Szwajcaria: W referendum zakazano noszenia burek i zasłaniania twarzy

Szwajcarzy poparli w referendum zakaz noszenia burek i zasłaniania twarzy nikabem. Zdjęcie: SARA BELLUZZI/ Flickr

Szwajcarzy poparli w referendum zakaz noszenia burek i zasłaniania twarzy nikabem. Zdjęcie: SARA BELLUZZI/ Flickr

We wczorajszym referendum Szwajcarzy zadecydowali o wprowadzeniu w kraju zakazu noszenia zasłaniających cale ciało burek oraz zasłaniania twarzy nie tylko islamskim nikabem, ale także chustą lub kominiarką. Oburzone tym są organizacje muzułmańskie oraz broniące praw człowieka.

 

Projekt przepisów zakazujących noszenia burek i nikabów przedstawiła jeszcze w ubiegłym roku prawicowa Szwajcarska Partia Ludowa (SVP). Tego typu reformy prawa są w stosującej zasady demokracji bezpośredniej Szwajcarii poddawane pod referendum.

Podpisy pod wnioskiem o rozpisanie takiego referendum zbierał prawicowo-konserwatywny „Komitet Egerkingera”, powiązany z politykami SVP. Stojący na czele tej organizacji Anian Liebrand (jest członkiem tej prawicowej partii) przekonywał, że chodzi o „zakazanie islamizacji Szwajcarii”. Przeciwnicy nowych przepisów mówili zaś o ksenofobii i „antyislamskim rasizmie”.

Zakaz burkini niezgodny z prawem

Villeneuve-Loubet jest nadmorskim kurortem liczącym 14 tys. mieszkańców. Zakaz noszenia burkini – stroju kąpielowego noszonego przez muzułmanki, który odsłania tylko dłonie, stopy i częściowo twarz – został tu wprowadzony 5 sierpnia i miał obowiązywać do 15 września. Jednak w wyniku …

Prawica przekonuje, że broni kobiet

Z powodu pandemii COVID-19 głosowanie powszechne w tej sprawie odłożono na później. Ostatecznie doszło do niego wczoraj (7 marca). I niewielką przewagą wygrali w nim zwolennicy wprowadzenia zmian.

Zakaz noszenia burek czy nikabów poparło 51,2 proc. głosujących. Przepisy przewidują również zakaz zakrywania twarzy kominiarką czy chustą (np. na imprezie masowej lub ulicznej manifestacji), ale to właśnie aspekt religijny zakazu budził najwięcej kontrowersji. Wnioskodawcy referendum nie ukrywali, że chodzi o im właśnie o kwestie związane z islamem.

Politycy SVP kampanię na rzecz poparcia w referendum ich propozycji prowadzili więc pod hasłem „Stop ekstremizmowi” i przekonywali, że chodzi im o ochronę praw kobiet przed muzułmańskimi radykałami. W proponowanych przepisach zawarli też jeden wyjątek – kobiety będą mogły nosić religijne zasłony twarzy w miejscach kultu religijnego.

Czy Francja jest skazana na konflikt ze światem islamu?

W antyfrancuskiej retoryce przoduje przede wszystkim prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan.  

Burek i tak w Szwajcarii nie nosi nikt

Liczbę kobiet noszących w liczącej 8,5 mln mieszkańców Szwajcarii nikaby szacuje się około 30, a burki prawdopodobnie nie nosi żadna z kobiet mieszkających w tym kraju na stałe. Sprawa ma więc raczej wymiar polityczny niż społeczny.

Tym bardziej, że w Szwajcarii nie ma wielu muzułmanów – stanowią oni tylko około 5 proc. szwajcarskiego społeczeństwa – a zdecydowana większość z nich wywodzi się z krajów, gdzie wyznawana jest łagodna wersja islamu, która nie nie tylko nie nakazuje kobietom zakrywania całego ciała lub twarzy, ale nawet włosów, a więc z Turcji, Albanii i Kosowa.

Kampanię przeciw wprowadzeniu zakazu prowadziły w Szwajcarii nie tylko organizacje muzułmańskie czy zajmujące się obroną praw człowieka, ale także obecny szwajcarski rząd, choć SVP ma w nim dwóch swoich przedstawicieli.

Holandia zakazuje zakrywania twarzy w miejscach publicznych

Holandia dołączyła do grona państw europejskich, które wprowadziły zakaz noszenia nakryć głowy zasłaniających twarz. Przyjęcie nowej ustawy wywołało niezadowolenie wśród części społeczeństwa. Policja i firmy transportowe zasygnalizowały, że wdrożenie nowych przepisów jest niewykonalne.
 

 

Nowe prawo, które zostało uchwalone w czerwcu ubiegłego …

Szwajcarscy muzułmanie oburzeni

Wynik referendum z oburzeniem przyjęła szwajcarska Centralna Rada Muzułmanów. „To czarny dzień dla naszej społeczności. Dzisiejsza decyzja otwiera stare rany, rozszerza zasadę prawnej nierówności i wysyła jasny sygnał wykluczenia dla muzułmańskiej mniejszości” – napisano w oświadczeniu Rady.

Z kolei Amnesty International uznała nowy zakaz za „kolejną antymuzułmańską inicjatywę”. Pierwszą jest według AI wprowadzony w 2009 r. zakazu budowy w Szwajcarii minaretów przy meczetach. Projekt tych przepisów również wnieśli politycy SVP.

Do tej porty zakaz noszenia burek i nikabów obowiązywał tylko w dwóch szwajcarskich kantonach – Ticino i St. Gallen. Nie jest do końca jasne jak rozciągnięcie tego zakazu na cały kraj wpłynie na związany z pandemią COVID-19 obowiązek zakrywania ust i nosa z powodów sanitarnych.

Zakazy podobne do tego przyjętego wczoraj w szwajcarskim referendum obowiązują już w kilku europejskich krajach, m.in. w Austrii, Bułgarii, Danii, Francji i Holandii.