Wybory prezydenckie. Komu sondaże dają zwycięstwo?

Kandydaci na prezydenta, fot. Facebook: Rafał Trzaskowski, Władysław Kosiniak-Kamysz, Szymon Hołownia, Robert Biedroń, Krzysztof Bosak, Andrzej Duda

Kandydaci na prezydenta, fot. Facebook: Rafał Trzaskowski, Władysław Kosiniak-Kamysz, Szymon Hołownia, Robert Biedroń, Krzysztof Bosak, Andrzej Duda

Nie wiadomo jeszcze kiedy odbędą się wybory, ale z ostatnich sondaży wynika, że choć prezydent Andrzej Duda wciąż wygrywa pierwszą turę wyborów, to jednak traci poparcie i jego zwycięstwo w drugiej turze wyborów już nie jest takie pewne.

 

Tymczasem jeszcze w kwietniu głos na urzędującego prezydenta chciało oddać nawet 59 proc. badanych, co dawało mu wygraną już w pierwszej turze.

Na razie nie wiadomo jednak nie tylko kiedy odbędą się wybory, ale nawet kiedy premier Mateusz Morawiecki zdecyduje się opublikować uchwałę PKW dotyczącą niebyłych wyborów z 10 maja. A dopiero to umożliwi marszałek Sejmu Elżbiecie Witek ogłoszenie daty głosowania w ciągu 14 dni. Co prawda szef rządu już zapowiedział, że rządzący celują w 28 czerwca, ale brak oficjalnej informacji ws. daty blokuje możliwość prowadzenia kampanii wyborczej, w tym w zbieraniu podpisów nowemu kandydatowi KO Rafałowi Trzaskowskiemu.

Morawiecki: Chcemy przeprowadzić wybory prezydenckie 28 czerwca 

Premier Mateusz Morawiecki przyznał, że rządzący chcą, by wybory prezydenckie odbyły się 28 czerwca.

Pierwszą turę wygrywa Andrzej Duda, ale konieczna jest druga

Z sondażu IBRiS dla Wirtualnej Polski, wynika, że w nadchodzących wyborach prezydenckich największe poparcie wciąż ma Andrzej Duda, na którego zamierza głosować 42,3 proc. badanych. Oznacza to, że konieczne byłoby przeprowadzenie drugiej tury, w której starający się o reelekcję prezydent spotkałby się z kandydatem KO Rafałem Trzaskowskim.

Prezydent stolicy uzyskał bowiem w pierwszej turze 23,2 proc. poparcia, podczas gdy zajmujący trzecie miejsce niezależny Szymon Hołownia może liczyć na 11,4 proc. głosów. Kolejne miejsca zajęli: Władysław Kosiniak-Kamysz (9,3 proc.), Krzysztof Bosak (4 proc.) i Robert Biedroń (2,7 proc.). Odpowiedź „trudno powiedzieć” wybrało 7,1 proc. pytanych na kogo by zagłosowali. Chęć udziału w wyborach zadeklarowało 64,6 proc. respondentów.

Natomiast według sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” poparcie dla urzędującego prezydenta spada (do 41 proc.), podczas gdy dla Rafała Trzaskowskiego – rośnie (do 26,7 proc.). Szymon Hołownia otrzymuje 10-procentowe poparcie, a Władysław Kosiniak-Kamysz – 8,3 proc. Na kolejnych kandydatów chce głosować jeszcze mniej wyborców. Krzysztof Bosak może bowiem liczyć na pięć procent głosów, a Robert Biedroń tylko na trzy procent. Ponad sześć procent  badanych nie wie, na kogo oddałoby głos.

Tymczasem z sondażu pracowni Estymator dla portalu dorzeczy.pl wynika, że w minioną niedzielę Andrzej Duda otrzymałby poparcie 44,8 proc badanych, czyli w porównaniu z badaniem sprzed tygodnia aż o 7,9 pkt. proc. mniej. Natomiast na kandydata PO Rafała Trzaskowskiego zagłosowałoby 22,1 proc. ankietowanych co oznacza wzrost poparcia o 11,9 pkt. proc. Trzeci byłby kandydat niezależny Szymon Hołownia, na którego chciałoby oddać głos 14,1 proc. badanych ( o 3,6 pkt proc. więcej niż tydzień temu).

Pozostali kandydaci otrzymali mniej niż 10-procentowa poparcie: lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz 9,2 proc. (-2,6 pkt proc.); kandydat Konfederacji Krzysztof Bosak 5,6 proc. (-2,2 pkt proc.) i kandydat Lewicy Robert Biedroń – 3,1 proc. (-2,6 pkt proc). Nieco ponad jeden procent (1,1 proc.) ankietowanych wskazało innego kandydata.

Jest nowa ustawa ws. wyborów prezydenckich. Jak i kiedy zagłosujemy?

Sejm znów w błyskawicznym tempie przyjął wczoraj wieczorem kolejną nowelizację specustawy ws. wyborów prezydenckich w 2020 r.

