Szansa na kompromis w sporze Warszawy z Brukselą?

źródło : Ed Cormany via Flickr

Szansa na kompromis w sporze Warszawy z Brukselą, czy tylko pusty gest Prawa i Sprawiedliwości, które liczy, że dzięki temu uda się uniknąć zastosowania wobec Polski art. 7 Traktatu o UE ? W czwartek (22 marca) posłowie PiS złożyli w Sejmie projekty kolejnej nowelizacji ustaw o sądach powszechnych, Sądzie Najwyższym oraz o organizacji Trybunału Konstytucyjnego i statusie jego sędziów.

 

Politycy PiS liczą jednak, że uda im się wprowadzić jedynie takie zmiany, które nie naruszą przeprowadzonej reformy polskiego sądownictwa, a jednocześnie pozwolą zakończyć spór polskiego rządu z Komisją Europejską wokół zagrożenia dla praworządności w Polsce. Komisja uruchomiła wobec Polski procedurę z art.7 traktatu o UE. Wydaje się, że zeszłotygodniowymi propozycjami rządzące ugrupowanie oddaliło zagrożenie dając szanse przynajmniej na prowadzenie, nawet bardzo długich, negocjacji z KE.

UE oczekuje efektywnego dialogu z Polską

Wiceszef KE Frans Timmermans wyraził wczoraj (27 lutego) zadowolenie, że Polska podjęła dialog z KE. Zastrzegł jednak, że taki dialog musi przynosić rezultaty. Uczestniczący w Radzie UE wiceszef MSZ Konrad Szymański zaapelował natomiast do państw członkowskich Unii o bezstronność.

Zmiany w SN i sądach powszechnych

Zmiany w sądownictwie mają dotyczyć m.in. sposobu powoływania i odwoływania sędziów sądów powszechnych. Teraz niczym nieskrępowaną decyzję podejmuje minister sprawiedliwości, a po poprawkach każdą taką zmianę musiałoby opiniować kolegium danego sądu. Jeśli jednak kolegium nie wyraziłoby zgody na to odwołanie, to minister będzie mógł odwołać się do KRS, którą jednak PiS już zdążyło wybrać (dominują tam sędziowie delegowani z Ministerstwa Sprawiedliwości lub w inny sposób powiązani z Zbigniewem Ziobro ).

Minister sprawiedliwości ma też stracić możliwość wydawania zgody na dalsze orzekanie sędziego, który osiągnął wiek emerytalny (65 lat). To uprawnienie – podobnie jak w odniesieniu do sędziów SN – ma należeć do prezydenta. PiS zapowiada bowiem m.in. przywrócenie równego wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn w ustawie o ustroju sądów powszechnych.

Co niezwykle istotne, i to też inicjatywa pań poseł z naszego klubu, kwestia zrównania wieku przechodzenia w stan spoczynku dla sędziów do wieku 65 lat. Do tej pory ustawa przewidywała przejście w stan spoczynku pań sędziów w wieku 60. Oczywiście ustawa traktuje to jako uprawnienie. Jeżeli pani sędzia będzie chciała przejść w stan spoczynku w wieku 60 lat, będzie miała do tego prawo. To oczekiwanie pań naszego klubu jest zbieżne z oczekiwaniami KE, która zarzuciła ustawie niezgodność z przepisami UE, jeżeli chodzi o wiek emerytalny kobiet i mężczyzn” – wyjaśniał poseł PiS Marek Ast przedstawiając na czwartkowej konferencji prasowej propozycje PiS.

Nie jest to co prawda najważniejszy problem wynikający z ustaw przyjętych w zeszłym roku, ale umożliwiłoby KE wycofanie skargi na tę ustawę z Trybunału Sprawiedliwości UE (zróżnicowanie wieku jest bowiem kluczowym punktem skargi, gdyż narusza unijne przepisy o równości płci).

