Stacey Abrams: Kim jest kobieta, która pomogła wygrać Demokratom w Georgii?

Stacey Abrams, wybory, USA, Georgia

Stacey Abrams na wiecu wyborczym przed listopadowymi wyborami prezydenckimi w USA. / Foto: kevloweryphoto via twitter [@staceyabrams]

Na przełomie 2020 i 2021 r. Georgia znalazła się w centrum amerykańskiej polityki. Stan na południowym-wschodzie USA po raz pierwszy od wielu lat wybrał prezydenta i senatorów z Partii Demokratycznej. Sukcesu Demokratów nie byłoby bez Stacey Abrams.

 

Trzy lata temu prawniczka z Atlanty Stacey Abrams była pierwszą czarnoskórą kobietą, która ubiegała się o stanowisko gubernatora w Stanach Zjednoczonych z ramienia dużej partii. Wyborcy w Georgii oddali na jej kandydaturę więcej głosów niż na jakiegokolwiek innego kandydata Demokratów w tej części Ameryki. Jednak nie na tyle wystarczająco, by pokonać Republikanina Briana Kempa.

Stacey Abrams: Prawniczka, która rozpoczęła walkę o głosy odrzuconych

Abrams nie pogodziła się z porażką. Jej rywal podczas kampanii wyborczej występował nie tylko w roli kandydata. Kemp był także sekretarzem stanu, czyli urzędnikiem, który miał wpływ na regulowanie procesu wyborczego.

Agencja Associated Press przed wyborami podała, że biuro sekretarza stanu nie podjęło decyzji w sprawie ponad 55 tys. wniosków osób o rejestrację do głosowania. Około 70 proc. z nich miało dotyczyć wyborców czarnoskórych, którzy prawdopodobnie poparliby Demokratkę. Nowy gubernator Kemp w wyborach uzyskał 54 723 głosów więcej niż Abrams.

Kandydatka Demokratów powiedziała wtedy: “mieszkańcy Georgii próbowali zrealizować swoje konstytucyjne prawa, ale uniemożliwiono im wybrania przywódców”. Według niej w listopadzie 2018 r. demokracja po raz kolejny “zawiodła” wyborców z Georgii.

Ostatecznie Abrams zaakceptowała wyniki wyborów, ale postanowiła, że naprawi nieprawidłowości, które ograniczały dostęp niektórych grup społecznych do uczestnictwa w głosowaniu.

Joe Biden: Wybory do Senatu w Georgii zdecydują o przyszłości USA

Na ostatniej prostej wyborców mobilizowali Joe Biden i Donald Trump.

Walka o równe prawa

Po przegranej Stacey Abrams założyła organizację Fair Fight. Jedną z pierwszych jej inicjatyw było wniesienie pozwu przeciwko stanowi Georgia za naruszenie praw mniejszości w trakcie wyborów na gubernatora. Jednak wyjaśnienie osobistego przypadku Demokratki nie było głównym i najważniejszym założeniem projektu.

Abrams i jej współpracownicy zaczęli głośno mówić o problemach, które napotykają mniejszości w Stanach Zjednoczonych przy okazji głosowania. Wśród nich wymieniano oczekiwanie w długich kolejkach na oddanie głosu, które często kończyło się koniecznością powrotu do obowiązków zawodowych, a nie obywatelskich przy urnie wyborczej.

Wskazano także na późne otrzymywanie kart wyborczych w głosowaniu korespondencyjnym, zmienianie lokali wyborczych czy usuwanie nazwisk z list wyborczych tłumaczone brakiem aktywności w poprzednich wyborach. “Fair Fight” podaje, że właśnie w taki sposób w latach 2010-2018 pozbawiono praw wyborczych około 1,6 mln mieszkańców Georgii.

“Fair Fight” walczy o mobilizację wyborców, edukuje ich na temat przysługujących im praw i promuje reformę systemu wyborczego, ale to nie jedyny projekt Abrams. Jeszcze jako członkini Izby Reprezentantów stanu Georgia zainicjowała ruchNew Georgia Project.

Powstał on w celu zarejestrowania wszystkich mieszkańców, którzy są uprawnieni do udziału w wyborach w Georgii. Abrams dążyła też do uwypuklenia różnorodności amerykańskiego społeczeństwa w powszechnym spisie ludności.

