Sprawa ustawy o Sądzie Najwyższym trafi dziś do TSUE?

Premier Mateusz Morawieckii wiceszef KE Frans Timmermans w Warszawie, czerwiec`18, źródło KPRM

Premier Mateusz Morawieckii wiceszef KE Frans Timmermans w Warszawie, czerwiec`18, źródło KPRM

Komisja Europejska, która zapowiadała, że już w środę 19 września pozwie Polskę przed Trybunał Sprawiedliwości UE ws. zmian w Sądzie Najwyższym, ma oficjalnie przekazać decyzję o skierowaniu wniosku w tej sprawie dopiero dziś. Powołując się na unijne źródło Reuters poinformował w piątek 21 września, że KE zdecydowała o tym jeszcze w zeszłym tygodniu.

 

Według tego źródła miało chodzić o to, by nie zakłócać obrad nieformalnego szczytu unijnych przywódców odbywającego się w środę i czwartek w Salzburgu w Austrii (która w tym półroczu sprawuje unijną prezydencję). W polskich mediach spekuluje się jednak, że przyczyniła się do tego środowa wizyta premiera Mateusza Morawieckiego w gabinecie I prezes SN Małgorzaty Gersdorf. Ich rozmowa miała dotyczyć bowiem możliwości kompromisowego rozwiązania konfliktu wokół ustawy o SN.

Nowe pytania prejudycjalne Sądu Najwyższego do TSUE

SN skierował do TSUE trzy nowe pytania prejudycjalne z prośbą o zastosowanie trybu przyspieszonego. Tego samego dnia premier Mateusz Morawiecki spotkał się z w gabinecie I prezes SN z Małgorzatą Gersdorf, a ich rozmowa dotyczyła prowadzonej przez PiS reformy sądownictwa.

Komisja Europejska zapowiadała użycie “wszelkich instrumentów”

We wtorek 18 września, po kolejnym wysłuchaniu Polski na posiedzeniu Rady UE w Brukseli, przedstawiciel austriackiej prezydencji, minister ds. europejskich Gernot Bluemel poinformował, że nie zapadła zapowiadana wcześniej na ten dzień decyzja ws. dalszych kroków wobec Polski w procedurze art. 7 Traktatu o UE.

Natomiast wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans zapowiedział wtedy, że Komisja użyje wszelkich instrumentów, jakimi dysponuje, nie wykluczając skierowania ustawy o SN do unijnego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. “To jasne, że to pilna sprawa” – podkreślił.

KE może dziś skierować do TSUE kolejny wniosek przeciwko Polsce

Decyzja ws. skierowania do TSUE wniosku przeciwko Polsce w związku z ustawą o Sądzie Najwyższym może zapaść podczas dzisiejszych obrad Komisji Europejskiej. Przeprowadzone dzień wcześniej – drugie już – wysłuchanie nie tylko nie poprawiło, ale wręcz pogorszyło sytuację.

Minister Szymański: Polska szanuje prawo Unii

Dzień wcześniej wiceszef MSZ Konrad Szymański powtórzył zapewnienie, że Polska szanuje unijne prawo i będzie respektować wyroki TSUE. Uspokajał również, że w Radzie ds. Ogólnych – gdzie w czasie wtorkowego wysłuchania bronił stanowiska rządu – “z całą pewnością nie ma większości, która byłaby wobec Polski na tyle krytyczna, by przyjmować jakieś stanowiska”.

Zapewniając natomiast, że Polska szanuje prawo UE, podkreślił, że bardziej niż słowa przemawiają fakty. “Polska jest krajem, który w ostatnich latach, ten gabinet, poprawił wskaźniki implementacji prawa unijnego do prawa krajowego. Myślę, że to jest bardzo ważny wskaźnik. On pokazuje, jaki mamy naprawdę stosunek do wiążących reguł Unii Europejskiej” – przekonywał  minister ds. europejskich.

Środowa rozmowa Morawiecki-Gersdorf

Rzecznik SN sędzia Michał Laskowski poinformował potem, że do wstępnej rozmowy szefa rządu i I prezes SN doszło z inicjatywy premiera. “Pan premier Morawiecki przybył do Sądu Najwyższego, gdzie został przyjęty przez I Prezes SN Małgorzatę Gersdorf w jej gabinecie. Odbyła się około 30-minutowa rozmowa, na temat tej rozmowy nie mam niestety nic do powiedzenia” – powiedział wtedy Laskowski. Podkreślił jednak, że prezentowane dotychczas stanowisko Gersdorf „pozostaje niezmienne”. “Prof. Gersdorf wielokrotnie mówiła, że – zgodnie z zapisami konstytucji – czuje się I Prezesem SN do 2020 roku” – powiedział.

Natomiast rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska poinformowała jedynie, że środowa rozmowa w SN dotyczyła reformy sądownictwa. Zapewniła też, że „polski rząd jest otwarty na dialog z Komisją Europejską, Radą Unii Europejskiej”. “Rozmawiamy również w kraju na temat reformy, którą przeprowadzamy. Mamy mocne argumenty. Staramy się przekonać, że reforma jest potrzebna, o tym zadecydowali Polacy i tak wskazywali. Jest zgodna z konstytucją i standardami europejskimi” – podkreśliła Kopcińska.

