Sturgeon: Jeśli SNP wygra w maju wybory w Szkocji, będzie referendum ws. niepodległości

Premier Szkocji Nicola Sturgeon, źródło: Facebook/Scottish National Party (SNP)/@theSNP

Premier Szkocji Nicola Sturgeon, źródło: Facebook/Scottish National Party (SNP)/@theSNP

Szkocka premier i jednocześnie liderka proniepodległościowej Szkockiej Partii Narodowej (SNP) Nicola Sturgeon zapowiedziała, że organizacja referendum ws. opuszczenia Zjednoczonego Królestwa znajdzie się w programie jej ugrupowania na majowe wybory lokalne w Szkocji.

 

Politycy SNP, choć przegrali w 2014 r. referendum ws. niepodległości, już dwa lata później znów zaczęli mówić o jego ponownej organizacji. Wszystko przez referendum brexitowe i wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Szkoci należą do najbardziej proeuropejskich obywateli Zjednoczonego Królestwa, ale jest ich mniej więcej 11-krotnie mniej niż Anglików, którzy w większości opowiedzieli się za brexitem. Wielu mieszkańców Szkocji poczuło więc, że w sprawie członkostwa w UE zadecydowano za nich.

To sprawiło, że poparcie dla niepodległości zaczęło rosnąć. W połowie ubiegłego roku sondaże po raz pierwszy pokazały przewagę zwolenników oderwania się od Zjednoczonego Królestwa. Od stycznia 2020 r. pokazują tę przewagę regularnie.

Od ubiegłego roku Nicola Sturgeon zapowiada działania w kierunku ponownego referendum niepodległościowego. Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson mówi na razie zdecydowanie „nie”, bo umowa ws. referendum z 2014 r. zawarta między ówczesnymi premierami brytyjskich i szkockim – Davidem Cameronem i Alexem Salmondem – stanowiła, że w razie porażki secesjonistów, sprawa zostanie zamknięta przynajmniej na jedno pokolenie.

Szkocja: Rekordowe poparcie dla niepodległości

Najnowszy sondaż pokazuje, że liczba zwolenników oderwania się Szkocji od Zjednoczonego Królestwa jest najwyższa w historii. Według opublikowanego właśnie badania niepodległości chce aż 58 proc. Szkotów.

Szkocki rząd pozwie do sądu rząd brytyjski?

Sturgeon przekonuje jednak, że brexit tak dalece zmienił sytuację, że Szkoci mają prawo ponownie wypowiedzieć się w kwestii niepodległości już po kilku latach. Obecna szkocka premier ma też nadzieję, że Londyn ostatecznie w sprawie referendum odpuści. Nie chce bowiem w Szkocji powtórki scenariusza katalońskiego, czyli działań jednostronnych (przy całej odmienności sytuacji Szkocji i Katalonii).

Władze w Edynburgu na pewno postawią zarówno na kampanię lobbingową, jak i na społeczny nacisk na Londyn, aby zgodził się na ponowne referendum niepodległościowe. Sturgeon nie wykluczyła też uzyskania na nie zgody na drodze sądowej.

Szkocka premier stwierdziła też, że brak akceptacji brytyjskiego rzadu dla referendum niepodległościowego byłby pozbawianiem ludzi prawa do demokratycznego wyrażania woli. „Widzimy po drugiej stronie Atlantyku, co dzieje się z tymi, którzy próbują powstrzymać falę demokracji. Zostają zmieceni” – powiedziała, nawiązując do wyniku wyborów prezydenckich w USA i porażki Donalda Trumpa po pierwszej kadencji.

Brexit: Szkocja domaga się przedłużenia okresu przejściowego

Rząd Szkocji postrzega jako lekkomyślne odłączanie się od Unii Europejskiej w obliczu kryzysu wywołanego skutkami pandemii koronawirusa. 

Majowe wybory preludium dla referendum

Na zakończenie czterodniowej, przeprowadzonej z powodu pandemii COVID-19 zdalnie, konferencji SNP Sturgeon zapowiedziała jednak, że przeprowadzenie ponownego referendum znajdzie w programie jej partii przed majowymi wyborami do szkockiego parlamentu. Ewentualne zwycięstwo (a takie wróżą sondaże) szkockich nacjonalistów szefowa ugrupowania za mandat do organizacji niepodległościowego głosowania.

„Będę prosiła o wasze pełnomocnictwo – i niczyje inne – do tego, aby prawnie wiążące referendum w sprawie niepodległości odbyło się na początku kadencji nowego parlamentu. To niezbywalne prawo do samostanowienia nie może być i nie będzie przedmiotem weta Westminsteru” – powiedziała Sturgeon.

„Czy pozwolimy na to, by rola naszego szkockiego parlamentu była pomniejszana przez Westminster? Czy też zdecydujemy się uczynić nasz szkocki parlament niezależnym?” – pytała liderka SNP.

Szkocja jako pierwsza na świecie kończy z "ubóstwem menstruacyjnym"

Nawet co dziesiąta Brytyjka cierpiała kiedyś na „ubóstwo menstruacyjne”.

Sturgeon: Niepodległość to klucz do odbudowy po pandemii

Sturgeon przekonywała też, że jedynym sposobem na to, aby Szkocja mogła sama decydować o swojej przyszłości i to tym, jak wyjść z kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa, jest uzyskanie niepodległości.

Odrzuciła przy tym oskarżenia, jakie padały z ust szkockich polityków Partii Konserwatywnej czy Liberalnych Demokratów, który przekonywali, że mówieniem o niepodległości Sturgeon chce odwrócić uwagę od kryzysu wywołanego pandemią. „Niepodległość nie odwraca uwagi od zadania odbudowy po COVID-19, ona właśnie jest kluczowa do tego, aby przeprowadzić tę odbudowę właściwie” – przekonywała.