Szef PKW: W maju nie uda się przeprowadzić w pełni wolnych wyborów

Szef PKW Sylwester Marciniak, źródło PKW

Szef PKW Sylwester Marciniak, źródło PKW

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak wyraził wczoraj obawę, że przewidziane na 10 maja korespondencyjne wybory prezydenckie nie będą w pełni wolne. Podkreślił przy tym, że wybory muszą być tak przeprowadzone, by wykluczyć możliwość kwestionowania legitymizacji ich zwycięzcy.

 

Szef PKW przyłączył się tym samym do krytycznych opinii kierowanych pod adresem przyjętej na początku kwietnia ustawy ws. szczególnych zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r.

Prezydent Andrzej Duda powołał w styczniu nowy skład PKW, w której po raz pierwszy zasiadają osoby wskazane przez Sejm (w dziewięcioosobowym składzie politycy wybierają siedmiu członków Komisji, a także sędzia Trybunału Konstytucyjnego, wskazany przez prezesa TK oraz sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, wskazany przez prezesa NSA).

Szef PKW: W pełnym zakresie nie uda się przeprowadzić wolnych wyborów

“Z mojego punktu widzenia jest tyle zastrzeżeń, że obawiam się, iż w pełnym zakresie nie uda się przeprowadzić wolnych wyborów” – powiedział we wtorek (28 kwietnia) dziennikarzom w Senacie szef PKW Sylwester Marciniak. Senatorowie trzech połączonych komisji senackich wysłuchali wczoraj stanowisk kolejnych przedstawicieli różnych instytucji i ekspertów – w tym właśnie szefa PKW – dotyczących ustawy ws. majowych wyborów korespondencyjnych. Swoje stanowisko w tej sprawie mają przekazać w poniedziałek (4 maja).

Zdaniem Marciniaka każdy obywatel powinien móc wybrać, czy chce głosować osobiście, czy korespondencyjnie. Zastrzegł jednak, że wymagałoby to wiele czasu i przygotowań. ”Dziś oczekujemy prostych i jednoznacznych przepisów, które umożliwią przeprowadzenie uczciwych, przezroczystych wyborów” – oświadczył szef PKW.

Koronawirus: Prawo do głosowania korespondencyjnego dla wszystkich?

Sejm skończył wczoraj prace nad ustawami „tarczy antykryzysowej” odrzucając bez dyskusji niemal wszystkie poprawki Senatu, m.in. tę w Kodeksie wyborczym. Prezydent już je podpisał. Klub PiS zgłosił projekt dający w tych wyborach prezydenckich prawo do głosowania korespondencyjnego wszystkim wyborcom. 

W tradycyjnej formie brak połowy członków obwodowych komisji wyborczych

Sędzia Marciniak przyznał też, że do obwodowych komisji wyborczych zgłosiło się zbyt mało chętnych, żeby można było przeprowadzić głosowanie w tradycyjnej formie. Powinno bowiem zasiadać w nich około 250 tys. osób, a dotychczas zgłosiło się jedynie 130-140 tys.

Szef PKW przypomniał też orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, według którego głosowanie korespondencyjne zapewnia tajność głosowania. Tymczasem za zgodą ministra cyfryzacji Marka Zagórskiego resort przekazał Poczcie Polskiej dane potrzebne do przeprowadzenia majowych wyborów drogą korespondencyjną (rejestr pozostający w dyspozycji ministerstwa cyfryzacji zawiera jednak nie tylko adres zamieszkania, ale również wrażliwe informacje dotyczące  m.in.  dzieci, ślubów, rozwodów itp.)

“Oczekujemy, żeby wreszcie organy władzy publicznej doszły do porozumienia w zakresie zorganizowania wyborów, takich które będą bezpieczne dla wyborców, a z drugiej strony demokratyczne” – powiedział Marciniak dziennikarzom po zakończeniu posiedzenia komisji  doprecyzowując swoje stanowisko. Podkreślił przy tym, że „wybory muszą być tak przeprowadzone, by nikt nie kwestionował legitymizacji wygranego”.

Nocna zmiana kodeksu wyborczego bez żadnego trybu

W środku nocy, poza wszelkim trybem, posłowie PiS zmienili kodeks wyborczy. W czasie sejmowych głosowań nad rządowym projektem tarczy kryzysowej dla polskiej gospodarki przegłosowali wprowadzone tam poprawki ws. głosowania w wyborach w czasie epidemii np. koronawirusa. Oburzona opozycja była bezradna.

Sporna ustawa o wyborach korespondencyjnych w maju

Ustawa o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. przewiduje, że minister aktywów państwowych – m.in. po zasięgnięciu opinii PKW – ma określić wzór karty do głosowania, zlecić sporządzenie pakietów wyborczych, określić szczegółowy tryb ich doręczania przez operatora wyznaczonego (Pocztę Polską) do wyborcy i odbierania kopert zwrotnych, a następnie sposób postępowania z kopertami zwrotnymi dostarczonymi do właściwej gminnej obwodowej komisji wyborczej do zakończenia głosowania.

Koronawirus: Trwa przedwyborczy chaos

Jak będą przebiegać wybory korespondencyjne? I czy w ogóle się odbędą?

Uczestnicy trwających obecnie w Senacie konsultacji w zdecydowanej większości bardzo krytycznie ocenili tę ustawę i kwestionowali możliwość przeprowadzenia korespondencyjnych wyborów prezydenckich w maju. Założenia ustawy skrytykowało także wiele organów i instytucji krajowych oraz międzynarodowych.

Sąd Najwyższy w swojej opinii stwierdził np., że ustawa „nie powinna być przedmiotem dalszych prac legislacyjnych”, ponieważ zawiera „liczne wady merytoryczne” i narusza konstytucję oraz stanowi zagrożenie dla obywateli.

Natomiast OBWE ostrzegła, że wyborów prezydenckich w Polsce w obecnej formie nie będzie można uznać za demokratyczne.