Premier: Bez sensacji, bez ustaleń

O rozmowie z Małgorzatą Gersdorf szef polskiego rządu poinformował już w Salzburgu. “Wczoraj rozmawiałem w Bukareszcie z przewodniczącym Jean-Claudem Junckerem. Dzisiaj rozmawiałem rano z prof. Gersdorf” – potwierdził w środę późnym wieczorem Mateusz Morawiecki. “To była sympatyczna rozmowa, ale obie strony umówiły się, że nie będziemy ujawniać żadnych szczegółów, zresztą nie było żadnych sensacyjnych szczegółów, żadnych ustaleń, ale na pewno dobra rozmowa” – powiedział przed rozpoczęciem nieformalnej kolacji unijnych liderów zgromadzonych na nieformalnym szczycie UE.

Jeszcze w piątek premier Morawiecki podkreślił, że czuje się zobowiązany do dochowania wzajemnej obietnicy o utrzymaniu przebiegu tego spotkania w tajemnicy. „Spotkanie było bardzo sympatyczne. Ale jeśli umawiam się z kimś, że nie przekazuję informacji, to dotrzymuję słowa, trzymam się naszych ustaleń. Reforma sądownictwa jest dla nas kluczowa, to się nie zmienia. Wymiar sprawiedliwości musi dołożyć cegiełkę do sukcesu Polski” – powiedział szef rządu.

Gersdorf: Rozmowa z premierem nic nie zmieniła

Sama Gersdorf nagabywana w środę przez dziennikarzy zaprzeczyła, by podczas spotkania premier namawiał ją do ustąpienia ze stanowiska i dodała, że temat rozmowy pozostaje „ich słodką tajemnicą”. Zapewniła jednak również, że „nic się nie zmieniło” w kwestii stanowiska ws. jej statusu w SN. Na pytanie czy w jej ocenie to spotkanie nie jest jedynie grą i udawaniem przed KE, że ws. reformy sądownictwa toczy się dialog między władzami i środowiskiem prawników, odpowiedziała: “Może być”. Podkreśliła przy tym, że obiecała premierowi nie rozmawiać na ten temat z dziennikarzami.

Więcej Małgorzata Gersdorf powiedziała dopiero po publikacji Onetu, w której ujawniono w piątek 21 września, że rząd rozważa wariant skłonienia do odejścia sędziów, którzy teoretycznie mogliby pozostać w Sądzie Najwyższym: mieliby otrzymać emerytury w wysokości pełnego uposażenia sędziowskiego, podczas gdy emerytura w SN wynosi 75 proc. ostatniej pensji. Natomiast prof. Gersdorf mogłaby pozostać do 2020 r. pod warunkiem, że złoży wniosek o dalsze orzekanie i podda się niewiążącej ocenie nowej Krajowej Rady Sądownictwa.

Gersdorf odniosła się do spotkania z premierem zarówno na konferencji prasowej, w Polskim Radiu 24, jak i w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej SN. Wyjaśniła, że oświadczenie dotyczące jej rozmowy z premierem Mateuszem Morawieckim „zostało sprowokowane”. „Musiała ze strony premiera ta informacja bardzo dokładna przejść, więc trudno mi było dalej milczeć” – dodała w rozmowie z Polskim Radiem 24.

Wcześniej na konferencji prasowej Gersdorf zapowiedziała, że ponieważ rano „ukazało się w Onecie dość wnikliwe sprawozdanie ze spotkania z premierem Morawieckim”, to nie będzie „nic dodawała od siebie”.

Wśród przedstawionych „warunków minimalnych i brzegowych”, które prof. Gersdorf miała przekazać szefowi rządu w środę znalazło się m.in. to, że „sędziowie wszyscy zwolnieni z uwagi na 65. rok życia, będą powracać na swoje stanowisko”, a ona pozostanie nadal I prezesem SN „z mocy konstytucji – bez warunków”. Dodała, że powiedziała również o konieczności “przywrócenia konstytucyjnego charakteru KRS i procedowania w KRS”.

ENCJ zawiesiła nową KRS w prawach członka tej organizacji

Europejska Sieć Rad Sądownictwa (ENCJ), zrzeszająca niezależne rady sądownictwa państw członkowskich UE, zawiesiła wczoraj (17 września) nową polską Krajową Radę Sądownictwa w prawach członka tej organizacji.

W ostatnim zdaniu oświadczenia I prezes SN wyraziła również nadzieję, że “spotkanie z Panem premierem Mateuszem Morawieckim nie było jedynie grą na czas, a realną próbą podjęcia dialogu”.

Parlament Europejski: Ubolewamy, że nie spotkali się z nami najważniejsi przedstawiciele polskich władz

Wizytą Komisji Wolności Obywatelskich (LIBE) Parlamentu Europejskiego rozpoczyna się postępowanie przeciwko Polsce na podstawie artykułu 7 (konkretnie artykuł 7.1).Od środy posłowie Komisji przebywali w Polsce, aby ocenić stan zagrożenia dla rządów prawa i podstawowych wartości UE.
 

Delegacja Parlamentu Europejskiego przyjechała do …