Szczerski: Prezydent przyjmie listy uwierzytelniające od nowego ambasadora Niemiec w połowie września

Nowy ambasador Niemiec w Polsce Arndt Freytag von Loringhoven podczas wizyty w Muzeum Powstania Warszawskiego, 3 września 2020 r.

Nowy ambasador Niemiec w Polsce Arndt Freytag von Loringhoven podczas wizyty w Muzeum Powstania Warszawskiego, 3 września 2020 r. [Twitter, MuzeumPowstania1944, @1944pl]

Prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o przyjęciu listów uwierzytelniających od nowego ambasadora Niemiec Arndta Freytaga von Loringhovena, informuje szef gabinetu prezydenta RP Krzysztof Szczerski. Ceremonia ich przyjęcia jest planowana w połowie września.

 

Jak poinformował Szczerski, z powodu dużej liczby nominowanych ambasadorów we wrześniu odbędą się dwie ceremonie przyjmowania listów uwierzytelniających

„10 września jest planowana uroczystość przyjmowania listów uwierzytelniających, ale to będzie inna grupa ambasadorów, którzy agrément (z fr. „aprobata” – w dyplomacji zgoda na przyjęcie obcego dyplomaty w kraju) otrzymali wcześniej, wyjaśnił prezydencki minister.

„Jeśli wszystkie terminy zostaną dotrzymane, to planujemy przyjęcie listów od nowego ambasadora Niemiec w tym drugim terminie wrześniowym, który powinien być w połowie września” poinformował.

Szczerski podkreślił, że kolejność przyjmowania listów określona jest ścisłą procedurą i zależy od kolejności wydania agrément.

Poprzedni ambasador Niemiec w Warszawie Rolf Nikiel pełnił swoją misję do końca czerwca br. Jego następcą zostanie Arndt Freytag von Loringhoven, który otrzymał od polskiego MSZ agrément w ubiegłym tygodniu.

Przyjęcie listów uwierzytelniających przez głowę państwa jest ostatnim etapem procedury przyjęcia szefa misji dyplomatycznej w obcym kraju. Listy zawierają imię i nazwisko szefa misji, a także klauzulę o utrzymaniu i zacieśnianiu stosunków pomiędzy oboma państwami. Od chwili przyjęcia listów uwierzytelniających zagraniczny dyplomata może rozpocząć swoją misję.

MSZ wydał zgodę. Arndt Freytag von Loringhoven nowym ambasadorem Niemiec w Polsce

Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaakceptowało kandydaturę Arndta Freytaga von Loringhovena na nowego ambasadora Niemiec w Warszawie.

Kim jest nowy ambasador?

Arndt Burchard Ludwig Freiherr Freytag von Loringhoven jest urodzonym w 1956 r. niemieckim dyplomatą, który na przełomie lat 80. i 90. służył jako ambasador RFN w Paryżu, a następnie w Moskwie. W latach 2007-2010 był wiceszefem niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej (BND), po czym wrócił do funkcji ambasadora, obejmując tym razem placówkę w Pradze.

W latach 2016-2019 pełnił prestiżową rolę zastępcy sekretarza generalnego NATO ds. wywiadu i bezpieczeństwa, jako pierwsza osoba na tym stanowisku w historii.

Przyszły ambasador deklaruje się jako „przekonany Europejczyk, absolutny antynacjonalista”. „Dla mnie zawsze było jasne: nacjonalizm, faszyzm to najgorsze, co istnieje w polityce”, mówił kiedyś w czeskim radiu.

Polska wciąż waha się ws. nowego ambasadora Niemiec. Problemem ojciec dyplomaty?

Brak akceptacji przez Warszawę Arndta Freytaga von Loringhovena na ambasadora Niemiec w Polsce może zaszkodzić dwustronnym relacjom z Berlinem?

Kontrowersje związane z nominacją

Kandydatura Freytaga von Loringhovena została wysunięta przez Niemcy jeszcze w maju. Dyplomata musiał jednak przez długi czas czekać na wydanie formalnej akceptacji na rozpoczęcie misji w Warszawie. Nad przyczynami opóźnienia w procedurze oraz możliwymi obiekcjami wobec kandydata zastanawiały się zarówno strona niemiecka, jak i polskie media.

Mówiono, że problemem może być postać ojca dyplomaty. Bernd Freytag von Loringhoven służył bowiem jako żołnierz Wehrmachtu i był adiutantem szefa sztabu Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych (OKH) Hansa Krebsa. Co więcej, przebywał on w bunkrze Hitlera w ostatnich dniach przed jego samobójstwem. Po wojnie dołączył do Bundeswehry.

MSZ utrzymywał jednak, że procedura jest w toku, a w czasie jej trwania nie należy dopatrywać się niczego nadzwyczajnego. Po rozmowach premiera Mateusza Morawieckiego z kanclerz Angelą Merkel oraz ministra spraw zagranicznych Zbigniewa Raua z jego niemieckim odpowiednikiem Heiko Maasem doszło do oficjalnego zatwierdzenia kandydatury przez stronę polską.

Wiceszef MSZ Marcin Przydacz, zapytany o kwestię wpływu pochodzenia przyszłego ambasadora na jego zatwierdzenie, zaznaczył, że decyzja o akceptacji danego kandydata należy do kraju przyjmującego. „To decyzja państwa niemieckiego, jakiego chce mieć kandydata i jak chce układać stosunki z danym państwem”, powiedział w ubiegłym tygodniu. „Strona niemiecka proponuje kandydatów, my możemy i mamy prawo do tego, żeby daną osobę zatwierdzić”,