Steinmeier w Warszawie: Nie zapomnimy o cierpieniu polskich rodzin

80. rocznica wybuchu II wojny światowej w Warszawie, źródło Jakub Szymczuk KPRP

80. rocznica wybuchu II wojny światowej w Warszawie, źródło Jakub Szymczuk KPRP

Prezydent Andrzej Duda i zaproszeni z całego świata goście uczcili wczoraj pamięć ofiar II wojny światowej w 80. rocznicę jej wybuchu. W czasie uroczystości na placu Piłsudskiego w Warszawie, które rozpoczęły się po godz. 12, głos zabrali prezydenci Polski i Niemiec oraz wiceprezydent USA.

 

Zarówno Andrzej Duda, jak i Frank-Walter Steinmeier oraz Mike Pence zwracali uwagę na odczuwalne wciąż konsekwencje II wojny światowej, na konieczność zachowania pamięci o tym konflikcie, a także na perspektywę wspólnej przyszłości.

W niedzielnych (1 września) obchodach w Warszawie uczestniczyło 40 delegacji zagranicznych, a na pl. Piłsudskiego obecni byli m.in. kanclerz Niemiec Angela Merkel, premierzy Francji i Belgii Edouard Philippe i Charles Michel oraz prezydenci: Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarović; Czech Miloš Zeman; Litwy Gitanas Nausėda; Słowacji Zuzana Čaputová; Ukrainy Wołodymyr Zełenski oraz Węgier Janos Ader. Miał w nich uczestniczyć także prezydent Donald Trump, jednak z powodu niezwykle silnego huraganu Dorian, który ma uderzyć w pięć amerykańskich stanów, jego wizyta została przełożona. Zastąpił go wiceprezydent Pence.

Donald Trump nie przyjedzie do Polski 

Prezydent USA Donald Trump nie przyjedzie jutro do Polski, a na obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej zastąpi go wiceprezydent Mike Pence. Trump przełożył wizytę z powodu huraganu Dorian, który ma z wielką siłą uderzyć we wschodnie wybrzeże Florydy.

“Gratuluję Polsce. To wspaniały kraj i naród. Mamy wielu Polaków w naszym kraju, może nawet 8 milionów. Kochamy naszych polskich przyjaciół” – oświadczył w niedzielę (1 września) Trump. “Będę w Polsce wkrótce” – dodał wczoraj na konferencji prasowej w odpowiedzi na prośbę korespondenta Polskiego Radia o przesłanie dla Polski z okazji rocznicy wybuchu II wojny światowej. Wizyta amerykańskiego prezydenta ma odbyć się jeszcze w tym roku, a już w przyszłym tygodniu ma zostać podana jej data.

W obchodach 80. rocznicy nie brał też udziału szef Rady Europejskiej Donald Tusk, który wyjaśnił, że zaproszenie dostał dopiero dwa dni przed uroczystościami. “Zaproszenie od prezydenta pojawiło się na moim biurku wczoraj” – powiedział w piątek (30 sierpnia) w TVN24 zwracając uwagę, że zaproszenia na uroczystości w innych państwach otrzymywał z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Były premier dodał, że nie ma wątpliwości, że organizatorzy “tej bardzo ważnej uroczystości” dają mu w ten sposób do zrozumienia, że nie chcą go na niej widzieć.

Natomiast prezydent Rosji Władimir Putin nie został w ogóle zaproszony. Kancelaria prezydenta Dudy jeszcze w marcu tłumaczyła, że „zaproszenia zostaną skierowane do przywódców krajów członkowskich UE, NATO i Partnerstwa Wschodniego”.

Duda: Każda militarna agresja musi spotkać się ze zdecydowaną odpowiedzią

Prezydent Duda przypomniał w swoim niedzielnym wystąpieniu, że  II wojna światowa rozpoczęł się atakiem hitlerowskich Niemiec na strażnicę na Westerplatte i Wieluń – “śpiące miasto, w którym nie było żadnych oddziałów militarnych”. “Nie będę wracał do tego, że liczyliśmy na pomoc aliantów, która nie nadeszła. Może wtedy wszystko wyglądałoby inaczej” – zauważył.

Andrzej Duda zwrócił uwagę, że w tym “strasznym konflikcie” zginęło prawie 80 mln ludzi  uwzględniając tych, którzy zmarli “z głodu i z nędzy”. “To 3 proc. ówczesnego świata. To wielkie, europejskie państwo. W ciągu sześciu lat zniknęła jego ludność. Trudno to sobie dziś wyobrazić, taki kataklizm dziejowy. Musimy pamiętać, dlatego tutaj dzisiaj jesteśmy” – oświadczył Duda.

Podkreślił, że mimo wszystko Polacy nigdy się nie poddali. “Polskie państwo podziemne działało podczas okupacji, młodzież szkoliła się i potem stanęła w 1944 r. do Powstania, choć wielu z nich szło do walki z pustymi rękami. Zostali zmiażdżeni. Stalin zatrzymał swoje wojska i zaczekał, aż Powstanie Warszawskie się wykrwawi” – zauważył Duda. “Pochylam głowę przed bohaterami II wojny światowej, zwłaszcza przed moimi rodakami – tymi, którzy polegli i tymi którzy przeżyli, którzy walczyli o wolną i suwerenną Polskę i wolną Europę, za wolność naszą i waszą – dziękujemy Wam” – dodał polski prezydent.