Publikacja spornych wyroków TK

Rządzące ugrupowanie zapowiedziało m.in. także publikację – po dwóch latach – trzech kwestionowanych wcześniej orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego (z zaznaczeniem wszakże, że zostały one wydane nieprawidłowo). „Dla zakończenia tego sporu, tych bezzasadnych oskarżeń, że orzeczenia nie są publikowane zdecydowaliśmy się na właśnie taką nowelizację. Tym bardziej, że też takie było oczekiwanie ze strony Komisji Europejskiej i części opinii publicznej w Polsce” – tłumaczył Ast przyznając, że „z punktu widzenia formalno-prawnego ta publikacja nie będzie miała jakiegokolwiek znaczenia”. „Natomiast dla zaspokojenia oczekiwań ze strony KE podjęliśmy taką decyzję, która – mam nadzieję – zakończy spór wokół publikacji. To gest z naszej strony” – dodał poseł PiS.

Choć KE domagała się tego we wszystkich rekomendacjach, które przesyłała w ramach procedury kontroli praworządności, ta zapowiedź rzeczywiście nie ma żadnego praktycznego znaczenia. Wyroki TK z marca, lipca i listopada 2016 r. odnoszą się bowiem do nieobowiązujących już ustaw. Mimo to PiS twierdziło do niedawna, że jest to niemożliwe, a lider tego ugrupowania Jarosław Kaczyński oświadczył nawet, że za wydrukowanie tych orzeczeń ówczesnej premier Beacie Szydło groziłby sąd.

Jednak wg mediów PiS rozważa ponadto wprowadzenie do Trybunału sędziów, których zaprzysiężenia dotychczas odmawiał prezydent. TK uznał, że wybrał ich legalnie w poprzedni skład Sejmu.

Z dużą sympatią przypatruję się inicjatywom grupy posłów. Jeszcze nie miałem czasu się z nimi zapoznać, ale to zrobię – powiedział w piątek szef KE Jean-Claude Juncker.

Timmermans: Rozwiązanie sporu z Polską do końca marca

Wiceszef KE Frans Timmermans liczy na rozwiązanie sporu wokół praworządności w Polsce do końca marca. W debacie w PE podkreślił, że czeka na konkretną reakcję Warszawy na zalecenia KE. Większość europosłów była jednak krytyczna i zaniepokojona brakiem woli dialogu ze strony Polski.

Ruchy pozorowane?

Choć na razie nie wiadomo jakie przepisy ostatecznie znajdą się w nowelizacjach PiS, to opozycja i eksperci zwracają uwagę, że sędziowie, którzy mieli być wymienieni w sądach powszechnych, już zostali odwołani (wg opozycji PiS zdążyło już wymienić niemal 40 sędziów w Sądzie Najwyższym, a w sądach powszechnych minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro wymienił kilkudziesięciu prezesów i wiceprezesów (wg mediów od sierpnia zeszłego roku minister wymienił 76 prezesów i 73 wiceprezesów, czyli mniej więcej co czwartego).

Można powiedzieć, że w sprawach nominacji prezesów sądów przywracamy stan sprzed reformy ministra Ziobry” – przyznał poseł Ast. Zapewnił przy tym, że „rząd był w tej sprawie konsultowany”. Dodał, że cała ta nowelizacja ma być gestem wobec Brukseli, bo realizuje część zastrzeżeń formułowanych przez KE wobec zmian w wymiarze sprawiedliwości wprowadzonych przez rząd.

Opozycja i eksperci podkreślają jednak przede wszystkim, że bez zmian pozostaje kwestia niezależności sędziów od władzy wykonawczej i zapowiadane propozycje PiS określają jako puste gesty czy ruchy pozorowane. Politycy PiS tłumaczą tymczasem, że zaproponowane przez nich zmiany wychodzą naprzeciw oczekiwaniom środowiska sędziowskiego, opozycji, a także KE.

