Światowy Indeks Wolności Prasy 2021: Polska, Węgry i Słowenia „czarnymi owcami” UE

media, prasa, wolność mediów

Światowy Indeks Wolności Mediów uwzględnia sytuację w 180 krajach świata. / Zdjęcie: Pixabay, Skitterphoto

Polska zajęła 64. miejsce w tegorocznej, 19. edycji Światowego Indeksu Wolności Prasy. To najniższa pozycja naszego kraju w historii rankingu. Na czele zestawienia kolejny raz znalazła się Norwegia. Jakie tendencje w światowym dziennikarstwie w pandemicznym roku 2020 odnotowali Reporterzy bez Granic?

 

64. miejsce Polski oznacza spadek Polski o kolejne dwa miejsca w porównaniu do roku ubiegłego. Najwyższe jak dotąd, 18. miejsce, nasz kraj zajął w 2015 r. Od tego czasu Polska z każdym rokiem plasuje się niżej w zestawieniu.

Rosyjskie media źródłem dezinformacji o AstraZenece?

Wpisy na Twitterze o szczepionce „obfitują w negatywne informacje oraz pochodzą ze źródeł medialnych znanych z dezinformacji”.

Dlaczego tak nisko?

„Po przejęciu władzy nad mediami publicznymi rząd usiłuje przeforsować <<repolonizację>> mediów prywatnych. Celem jest wywarcie wpływu na ich politykę wydawniczą, czyli – innymi słowy – cenzura”, wyjaśnia organizacja Reporterzy bez Granic (RSF) w uzasadnieniu pozycji Polski w indeksie.

Organizacja zwraca uwagę m.in. na ubiegłoroczną kampanię przed wyborami prezydenckimi, gdy „media publiczne wspierały ubiegającego się o reelekcję Andrzeja Dudę i robiły wszystko, by zdyskredytować jego głównego rywala (kandydata Koalicji Obywatelskiej, prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego – red.)”.

Przypomina też o regularnej „kampanii nienawiści” w Telewizji Polskiej konkurencyjnej, komercyjnej telewizji TVN czy planach wprowadzenia podatku od przychodu z reklam, które wywołały falę protestów niezależnych mediów pod hasłem „Media bez wyboru”. „W finanse tych mediów uderzyła już pandemia koronawirusa, a teraz obawiają się one, że nowy podatek doprowadzi do ich ostatecznego upadku”, podkreślono.

Inną sprawą, o której wspominają RSF, były kontrowersyjne plany przejęcia przez koncern naftowy PKN Orlen wydawnictwa Polska Press, wstrzymane przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Organizacja zaznacza, że Orlen miał przejąć 20 z 24 lokalnych tytułów należących do polsko-niemieckiego wydawnictwa, które to gazety mają łącznie ok. 17 mln czytelników.

Zdaniem Reporterów bez Granic policja nie spełniła też swojej roli, jeśli chodzi o ochronę dziennikarzy relacjonujących protesty. W „celu ograniczenia prawa do informacji stosowano (wobec dziennikarzy – red.) przemoc i arbitralne aresztowania”, uważają RSF, wspominając o przypadku ukarania wiosną zeszłego roku dwójki dziennikarzy rzekomo za łamanie przepisów przeciwepidemicznych, z których jedna osoba została na krótko aresztowana.

Věra Jourová: Rządy nie mogą oczekiwać, że media będą na ich usługach [WYWIAD]

„Jako Komisja wystosujemy rekomendację do państw członkowskich w sprawie bezpieczeństwa dziennikarzy. Rządy muszą traktować poważniej takie sprawy”, mówi wiceprzewodnicząca KE ds. wartości i przejrzystości.

Kraje nordyckie niezmiennie na czele. Jak wypadła Europa?

Na czele indeksu, podobnie jak w poprzednich latach, znalazły się kraje nordyckie. Pierwsze dwie pozycje już po raz kolejny zajęły Norwegia i Finlandia. W porównaniu do ubiegłego roku miejscami 3. i 4. zamieniły się Szwecja i Dania, na korzyść pierwszego z wymienionych krajów.

Na 5. miejscu znalazła się Kostaryka, co oznacza awans o dwie pozycje w porównaniu do zeszłego roku. O jedno miejsce, na 6. pozycję, spadła Holandia. Czołową dziesiątkę rankingu dopełniają Jamajka, Nowa Zelandia, Portugalia i Szwajcaria.

Pozostałe kraje Unii Europejskiej zajęły następujące pozycje:

11. Belgia

12. Irlandia

13. Niemcy

15. Estonia

17. Austria

20. Luksemburg

22. Łotwa

26. Cypr

28. Litwa

29. Hiszpania

34. Francja

35. Słowacja

36. Słowenia

40. Czechy

41. Włochy

48. Rumunia

56. Chorwacja

64. Polska

70. Grecja

81. Malta

92. Węgry

112. Bułgaria

Wśród państw unijnych Polska znalazła się w zestawieniu pod koniec stawki. Spośród państw Grupy Wyszehradzkiej niżej znalazły się tylko Węgry (92. miejsce), podczas gdy zarówno Słowacja (35. miejsce), jak i Czechy (40. miejsce) zostały ocenione lepiej.

