Szwecja: Po raz kolejny nie udało się utworzyć rządu

szwedzki rząd

Stefan Löfven, premier Szwecji// Źródło: Kancelaria szwedzkiego rządu

Lider Szwedzkiej Partii Socjaldemokratycznej Stefan Löfven ogłosił dziś (29 października), że wobec braku możliwości uzyskania wystarczającego poparcia, rezygnuje z próby utworzenia gabinetu rządowego. Po blisko dwóch miesiącach od wyborów wciąż nie wiadomo czy uda się utworzyć jakąkolwiek koalicję.

 

Stefan Löfven wciąż urzęduje jako tzw. premier techniczny, kontynuując sprawowanie swojej funkcji uzyskanej w poprzedniej kadencji. Kolejny raz lider socjaldemokratów próbował sformować rząd i ponownie nie udało mu się namówić do współpracy żadnego ugrupowania spoza lewicowego bloku. Pomiędzy dwiema próbami Löfvena misję utworzenia rządu otrzymał także lider bloku prawicowego (i jednocześnie centroprawicowej Umiarkowanej Partii Koalicyjnej) Ulf Kristersson, ale on również poniósł porażkę. Nie wiadomo na razie, komu przewodniczący parlamentu Andreas Norlén (tak nakazuje szwedzka konstytucja), powierzy zadanie stworzenia koalicji.

Polityczny pat

Patowa sytuacja wynika z nieprzynoszącego rozstrzygnięcia wyniku wyborów. Ani czerwono-zielony blok lewicowy (tworzony wokół Szwedzkiej Partii Socjaldemokratycznej), ani centroprawicowy blok konserwatywnej Umiarkowanej Partii Koalicyjnej, Partii Centrum, Chrześcijańskich Demokratów oraz Liberałów nie mogą zebrać większości. Pierwszy sojusz ma dokładnie 144 mandaty, drugi – 143. Wszystko to za sprawą dobrego wyniku nacjonalistycznych Szwedzkich Demokratów, którzy odebrali poparcie głównym partiom. „W świetle mojej dotychczasowej odpowiedzialności, nie widzę obecnie żadnej możliwości stworzenia rządu, który uzyskałby wotum zaufania w parlamencie. Przeprowadziłem szczere rozmowy z przywódcami innych partii, udało nam się lepiej zrozumieć swoje stanowiska, ale nie udało nam się osiągnąć żadnych konkretnych rezultatów” – mówił Löfven.

Tymczasem Szwedzcy Demokraci wciąż kuszą prawicę do nawiązania z nimi współpracy. Stawiają jednak warunki. Jak wyjaśnia lider nacjonalistów Per Jimmie Åkesson, chodzi o spełnienie postulatów jego partii w zakresie migracji, ochrony zdrowia, systemu emerytalnego oraz walki z przestępczością. „Jeśli Ulf Kristersson chce być premierem, to może to zrobić tylko dzięki mnie” – chełpi się Åkesson.

Szwecja: Rząd bez wotum zaufania, premier odchodzi

Ponieważ gabinet pod wodzą dotychczasowego premiera Stefana Loefvena nie uzyskał w nowo wyłonionym parlamencie odpowiedniej większości, szef rządu musiał się podać do dymisji. Pozostanie jednak na stanowisku do czasu wyłonienia swojego następcy. A to może być trudne, bo żaden z …

Belgijski scenariusz w Szwecji?

Tyle że politycy centroprawicy wcale nie chcą poparcia nacjonalistów. Oficjalnie poinformowali, że nie mają zamiaru nawet z nimi rozmawiać. Do porozumienia bloku lewicowego z centroprawicowym też jest daleko. Dlatego niektórzy wieszczą już nawet powtórzenie się scenariuszy z Belgii i Holandii, gdzie rządy tymczasowe rządziły dłużej niż 500 dni. Dotąd koalicyjne negocjacje w Szwecji trwały najdłużej tylko 25 dni.

Choć w Sztokholmie będzie funkcjonował tymczasowy rząd Loefvena, nie będzie on podejmował żadnych decyzji o dalekosiężnych skutkach, a jedynie zarządzał bieżącymi sprawami. Tymczasem Andreas Norlén spróbuje jeszcze innego sposobu i misję utworzenia rządu – jak przewiduje szwedzka prasa – powierzy przewodniczącej Partii Centrum Annie Lööf.

Szwecja: Lider centroprawicy z misją utworzenia rządu

Przewodniczący Umiarkowanej Partii Koalicyjnej Ulf Kristersson otrzymał od przewodniczącego parlamentu zadanie sformowania nowego gabinetu. Wcześniej nie udało się to dotychczasowemu premierowi i jednocześnie liderowi Partii Robotniczej-Socjaldemokraci Stefanowi Loefvenowi. Szwedzki parlament jest po wyborach tak rozdrobniony, że mało kto także Kristerssonowi wróży …