Komisja Wenecka krytycznie o reformie polskiego sądownictwa

Komisja Wenecka uznała w piątek (8 grudnia), że prezydenckie projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym, a także nowa ustawa o prokuraturze i nowelizacja ustawy o ustroju sądów powszechnych stanowią „poważne zagrożenie” dla polskiego sądownictwa. Tego samego dnia Sejm przyjął oba prezydenckie projekty.

Duda: możemy zmienić pewne rozwiązania dot. sądownictwa

Jeżeli te kwestie wzbudzałyby wątpliwości w Brukseli i zmiana pewnych rozwiązań przyniosłaby uspokojenie sytuacji, uspokoiłaby Komisję Europejską, to ja nie widzę problemu. Kilka elementów możemy zmienić, bo dla mnie to są kwestie o charakterze technicznym, one nie mają istotnego wpływu na samą reformę, którą chcemy przeprowadzić, nie likwidują instytucji tej reformy, a to jest dla mnie rzecz najważniejsza” – powiedział w piątek (23 marca) prezydent Andrzej Duda odnosząc się do propozycji zmian PIS w ustawach dot. sądownictwa.

Prezydent, który tego dnia przebywał z wizytą na Węgrzech, przyznał, że wie, iż „są pewne propozycje zmian w ustawach dot. sądownictwa”. „Niektóre z nich uważam za sensowne i uważam, że spokojnie można ich dokonać, natomiast cały pakiet tych propozycji będzie dyskutowany. Oczywiście posłowie będą nad nimi pracowali, potem senatorowie, ostatecznie to, co uchwalą, trafi do mnie jako prezydenta i wtedy podejmę decyzję” – zapowiedział Duda.

„O żadnych takich zmianach nie mam wiedzy, najprawdopodobniej żadne takie zmiany nie są planowane” – mówił tymczasem jeszcze dzień wcześniej rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński. Zastrzegł przy tym jednak, że rozmowy z KE prowadzi strona rządowa.

Morawiecki: Szansa na zażegnanie sporu z KE

Tego samego dnia w Brukseli premier Mateusz Morawiecki przekonywał, że przedstawiona w Brukseli Biała Księga przyniosły pozytywny skutek. Jednak w ocenie KE zawiera ona jedynie wyjaśnienia intencji polskich władz i wyliczenie korzyści z wprowadzonych zmian w sądownictwie, ale nie proponuje żadnych ustępstw.

„Przygotowaliśmy Białą Księgę, która spotkała się z bardzo dobrym zrozumieniem przez wiele państw członkowskich” – podkreślił szef rządu po unijnym szczycie. W jego ocenie dokument ten odegrał „znakomitą rolę, ponieważ wiele krajów rzeczywiście zrozumiało, na czym polega konieczność głębokiego zreformowania wymiaru sprawiedliwości”.

Biała Księga ws. reformy polskiego sądownictwa już w Brukseli

Biała Księga ws. reformy polskiego sądownictwa już w Brukseli. Złożył ją tam wczoraj premier Mateusz Morawiecki. Szef polskiego rządu poinformował, że dokument rozesłano również do stolic wszystkich państw członkowskich UE i zapowiedział, że otrzyma go też każdy z europosłów.

Premier przekonywał, że nowe reguły wzmocnią polski wymiar sprawiedliwości i podał przykład losowej dystrybucji spraw sądowych. „Każdy, łącznie z przewodniczącym Junckerem, z którym wczoraj rozmawiałem na ten temat, przyznaje, że rzeczywiście, tego typu zmiany, które wprowadziliśmy od początku tego roku, zwiększają zdecydowanie niezawisłość, a więc również obiektywność, niezawisłość sędziów, sądownictwa, tak jak również obiektywizm wyroków, które potem zapadają” – podkreślił Morawiecki.

Zdaniem szefa polskiego rządu, prace dyplomatyczne ostatnich miesięcy doprowadziły do tego, że z jednej strony zostały zachowane najważniejsze elementy reformy sądownictwa, a jednocześnie pojawiła się szansa na zażegnanie sporu z KE.