SN: Sędziowie wskazani przez nową KRS nieuprawnieni do orzekania

Gmach Sądu Najwyższego w Warszawie, źródło: Flickr, fot. David Berkowitz (www.marketersstudio.com/www.about.me/dberkowitz)

Gmach Sądu Najwyższego w Warszawie, źródło: Flickr, fot. David Berkowitz (www.marketersstudio.com, www.about.me/dberkowitz)

Po siedmiogodzinnych obradach Sąd Najwyższy w składzie trzech izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wydał wczoraj uchwałę, w której stwierdził, że gdy w składzie sądu zasiada osoba wyłoniona przez nową Krajową Radę Sądownictwa, jego obsada jest “nienależyta”.

 

Uchwała stwierdzająca, że sędziowie wybrani przez neoKRS są nieuprawnieni do orzekania zapadła przy sześciu głosach przeciwnych i przynajmniej jednym zdaniu odrębnym zgłoszonym oficjalnie. Rzecznik SN Michał Laskowski zwrócił uwagę, że przyjęta w czwartek (23 stycznia) uchwała jest decyzją procesową i ma moc zasady prawnej. “Zatem wiąże wszystkie składy Sądu Najwyższego” – podkreślił. “Dotychczas było tak, że reguły przedstawiane przez SN były brane pod uwagę przez wszystkie sądy powszechne” – dodał rzecznik SN.

Absurdalny chaos wokół polskich sądów

Trzy „stare” Izby SN mają dziś wydać orzeczenie ws. legalności i niezależności od polityków sędziów, których powołała nowa KRS. PiS uważa jednak, że SN nie ma prawa takiej uchwały wydać, bo to „wchodzenie w kompetencje Sejmu” i zwrócił się o rozstrzygnięcie do TK.

Uchwała trzech izb Sądu Najwyższego

Zgodnie z przyjętą uchwałą SN o legalności zasiadania w składach sędziowskich osób wybranych przez neoKRS, nieuprawnieni do orzekania są wskazani przez nią sędziowie Sądu Najwyższego, a sędziowie sądów powszechnych wskazani przez nową KRS mogą być do tego nieuprawnieni.

W uchwale zastrzeżono jednak, że nienależyta obsada występuje wtedy, gdy „wadliwość procesu powoływania sędziów prowadzi w konkretnych okolicznościach do naruszenia standardów niezawisłości i bezstronności” w rozumieniu polskiej konstytucji i prawa UE. Odnosi się ona zarówno do obsady składów Sądu Najwyższego, jak i obsady składów sądów powszechnych oraz wojskowych.

Z uchwały trzech izb SN w składzie 60-osobowym wynika także, że  nie ma ona zastosowania do wyroków wydanych przez sądy przed datą jej ogłoszenia, z wyjątkiem orzeczeń Izby Dyscyplinarnej SN, w stosunku do których ma zastosowanie bez względu na datę.

W uzasadnieniu uchwały podkreślono, że SN nie odnotował potencjalnego sporu kompetencyjnego w sytuacji gdy sąd ten zajmuje się wykładnią obowiązującego prawa, Sejm jego stanowieniem, a prezydent wykonuje swoje uprawnienia.

Rzecznik SN: Nie podważamy statusu sędziów

Rzecznik SN podkreślił wyjaśniając dziennikarzom znaczenie przyjętej uchwały, że nie podważa ona statusu żadnego z sędziów. “Nie podważamy statusu tych sędziów” – zapewnił. “Mówimy, że można badać status sądów, w którym tacy sędziowie zasiadają, natomiast nie sędziego personalnie pod kątem prawidłowości powołania” – oświadczył Michał Laskowski.

Zwrócił uwagę, że sędziowie SN mogą uczestniczyć w Zgromadzeniu Ogólnym, kolegium, mogą pełnić funkcje prezesów, czy przewodniczących wydziałów, czy podejmować funkcje administracyjne należące do ich kompetencji. “Będą mogli dokonywać wyboru kandydatów na pierwszego prezesa SN, będą mogli sami takimi kandydatami być, będą otrzymywać wynagrodzenia” – wyliczał ponadto rzecznik SN. Nie powinni natomiast – podkreślił –  “orzekać jako części składowe, czasami jedyna część składowa sądu” .

Zaostrza się konflikt wokół wymiaru sprawiedliwości

PiS przekonuje, że chce uniknąć chaosu prawnego i podważania przez sędziów statusu i wyroków innych sędziów. Politycy opozycji twierdzą natomiast, że zgłoszony przez PiS projekt ustawy jest niezgodny z konstytucją, stanowi zagrożenie dla praworządności i wypycha Polskę z UE. 

Sędzia Wróbel: Sądy które przestają być sądami niezależnymi tracą rację bytu

“Sądy mogą być lepsze, gorsze, mądrzejsze, bardziej sprawne, mniej sprawne, ale w momencie, kiedy przestają być sądami niezależnymi, kiedy przestają być sądami bezstronnymi, nie wiadomo, po co są” – powiedział sędzia SN Włodzimierz Wróbel uzasadniając uchwałę. “To, co się zdarzyło w polskim systemie prawnym, doprowadziło do potężnej niepewności i chaosu, jeżeli chodzi o to, czy ci, którzy orzekają – sędziowie, a tak naprawdę sądy, które tworzą – są sądami, które mogą wymierzać sprawiedliwość” – podkreślił.

