Były wicekanclerz Austrii i bohater afery „Ibizagate” skazany za korupcję

Heinz-Christian Strache, Austria, FPÖ

Były wicekanclerz Austrii i szef Wolnościowej Partii Ludowej Heinz-Christian Strache / Zdjęcie: © European Union 2018 [EUCO Newsroom]

Heinz-Christian Strache, były szef skrajnie prawicowej Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ) i wicekanclerz Austrii został skazany przez Sąd Okręgowy w Wiedniu na 15 miesięcy więzienia w zawieszeniu za konflikt interesów. Strache był jedną z głównych postaci afery „Ibizagate”, która doprowadziła do upadku pierwszy rząd Sebastiana Kurza.

 

Sprawa, w której zapadł wyrok skazujący, dotyczy wydarzeń z lat 2016-2018. Heinz-Christian Strache był wtedy liderem FPÖ, a po wyborach z 2017 r. także wicekanclerzem Austrii i ministrem służby cywilnej i sportu w koalicyjnym rządzie z Austriacką Partią Ludową (ÖVP). Strache miał obiecać wspierającego finansowo FPÖ biznesmenowi Walterowi Grubmüllerowi taką zmianę w prawie, która premiowałaby jego prywatną klinikę w Wiedniu.

Wyrok nie jest prawomocny i skazany będzie prawdopodobnie się od niego odwoływał.

Austria: Parlamentarna komisja ws. "Ibizagate" kończy pracę. Opozycja: chadecy chcą zawłaszczyć państwo

Zdaniem opozycji dochodzenie kompromituje pierwszy rząd Sebastiana Kurza.

Wycieczka w zamian za zmiany w prawie

Gdy wolnościowcy stworzyli rząd z chadekami, Strache nie zapomniał o zobowiązaniu. Jego ugrupowanie doprowadziło do przyjęcia poprawki do ustawy, tak, aby Grubmüller odniósł korzyść.

Walter Grubmüller miał w latach 2016 i 2017 dokonać dwóch dużych wpłat na konto FPÖ – jedną opiewającą na 10 tys. euro, drugą na 2 tys. Co więcej, w 2018 zaprosił wówczas już wicekanclerza na wycieczkę all inclusive na grecką wyspę Korfu. Była to przysługa w zamian za obiecaną nowelizację. Strache utrzymuje, że koniec końców odrzucił ofertę biznesmena, mimo że rzeczywiście był z nim na wspomnianej wyspie w 2016 r.

Zarówno Strache, jak i Grubmüller zaprzeczają ponadto, by ich znajomość miała cokolwiek wspólnego z korupcją. „Oczekiwałem (od Waltera Grubmüllera – red.) przyjaźni i niczego więcej”, stwierdził były szef wolnościowców podczas procesu. Jeszcze przed jego rozpoczęciem w rozmowie z portalem OE24 wyraził natomiast przekonanie, że zostanie uniewinniony. „Wiem, że nigdy nie byłem skorumpowanym człowiekiem”, powiedział.

Sebastianowi Kurzowi grozi więzienie. To koniec kariery "cudownego dziecka" austriackiej polityki?

Do niedawna Sebastian Kurz wskazywany był przez wielu jako nadzieja europejskiej chadecji.

„Ibizagate” – afera, która „zatopiła” byłego wiceszefa rządu

Sprawa znajomości z Grubmüllerem i korzyści, jakie mieli z niej czerpać obaj mężczyźni, nie jest jedynym skandalem korupcyjnym, w którym główną rolę odgrywał Heinz-Christian Strache. Najgłośniejszą aferą stała się ta okrzyknięta przez media jako „Ibizagate”. Wyszła ona na jaw w maju 2019 r., doprowadzając do upadku rządu chadeków i wolnościowców.

Skandal wywołało nagranie wideo z ukrytej kamery, opublikowane przez niemieckie media. Powstało ono na Ibizie, gdzie przed wyborami w 2017 r. Strache i ówczesny wiceprzewodniczący FPÖ Johann Gudenus mieli rozmawiać z rzekomą krewną rosyjskiego oligarchy, która zaproponowała im wsparcie w wyborach w zamian za atrakcyjne kontrakty rządowe. Ostatecznie sytuacja okazała się prowokacją, zleconą ponoć przez irańskiego prawnika Ramina Mirfakhraiego. Krewna oligarchy była natomiast podstawioną studentką z Bałkanów.

Gdy nagranie wyszło na jaw, kanclerz Sebastian Kurz 18 maja 2019 r. zerwał koalicję z FPÖ, zaś niedługo później w Rada Narodowa przegłosowała wotum nieufności dla rządu Kurza. Po kilkumiesięcznych rządach technokratycznego gabinetu Brigitte Bierlein odbyły się przedterminowe wybory parlamentarne, w wyniku których ponownie zwycięski Kurz zawiązał koalicję z Zielonymi.

Strache zrezygnował ze stanowiska przewodniczącego FPÖ jeszcze tego samego dnia, w którym rozpadła się koalicja z chadekami. Władzę w partii przejął po nim były kandydat na prezydenta i minister transportu, innowacji i technologii Norbert Hofer. Obecnie austriackim wolnościowcom szefuje Herbert Kickl, minister spraw wewnętrznych z pierwszego rządu Kurza.

Austria: Norbert Hofer ustępuje ze stanowiska szefa wolnościowej FPÖ

Polityk nie podał przyczyny swojej decyzji. Media mówią jednak, że był nią konflikt z innym członkiem kierownictwa partii, Herbertem Kicklem.

Więzienie grozi także kanclerzowi

Do zbadania „Ibizagate” powołano parlamentarną komisję, która zakończyła funkcjonowanie w ubiegłym miesiącu. W toku jej pracy okazało się, że niejasności i spraw o możliwym podłożu korupcyjnym było w rządzie ÖVP – FPÖ na tyle dużo, że dochodzenie musiało objąć także sprawy niezwiązane bezpośrednio z sytuacją z Ibizy.

W tarapatach okazał się także sam kanclerz. W maju austriacka prokuratura antykorupcyjna (WKStA) objęła kanclerza Sebastiana Kurza śledztwem w sprawie podejrzenia składania przez niego fałszywych zeznań przed parlamentarną komisją. Chodziło o kwestię udziału szefa rządu w nominacji w 2019 r. prezesa państwowego holdingu ÖBAG.

Stanowisko to otrzymał powiązany z ÖVP Thomas Schmid, który należał do bliskiego kręgu znajomych Kurza i pracował z późniejszym kanclerzem praktycznie od początku jego politycznej kariery. Zeznając przed parlamentarzystami w czerwcu ubiegłego roku Kurz utrzymywał, że jako kanclerz nie był bezpośrednio zaangażowany w proces wyboru prezesa ÖBAG i nie miał wpływu na wybór Schmida. Opublikowane później wiadomości z telefonu Schmidta wskazują jednak, że to właśnie Sebastian Kurz stał za jego nominacją.

Kurz odrzuca zarzuty, ale jeśli sprawa trafi do sądu, to może mu grozić nawet do 3 lat pozbawienia wolności. Na razie kanclerz nie przewiduje takiej możliwości. Nie chce też mówić o ewentualnej rezygnacji ze stanowiska.