Koronawirus a media: Jak pandemia COVID-19 wpłynęła na wolność słowa i sytuację mediów w Europie Środkowo-Wschodniej?

Mieszkańcy Europy Środkowej i Wschodniej doświadczyli fali fałszywych informacji i teorii spiskowych, które zbiegły się w czasie z wybuchem pandemii koronariwusa.

Dziennikarstwo „szczepionką przeciw dezinformacji”

Głównym motywem tegorocznego rankingu było dziennikarstwo jako „szczepionka przeciwko dezinformacji”, co trudno odczytywać inaczej niż jako aluzję do wybuchu pandemii COVID-19 i powstaniu szczepionek przeciwko tej chorobie, a jednocześnie do szeroko rozprzestrzeniającym się zmanipulowanym informacjom i teoriom spiskowym, także, a może przede wszystkim, dotyczących pandemii.

„Tegoroczny indeks (…) pokazuje, że dziennikarstwo, które jest bez wątpienia najlepszą szczepionką przeciwko wirusowi dezinformacji, jest całkowicie bądź w znacznym stopniu zablokowane w 73 krajach, a poważnie ograniczone w 59 kolejnych, co łącznie stanowi 73 proc. wszystkich krajów uwzględnionych w rankingu”, stwierdzono.

„Dziennikarstwo to najlepsza szczepionka przeciwko wirusowi dezinformacji, a dziennikarze są producentami tej szczepionki”, stwierdził Christophe Deloire, sekretarz generalny organizacji Reporterzy bez Granic, podczas konferencji prasowej z okazji prezentacji tegorocznego indeksu.

Jak podkreślił, pandemia COVID-19 w znaczącym stopniu wpłynęła na wolność mediów i pracę dziennikarzy. Wyraził on zaniepokojenie, że już nie tylko prywatne firmy, ale i publiczne instytucje coraz częściej zamykają się na media. „Robimy wszystko, żeby przywrócić dziennikarzom dostęp do tych instytucji”, zapewnił.

W opinii Deloire’a można mówić o dwóch głównych negatywnych skutkach pandemii koronawirusa dla dziennikarstwa. Pierwszy to ograniczenie przez rządy i organizacje dostępu do informacji, drugi – monopolizacja przekazu, wyrażająca się choćby w odcięciu mediom bezpośredniego dostępu do szpitali.

Poland in Focus: New "media tax" to further undermine press freedom

Karolina Zbytniewska and Bartosz Wieliński from the foreign desk of Gazeta Wyborcza discussed the real reasons behind the media tax and the reaction of the EU and the US.

Węgry, Słowenia, Białoruś – czyli gdzie sytuacja się pogarsza

Sytuację mediów na Węgrzech Reporterzy bez Granic określili jako „alternatywny, represyjny model w UE”. Jak wskazano, „wykorzystując jako pretekst pandemię koronawirusa, rząd Viktora Orbána kontynuował rozszerzanie swojej hegemonii nad węgierskim rynkiem medialnym, inspirując do tego też inne państwa europejskie, jak Słowenia czy Polska.

RSF zwracają uwagę, że prawo wprowadzone przez władze w Budepeszcie rzekomo w celu uzyskania narzędzi do skuteczniejszego przeciwdziałania kryzysowi doprowadziło do gróźb pod adresem dziennikarzy pod zarzutem szerzenia przez nich dezinformacji. Wskazano, że działania rządu zmuszają wielu dziennikarzy do autocenzury, a za lot dronem bez zezwolenia władz lub właściciela danej ziemi grozi rok więzienia. Wspomniano także o doprowadzeniu do likwidacji takich mediów jak Klubrádió czy Index.hu.

Spadek o 4 miejsca w stosunku do ubiegłego roku zaliczyła Słowenia, w której dyskusję o wolności mediów wywołała w ostatnich miesiącach ostra krytyka przez premiera Janeza Janšę mediów (m.in. państwowej agencji prasowej STA) i dziennikarzy. RSF zaznaczają, że w Słowenii „zniesławienie wciąż jest traktowane jako przestępstwo, a znani politycy pozywają dziennikarzy i atakują ich werbalnie”.

Podkreślono, że wraz z powrotem do władzy Janeza Janšy w marcu ubiegłego roku tendencje te znacząco się nasiliły, czego przykładem była „kampania oszczerstw” wobec dziennikarza-freelancera i korespondenta RSF Blaža Zgagi, badającego, jak rząd radzi sobie z koronawirusem.

