

Szefowa Szwedzkiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej i prawdopodobnie przyszła premier Szwecji Magdalena Andersson / Fot. Frankie Fouganthin, CC BY-SA 4.0 [Wikimedia Commons]

Magdalena Andersson, nowa przewodnicząca Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej, otrzymała czas do środy rano na zdobycie w parlamencie wystarczającego poparcia do utworzenia rządu.

 

Zostań jednym z Młodych Liderów Europy! Redakcja EURACTIV.pl ogłasza nabór do projektu Young European Leaders for the Future of Europe

 

To już drugi raz, gdy parlament wydłuża czas na powołanie gabinetu. Andersson zamierza rządzić w takiej samej koalicji, jaka sprawowała władzę do tej pory, a więc planuje kontynuować współpracę z Zielonymi.

W 349-osobowym Riksdagu, szwedzkim parlamencie, socjaldemokraci mają 100 mandatów, a Zieloni 16. Konstytucja dopuszcza powołanie rządu mniejszościowego, o ile nie sprzeciwia się mu parlamentarna większość (175 posłów).

Prawicowa opozycja, w tym populistyczni Szwedzcy Demokraci, jest zbyt rozdrobniona, by zgodnie zagłosować przeciwko nowemu rządowi. Andersson może liczyć na poparcie Partii Centrum, ale wciąż prowadzi rozmowy z Partią Lewicy. Negocjacje miały zakończyć się do wczorajszego (22 listopada) południa, ale przewodniczący Riksdagu Andreas Norlén zgodził się na przedłużenie czasu o kolejne dwa dni.

Szwecja: Na nowy rząd trzeba jeszcze poczekać. Trwają rozmowy koalicyjne

Magdalena Andersson, której powierzono misję stworzenia nowego rządu, dostała więcej czasu na zdobycie poparcia parlamentarnej większości.

Lewica: Rząd musi obiecać, że poprawi system emerytalny

Na poniedziałkowej konferencji prasowej przewodnicząca Partii Lewicy Nooshi Dadgostar oznajmiła, że poparcie dla nowego gabinetu uzależnia od spełnienia postulatów lewicy w kwestii podwyżki emerytur. W jej opinii dotychczasowy system emerytalny okazał się zawodny, co doprowadziło do biedy ok. 300 tys. spośród 700 tys. fińskich emerytów. Podwyżka emerytur powinna być „sensowna i odpowiednia”, uważa szefowa lewicy.

Negocjacje w sprawie poparcia dla rządu są dla Partii Lewicy również doskonałą okazją do podniesienia swoich notowań. Dziś partia cieszy się ok. 9-procentowym poparciem. Kolejne wybory parlamentarne odbędą się we wrześniu przyszłego roku.

Trudno przewidzieć, jaki będzie wynik rozmów socjaldemokratów z Partią Lewicy. Magdalena Andersson póki co określa je jako „konstruktywne” i wyraża nadzieję na porozumienie.