Przypomniał też, że po zakończeniu II wojny światowej Polska dostała się pod kolejną okupację, tym razem sowiecką. “Wojna dla nas w pewnym sensie skończyła się dopiero w 1989 r. Trudno mówić o zwycięstwie, jeśli nie żyje się w kraju wolnym, niepodległym, suwerennym” – stwierdził Andrzej Duda. Przypomniał ponadto, że hitlerowskie Niemcy na ziemiach etnicznie polskich zbudowały obozy koncentracyjne. “Można powiedzieć, że Niemcy w ten sposób poniżyli nas, Polaków, że na naszej ziemi pozostawili tę machinę zagłady. Ale dzisiaj jesteśmy jej depozytariuszami, opiekujemy się nią po to, aby dawała światu świadectwo (…) co oznacza okrucieństwo i brak poszanowania dla podstawowych praw drugiego człowieka, dla jego godności” – dodał.

Obchody 74. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau

Minister Wojciech Kolarski zapewniał, że prawda o zbrodni Holokaustu nie przestanie być głoszona, premier Morawiecki podkreślał, że zagłada jest dziełem Niemiec, ambasador Izraela – że Holokaust wydobywał z każdego prawdziwe oblicze. Wczoraj minęła 74. rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau.

Andrzej Duda zwrócił przy tym uwagę, że mimo tamtej strasznej lekcji, czystki etniczne zdarzają się również dziś. “Nawet dziś mamy do czynienia w Europie z imperialistycznymi atakami i zmienianiem granic siłą. Może nie byłoby w ogóle II wojny światowej, gdyby państwa Zachodu zdecydowanie zmieniły się anschlussowi Austrii i postawiły tamę dla imperialnych dążeń Hitlera” – przypuszcza.

Nawiązując do obecnej sytuacji w Europie polski prezydent podkreślił, że nie można lekceważyć żadnych przejawów zbrojnej agresji. “Musi być widać, że każda militarna agresja spotka się ze zdecydowaną odpowiedzią. Przymykanie oczu to nie jest recepta na zachowanie pokoju. To prosty sposób na rozzuchwalenie agresywnych osobowości i danie przyzwolenia na kolejny atak” – ocenił. “To się dzieje, w 2008 r. była to Gruzja, a w 2014 r. Ukraina” – przypomniał polski prezydent w niedzielnym wystąpieniu na pl. Piłsudskiego.

Steinmeier: Nigdy nie zapomnimy

“Jako Prezydent Republiki Federalnej wspólnie z Kanclerzem Federalnym Niemiec (Angelą Merkel) zwracamy się do Polaków: nie zapomnimy o tym i będziemy pamiętać o ranach, jakie odniosło polskie społeczeństwo, cierpienie polskich rodzin, jak również podziwiamy odwagę do powstania, do oporu” – zapewnił Frank-Walter Steinmeier w swoim warszawskim wystąpieniu, dodając po polsku: “Nigdy nie zapomnimy”.

“Nie ma drugiego takiego miejsca w Europie, w którym z takim trudem przychodzi mi zabrać głos i przemówić do państwa w moim ojczystym języku niemieckim” – przyznał. Prezydent Niemiec przyznał też, że to jego rodacy rozpętali “okrutną wojnę, która miała kosztować życie ponad 50 mln istnień ludzkich, wśród nich miliony obywateli i obywatelek Polski”.

“Przez lata Niemcy siali zniszczenie w tym mieście, mordowali mężczyzn, kobiety i dzieci. Polska, jej kultura, miasta i mieszkańcy, wszystko, co żywe miało zostać unicestwione. (…) Opisując tę wojnę, często używamy słowa `niezmierzona`. Określenie to nie oznacza, że jesteśmy zwolnieni z obowiązku współczucia dla ofiar. Przeszłość nie jest zamknięta, im dalej od tej wojny, tym ważniejsza staje się jej pamięć” – ocenił Frank-Walter Steinmeier zapewniając, że Niemcy nie zapomną ani cierpienia polskich rodzin, ani ich odwagi w stawianiu oporu.

Jan Karski upamiętniony w Brukseli

Wydarzenie zostało zorganizowane przez europosła Jacka Saryusza-Wolskiego (PO, EPL), który tak jak Karski, pochodzi z Łodzi.R2PDziałania Karskiego mające na celu ochronę Żydów w trakcie II wojny światowej – czyli cywilów, nieuczestniczących w walkach – posłużyły wczoraj w Parlamencie Europejskim (PE) …

Prezydent Niemiec podkreślił również rolę Polski w europejskich przemianach przełomu lat 80. i 90. zeszłego wieku odwołując się do słów Jana Pawła II z 1979 r.: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi”. “To duch Polski, to wasz duch wyzwolenia zerwał żelazną kurtynę. To wasz duch pojednania obdarzył nas Niemców nowym początkiem, to wasz duch odnowy pomógł nam wspólnie odbyć drogę ku nowej Europie” – oświadczył Steinmeier.