Sędzia SN zwrócił przy tym uwagę, że „to nie jest tylko niepewność sędziów, nie jest niepewność obywateli, ale to jest także niepewność sądów innych krajów”. “Jesteśmy członkami Unii Europejskiej i zobowiązaliśmy się do tego, żeby nasze sądy były tak samo niezawisłe i tak samo bezstronne, jak sądy innych krajów” – podkreślił sędzia Wróbel.

TSUE: SN powinien ocenić niezależność Izby Dyscyplinarnej

Sąd Najwyższy powinien zbadać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego oraz czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów SN w stan spoczynku – orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

 

 

TSUE za sprzeczne z prawem unijnym uznał krajowe przepisy prowadzące do powstania …

Zastrzegł też, że tej niepewności nie da się zlikwidować uchwałą Sądu Najwyższego. “My możemy robić bardzo niewiele” – przyznał wyjaśniając, że sędziowie SN mogą jedynie “próbować kontrolować chaos, który się już wydarzył”. “Od tego, żeby przywrócić porządek, spokój, pewność, stabilność dla obywateli jest ustawodawca” – podkreślił Włodzimierz Wróbel w uzasadnieniu do czwartkowej uchwały trzech izb SN.

Zwrócił też uwagę, że SN wydał tę uchwałę na przyszłość, bo to, że „władze nie potrafią sensownie reformować wymiaru sprawiedliwości, nie może się odbywać kosztem obywateli”. “Wobec tego to, co było, jest w pewnym sensie zamknięte” – oświadczył. “Natomiast na przyszłość uchwała ta mówi: sędziowie SN, którzy zostali powołani w tak dramatycznie wadliwych procedurach, nie powinni się podejmować orzekania, bo ich orzeczenia w sposób trwały będą skażone. Skażone mocnym podejrzeniem braku bezstronności, niezawisłości sądu, w którym będą orzekać” – wyjaśnił Włodzimierz Wróbel.

Rzecznik SN: Sędziowie SN wybrani przez neoKRS nie powinni orzekać

Sędzia Michał Laskowski tłumaczył natomiast, że orzeczenia wydane przez Izbę Dyscyplinarną od początku jej istnienia są – zgodnie z przyjętą wczoraj uchwałą – “dotknięte wadą i mogą zostać wzruszone (…) czy to w drodze odwoławczej, czy przy zastosowaniu nadzwyczajnych środków zaskarżenia”. “Oznacza to również, że sędziowie, którzy są członkami tej izby, nie powinni w ramach izby od dzisiaj orzekać” – podkreślił rzecznik SN.

Sąd Najwyższy: Izba Dyscyplinarna nie jest sądem

Sąd Najwyższy pominął w czwartek prezydencką ustawę o SN i samodzielnie rozpoznawał sprawę, którą powinna rozpoznać Izba Dyscyplinarna. Tym samym uznał, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem w rozumieniu prawa unijnego.
 
O godz. 11 sędziowie rozpoczęli przedstawiać orzeczenie, które zapadło dzisiaj …

Dodał, że co do pozostałych sędziów, którzy „przeszli procedurę przed ukształtowaną w nowy sposób Krajową Radą Sądownictwa”, których w SN jest 37 i poza Izbą Dyscyplinarną orzekają w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, a siedmiu takich sędziów orzeka również w Izbie Cywilnej,  “Sąd Najwyższy powiedział, że również te przesłanki procesowe wskazane w przepisach procedury karnej i procedury cywilnej od dzisiaj znajdują zastosowanie”.

Oznacza to, wyjaśniał sędzia Laskowski, że „ci sędziowie również powinni powstrzymać się od orzekania, a jeśli tego nie uczynią, to muszą mieć świadomość, że wydawane przez nich orzeczenia mogą być podważane ze względu na przesłankę nienależytej obsady sądu w przypadku spraw karnych, czy z przesłanki z artykułu 379 punkt 4 kpc”.

Laskowski: Sytuacja sędziów sądów powszechnych i wojskowych “jest nieco inna”

Zastrzegł przy tym, w wypadku sędziów sądów powszechnych i wojskowych “sytuacja jest nieco inna”. “Sąd Najwyższy, również kierując się racjami społecznymi (…) przyjął, że te wszystkie orzeczenia, które zostały do dzisiaj wydane są ważne, legalne, prawidłowe. Rzecznik SN powiedział też, że ze względów praktycznych wyłączono z natychmiastowego stosowania uchwały postępowania karne, które już się rozpoczęły. “Uznaliśmy za ważne społecznie, aby nie przerywać bardzo pracochłonnych rozpraw, które już się odbyły” – wyjaśnił Michał Laskowski.