USA: Cała władza w ręce Demokratów na koniec ery Trumpa

Joe Biden rozpocznie czteroletnią kadencję mając za sobą poparcie obu izb amerykańskiego Kongresu.

Liczy się każdy głos

W ubiegłym roku okazało się, że Georgia będzie stanem, którego wyborcy wpłyną na kształt amerykańskiej sceny politycznej. Stan tradycyjnie republikański trzykrotnie zwrócił się w stronę Demokratów.

Ostatnim kandydatem Partii Demokratycznej na prezydenta, który wygrał w Georgii był w 1992 r. Bill Clinton, a w listopadzie 2020 r. długo zliczane głosy dały ostatecznie zwycięstwo Joemu Bidenowi.

Dwa miesiące później to mieszkańcy Georgii praktycznie zapewnili przejęcie kontroli nad Senatem Demokratom. Porażka w wyborczej dogrywce do izby wyższej Kongresu USA Davida PerdueJonem Ossoffem, i sukces Raphaela Warnocka w rywalizacji z Kelly Loeffler oznaczało, że po raz pierwszy od 20 lat Georgia wybrała senatorów z Partii Demokratycznej.

Zwycięstwo Demokratów oznacza, że będą mieć w Senacie 50 przedstawicieli. Tyle samo, co Republikanie. W przypadku remisu decydujący głos należy jednak do wiceprezydenta, a to stanowisko obejmie za dwa tygodnie Demokratka Kamala Harris.

Szacuje się, że w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich w stanie Georgia wzięło udział ok. 800 tys. nowych wyborców, a według statystyk do wygranej Ossoffa i Warnocka w znacznej części przyczyniła się wysoka frekwencja wśród czarnoskórych Amerykanów.

Wyniki środowego głosowania, podobnie jak w przypadku wyborów prezydenckich, rozstrzygnęły się przewagą zaledwie kilkudziesięciu tysięcy głosów. Warnock pokonał swoją kontrkandydatkę o 73 404 głosów. Ossoff o 35 615.

USA: Nowy rozdział dla amerykańskiej demokracji? // PODCAST

O zamieszkach w Waszyngtonie oraz o skutkach tych wydarzeń dla amerykańskiej demokracji mówił były ambasador Polski w USA – Janusz Reiter.

Praca zespołowa kluczem do sukcesu

Demokraci uważają, że w ten sposób urzeczywistnił się wpływ aktywizmu Stacey Abrams. Joe Biden na wiecu w Atlancie nazwał Abrams bohaterką. “Czy jest ktoś, kto zrobił więcej, by głos każdego mieszkańca Georgii był usłyszany? Nie wydaje mi się”, powiedział prezydent elekt.

Po ogłoszeniu wyników wyborów – zarówno tych prezydenckich jak i do Senatu – w mediach społecznościowych nazwisko Abrams pojawiało się tak często jak nazwiska zwycięskich Demokratów.

Była sekretarz stanu Hillary Clinton zatweetowała: “dziękujemy, Stacey”. Pramila Jayapal, kongresmenka z Partii Demokratycznej napisała, że “wszyscy powinni paść na kolana i dziękować silnym czarnym kobietom, takim jak Stacey Abrams”.

Magazyn “Time” umieścił Demokratkę z Georgii na liście kandydatów do tytułu Człowieka Roku 2020 obok prezydenta-elekta Bidena, wiceprezydent-elekt Kamali Harris czy Anthony’ego Fauciego.

Jednak mimo że cała uwaga skupia się na Abrams, aktywistka nie przypisuje sobie wszystkich zasług. Oprócz jej ruchów, nad równością wyborczą czuwają organizacje takie jak Black Voters Matter czy Georgia Stand-Up.

“Nie byliśmy zaskoczeni, że Georgia zmieniła kolor na niebieski [kolor Partii Demokratycznej – red.]. Pracowaliśmy na to ponad 15 lat” – stwierdziła Deborah Scott z Black Voters Matter.

Po wygranej Bidena Abrams powiedziała, że korzystny dla Demokratów rezultat w Georgii nie jest dokonaniem jednej osoby, ale wynikiem ciężkiej pracy wielu ludzi – głównie kobiet – które przez ostatnią dekadę skutecznie mobilizowały wyborców.