W jego ocenie Europa musi być silniejsza i bardziej samoświadoma, ale nie uda się to bez współpracy z partnerem jakim jest USA. “Jestem pewien, że także Ameryka potrzebuje partnerów na tym świecie, także troszczmy się razem o nasze wspólne partnerstwo, pielęgnujmy je i to, co udało się nam osiągnąć – że jesteśmy wszyscy zjednoczeni” – powiedział prezydent Niemiec.

„Pogrążony w smutku chylę czoła przed cierpieniem ofiar. Proszę o przebaczenie za historyczną winę Niemiec. Przyznaję się do naszej nieprzemijającej odpowiedzialności” – zakończył Steinmeier niedzielne wystąpienie w Warszawie.

Pence: Polska ojczyzną bohaterów

“Dziś w sercu Warszawy zebraliśmy się, by dać świadectwo odwadze i duchowi wielkiego narodu i głębokiej, trwałej sile wielkiej cywilizacji” – powiedział natomiast wczoraj wiceprezydent Pence. “Musimy pamiętać o bohaterstwie Polaków; ich światło lśniło w mroku, zaś mrok światła nie pokonał; charakter, wiara i determinacja Polaków na to nie pozwoliły” – dodał podkreślając, że nikt nie walczył z większą odwagą i determinacją niż Polacy.

W ocenie amerykańskiego wiceprezydenta Polska udowodniła, że jest ojczyzną bohaterów.  “W trakcie trwającej kilka dziesięcioleci walki przeciw tyranii Polska udowodniła, że jest ojczyzną bohaterów” – uznał odnosząc się nie tylko do okresu wojny i okupacji, ale również do powojennych lat komunizmu w Polsce. “Nigdy nie pozwoliliście się owładnąć rozpaczy, nigdy nie wyrzekliście się swojej tysiącletniej historii” – ocenił zwracając się Polaków. “Historia Polski jest historią narodu, który nigdy nie utracił nadziei, który nigdy nie dał się złamać, który nigdy nie zapomniał kim jest” – dodał Pence.

“80 lat temu wasze światło lśniło w mroku, zaś mrok światła nie pokonał. Charakter, wiara i determinacja Polaków na to nie pozwoliły” – stwierdził wiceprezydent USA. “W głębi polskiego charakteru leżą odwaga i siła, których nikt nie jest w stanie zniszczyć” – dodał. Wspomniał przy tym m.in. poległych członków ruchu oporu, ofiary Holokaustu, a także zabitych powstańców warszawskich. “Polegli pozostaną na zawsze w sercach tych, którzy kochają wolność” – zapewnił Pence podkreślając, że nikt „nie walczył z większą odwagą i determinacją niż Polacy”.

“Jeśli ktokolwiek wątpił w przeznaczenie ludzkości, którym jest wolność, niech spojrzy na Polskę. (…). Mogę zapewnić, że Polska i Ameryka, oraz wszystkie miłujące wolność narody świata, razem wyjdą przyszłości naprzeciw” – oświadczył.

Wiceprezydent USA nawiązał też do do pielgrzymki papieża Jana Pawła II w 1979 r., która w jego ocenie, wywołała w całej Polsce “rewolucję sumienia”. “W ciągu 16 miesięcy `Solidarność` stała się pierwszym, oficjalnie uznanym wolnym związkiem zawodowym w bloku komunistycznym” – przypomniał Mike Pence zwracając uwagę, że dopiero po tym, co nastąpiło w Polsce, mozliwy był upadek muru berlińskiego w 1989 r. i Związku Radzieckiego w 1991 r.

Warszawskie uroczystości

Po powitaniu przez parę prezydencką szefów delegacji z całego świata, przed Grobem Nieznanego Żołnierza odbyła się uroczysta zmiana posterunku honorowego według ceremoniału wojskowego. Natomiast po salucie narodowym – 21. wystrzałach armatnich – na placu Piłsudskiego zabrzmiał dzwon, na którym znalazły się słowa „Pamięć i przestroga”, będące motywem przewodnim obchodów.

80.rocznica wybuchu II wojny światowej pod hasłem “Pamięć i przestroga” 

Pod hasłem „Pamięć i przestroga” w Warszawie odbędą się obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski zapowiedział, że uczestniczyć w nich będą będą delegacje z 40. państw.

W dzwon uderzali kolejno obecni na uroczystościach przywódcy. Następnie na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza został złożony wspólny wieniec z biało-czerwonych przepasany białą szarfą, na której także widniały słowa Pamięć i przestroga”.

Po uroczystościach na pl. Piłsudskiego prezydent Duda podjął szefów delegacji zaproszonych na obchody 80. rocznicy oficjalnym obiadem na Zamku Królewskim. Uroczystości zakończyły się koncertem upamiętniającym 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej – Polskim Requiem Krzysztofa Pendereckiego w Teatrze Wielkim.