Szwecja: Magdalena Andersson zostaje wybrana na premiera i od razu rezygnuje

Magdalena Andersson, Szwecja

Szefowa Szwedzkiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej i prawdopodobnie przyszła premier Szwecji Magdalena Andersson / Fot. Frankie Fouganthin, CC BY-SA 4.0 [Wikimedia Commons]

Choć Magdalena Andersson zdobyła poparcie parlamentu dla swojej kandydatury na premiera, to zaledwie kilka godzin zrezygnowała z urzędu . Przyczyną było wycofanie się koalicyjnej Partii Zielonych.

 

W szwedzkim systemie aby utworzyć gabinet, kandydat musi uzyskać poparcie parlamentarnej większości, a więc 175 posłów. Przeciwko Magdalenie Andersson zagłosowało 174 deputowanych, co oznacza, że konieczną większość zapewniła sobie jednym głosem.

Zdobycie wystarczającego poparcia nie było jednak łatwym zadaniem. Przewodniczący Riksdagu (szwedzkiego parlamentu) Andreas Norlén kilkukrotnie zgadzał się na przedłużenie Andersson czasu na rozmowy z potencjalnymi sojusznikami. Najdłużej trwały negocjacje z Partią Lewicy.

Kierowana przez Andersson Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza miała rządzić wspólnie z Partią Zielonych, a nowa premier miała formalnie objąć urząd w piątek (26 listopada), po spotkaniu z królem Karolem XVI Gustawem.

Jeszcze tego samego dnia czekało ją jednak kolejne wyzwanie, jakim było przyjęcie ustawy budżetowej. Oprócz projektu przedstawionego przez koalicję rządzącą własny projekt wysunęła również opozycja.

Szwecja: Na nowy rząd trzeba jeszcze poczekać. Trwają rozmowy koalicyjne

Magdalena Andersson, której powierzono misję stworzenia nowego rządu, dostała więcej czasu na zdobycie poparcia parlamentarnej większości.

Zieloni odmawiają realizacji projektu opozycji i wycofują się z koalicji

Po tym, jak Partia Centrum ogłosiła w ostatniej chwili, że nie poprze budżetu zaproponowanego przez rząd, ostatecznie 154 głosami do 143 przegłosowany został projekt opozycyjny, wynegocjowany wspólnie przez partie prawicowe: Umiarkowaną Partię Koalicyjną i Chrześcijańskich Demokratów (KD) oraz Szwedzkich Demokratów (SD).

Wobec takiego biegu zdarzeń Zieloni postanowili wycofać się z koalicji. Rzecznicy partii Per Bolund i Märta Stenevi stwierdzili, że zatwierdzona ustawa budżetowa autorstwa opozycji „podzieli ludzi, zmarnuje środki przeznaczone na ochronę środowiska i przyczyni się do zwiększenia emisji (gazów cieplarnianych – red.). Odnieśli się w ten sposób do planów obniżenia podatku na benzynę i olej napędowy od maja przyszłego roku.

Oznajmili, że „nie jest celem Partii Zielonych realizowanie budżetu wynegocjowanego przez Szwedzkich Demokratów” i że „nie mogą zasiadać w rządzie nad budżetem wynegocjowanym przez Szwedzkich Demokratów”. W sytuacji braku koalicjanta Andersson została zmuszona do zrzeczenia się stanowiska jeszcze przed tym, jak oficjalnie je objęła.

Szwecja na razie bez pierwszej kobiety na stanowisku premiera

Magdalena Andersson była dość wpływową postacią wśród szwedzkich socjaldemokratów praktycznie od połowy lat 90. Do 2009 r. pełniła różne funkcje doradcze oraz niższe stanowiska w rządzie, zaś w 2012 r. została rzeczniczką ds. polityki gospodarczej. Dwa lata później objęła stanowisko ministra finansów w rządzie Stefana Löfvena.

Choć Szwecja zasłynęła w ostatnich latach jako pionier koncepcji tzw. feministycznej polityki zagranicznej, to w przeciwieństwie do innych państw nordyckich nie miała dotąd premiera płci żeńskiej. Obecnie kobiety kierują rządami w Danii (Mette Frederiksen), Finlandii (Sanna Marin), Islandii (Katrín Jakobsdóttir), a także w nienależącej do Rady Nordyckiej, ale także leżącej na północy Europy Estonii (Kaja Kallas).