Organizacja RSF zaznaczyła też, że wzorując się na swoim bliskim sojuszniku Viktorze Orbánie, Janša „podjął pierwsze kroki” w kierunku przejęcia mediów publicznych i państwowej agencji prasowej poprzez odcięcie im finansowania z budżetu na końcówkę roku ubiegłego i obecny rok, a osoby związane ze Słoweńską Partią Demokratyczną (SDS, ugrupowaniem Janšy) stworzyły alternatywną „krajową agencję prasową”, głoszącą państwową propagandę.

O sytuacji dziennikarzy na Białorusi mówiła podczas konferencji RSF liderka tamtejszej opozycji, uważana za rzeczywistą zwyciężczynię sierpniowych wyborów prezydenckich Swiatłana Cichanouska. Przypomniała ona o licznych aresztowaniach przedstawicieli mediów podczas powyborczych protestów. Jak wskazała, władza doprowadziła do zamknięcia ok. 50 stron internetowych, a 18 dziennikarzy wciąż przebywa w więzieniach.

„Dziennikarze są bici, odbiera się im sprzęt, stosowana jest cenzura”, podkreśliła Cichanouska. „Wiedzą, że w każdej chwili mogą zostać aresztowani, a mimo to wykonują swoją pracę, nie zdradzają swoich wartości”, podkreśliła.

„(Prezydent Alaksandr – red.) Łukaszenka zrobił, co tylko mógł, by zniszczyć niezależne dziennikarstwo”, oceniła białoruska opozycjonistka.

Zamach na wolne media. Europosłowie krytykują władze Polski, Węgier i Słowenii

Europosłowie podkreślali rolę, jaką odgrywają wolne media w systemie demokratycznym i zaznaczali, że próby ich uciszania stanowią zagrożenie dla europejskich wartości.

Norwegia prymusem wolności mediów. Jaki jest sekret?

Norwegia znalazła się na pierwszym miejscu w Światowym Indeksie Wolności Mediów już po raz czwarty z rzędu. Z czego wynika tak wysoka ocena dla tego skandynawskiego kraju?

Jak wyjaśniła była sekretarz generalna Norweskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Kjersti Løken Stavrum, jest to w dużym stopniu kwestia czegoś, co Norwegowie wypracowali już sto lat temu, wraz z dynamicznym rozwojem mediów: kodu etycznego w dziennikarstwie. „Wszystkie media i wszyscy dziennikarze muszą trzymać się tego kodu i to robią”, wytłumaczyła dziennikarka. Jej zdaniem zasady etyczne to w kontekście wolności mediów czynnik często lekceważony.

Wskazała jeszcze inną przyczynę dużej wolności mediów w Norwegii. „Ani media o szerokim zasięgu, ani małe media nie polaryzują czytelników – dlatego te same media czytają wszyscy”, podkreśliła. Zwróciła uwagę na dobry dostęp obywateli do informacji medialnych. „Ludzie mają prawo do informacji”, zaznaczyła Stavrum.

Orlen: koncern naftowo-medialny?

Informacja o przejęciu grupy Polska Press przez koncern paliwowo-energetyczny Orlen, który nigdy nie zajmował się prowadzeniem wydawnictwa prasowego ani internetowego,  wywołała niemałe poruszenie, m.in. dwugłos w środowisku dziennikarskim.

USA: Rok wyborów… i teorii spiskowych

Stany Zjednoczone w tegorocznym rankingu zajęły 45. miejsce. Nie jest to wielka zmiana w porównaniu z poprzednimi edycjami Światowego Indeksu, ale miejsce w piątej dziesiątce z pewnością nie satysfakcjonuje kraju, który uważa się za wzór współczesnej demokracji.

Rok 2020 był dla USA wyjątkowy – po pierwsze ze względu na wybory prezydenckie, po drugie – na pandemię koronawirusa, która poważnie uderzyła w Amerykę już podczas pierwszej fali zakażeń. Jak podkreślił Francis Fukuyama, politolog, filozof i ekonomista, profesor Uniwersytetu Stanforda, 2020 rok przyniósł pogłębienie się polaryzacji wśród amerykańskiego społeczeństwa. Oprócz wyborów przyczyniła się do tego pandemia i kwestia szczepionek na COVID-19, o których wiele zmanipulowanych informacji publikowanych było w internecie.

Fukuyama ocenił, że populistyczna polityka byłego już prezydenta Donalda Trumpa „podminowała liberalną demokrację” w USA. Posunął się nawet do stwierdzenia, że w swoim dyskursie odnoszącym się do przeciwników Trump przypomina Józefa Stalina.

„Widzę jednak nadzieję. W pewnym sensie media nigdy nie były bardziej wolne, niż są teraz”, uważa autor koncepcji „końca historii”. Wyjaśnił on, że po wyborach krytycy Donalda Trumpa wreszcie otrzymali pełną wolność głosu – także w kwestii zdrowia. „Dlatego na przykład nosimy maseczki, zmienił się także sposób, w jaki w mediach przedstawiane są szczepienia na koronawirusa”, zaznaczył.