Pojedynki w II turze

Estymator przedstawił też wyniki II tury wyborów prezydenckich, biorąc pod uwagę sytuacje, w których w szranki z urzędującym prezydentem stanęliby Trzaskowski, Hołownia i Kosiniak-Kamysz. Z tego zestawienia wynika, że co prawda Andrzej Duda wygrywa z każdym z nich, ale z jednym z nich w granicach błędu statystycznego

W starciu ubiegającego się o reelekcję prezydenta z Szymonem Hołownią wygrana Dudy jest najmniej pewna. Zagłosowałoby na niego bowiem 50,9 proc. badanych, podczas gdy na Hołownię 49,1 proc. Natomiast gdyby druga tura rozegrała się między urzędującym prezydentem a liderem PSL, ten pierwszy mógłby liczyć na poparcie na poziomie 53,2 proc., a Władysław Kosiniak-Kamysz 46,8 proc. Natomiast najwyraźniej Andrzej Duda wygrałby z Rafałem Trzaskowskim uzyskując 54,2 proc., gdy na poparcie dla prezydenta Warszawy zadeklarowało  45,8 proc. ankietowanych.

PiS wygrałby też wybory parlamentarne, ale straciłoby samodzielną większość

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się dziś, PiS straciłby samodzielną większość – wynika z opublikowanego wczoraj (25 maja) sondażu Estymatora dla portalu dorzeczy.pl. Może bowiem liczyć na poparcie 41,9 proc. badanych, co daje 226 miejsc w Sejmie, czyli o dziewięć mniej niż uzyskało w zeszłorocznych wyborach i o pięć mniej niż jest konieczne do samodzielnej większości. Taki wynik oznacza nie tylko spadek poparcia o 3,9 pkt proc. w porównaniu z ostatnim badaniem tej sondażowni, ale przede wszystkim, że PiS straciłoby samodzielną władzę, która wymaga 231 mandatów.

Drugie miejsce zajęła KO z poparciem 26,1 proc. ankietowanych. Mimo, że poparcie  dla tego ugrupowania jest większe aż o 8,8 pkt proc., to i tak KO miałaby w Sejmie  o 11 posłów mniej, niż w poprzednich wyborach, bo 123 mandaty. Na trzecim miejscu znalazłaby się Koalicja Polska. Ludowcy i Kukiz’15 mogą liczyć na głosy 11,9 proc. badanych, czyli o 2,2 pkt proc. mniej niż poprzednio. Mimo to KP uzyskałaby 55 miejsc w Sejmie, czyli o 25 więcej, niż w zeszłorocznych wyborach.

Lewica z poparciem 11,6 proc. badanych (-1,2 pkt. proc.) otrzymałaby 45 miejsc w Sejmie – o 4 mniej, niż w wyborach z 13 października 2019 roku. Kolejna Konfederacja uzyskała 6,6 proc. (-2,3 pkt proc.) poparcia co daje w Sejmie 10 miejsc (o jedno mniej, niż obecnie). Głosowanie na inną partię zadeklarowało 1,9 proc. respondentów. “Tutaj odsetek wzrósł o 0,8 pkt proc.” – przekazał portal dorzeczy.pl. Szacowana frekwencja wyborcza wyniosłaby 60 proc., czyli o 11 pkt. proc. więcej niż w stosunku do badania z 14-15 maja.

Nie odbyły się wybory prezydenckie. Kto odpowiada za obecny chaos?

Politycy opozycji wskazują winnych całego zamieszania. A kiedy poznamy datę wyborów?

Natomiast z badania IBRIS dla WP wynika, że gdyby wybory odbyły się w zeszłą niedzielę (25 maja), to PiS otrzymałoby poparcie 40,3 proc. Polaków. Drugie miejsce przypadłoby Koalicji Obywatelskiej (PO+Nowoczesna+IPL+Zieloni) z poparciem 23,4 proc., a trzecie – PSL-Koalicja Polska Władysława Kosiniaka-Kamysza i Pawła Kukiza z poparciem 13,4 proc. ankietowanych.

Do nowego Sejmu weszłyby także Lewica (SLD+Wiosna+Razem), na którą chce oddać swój głos nieco ponad osiem procent ( 8,1 proc.) badanych, czyli tyle prawie samo ile wybrało odpowiedź “nie wiem” (8,2 proc.). Ostatnie miejsce zajęłaby natomiast Konfederacja Wolność i Niepodległość z sześcioma procentami poparcia.

Pewne uczestnictwo w wyborach, które odbyłyby się w przedostatnią niedzielę maja zadeklarowało co najmniej 47,3 proc. Polaków. Kolejne 15,3 proc. uczestników badania wskazało odpowiedź „raczej tak”.

Francja: Druga tura wyborów 28 czerwca. Opóźnił ją koronawirus

Premier Francji ogłosił datę przeprowadzenia II tury wyborów samorządowych. Została ona opóźniona z powodu pandemii koronawirusa.

 

Pierwsza tura wyborów samorządowych odbyła się we Francji 15 marca. Kolejna miała się odbyć dwa tygodnie później, ale z powodu pandemii została odłożona na późniejszy, …