Słowenia: Rząd przetrwał głosowanie o wotum nieufności. Janez Janša dąży do przejęcia mediów?

Janez Janša, Słowenia, premier

Premier Słowenii Janez Janša [Flickr, European People's Party, CC BY 2.0]

Centroprawicowy rząd Janeza Janšy przetrwał poniedziałkowe głosowanie o wotum nieufności. Do przejścia wniosku w tej sprawie, złożonego przez lewicową opozycję, zabrakło sześciu głosów. Tymczasem wzmagają się dyskusje na temat wolności mediów w Słowenii w kontekście planów rządu zwiększenia kontroli nad mediami publicznymi.

 

Przeciwko obecnemu gabinetowi zagłosowało 40 deputowanych do Zgromadzenia Narodowego, 90-mandatowej niższej izby słoweńskiego parlamentu. Do osiągnięcia wymaganej większości zabrakło zatem sześciu głosów. Przeciwko zagłosowało siedmiu posłów, a sześć głosów uznano za nieważne. Większość członków koalicji rządzącej nie uczestniczyło w tajnym głosowaniu.

Przewrót w Birmie: ONZ ostrzega juntę przed „poważnymi konsekwencjami'' / Europa i świat w skrócie

Specjalna wysłanniczka ONZ Christine Schraner Burgener rozmawiała telefonicznie z zastępcą szefa junty Soe Win.

Opozycja: Janša dąży do autorytaryzmu

Wniosek o wotum nieufności dla rządu Janšy złożyła w ubiegłym tygodniu licząca pięć ugrupowań opozycyjna koalicja, na której czele stanęła Demokratyczna Partia Emerytów Słowenii (DeSUS) i jej lider Karl Erjavec. Poza nią w skład koalicji weszły Lista Marjana Šarca (LMS), byłego szefa rządu, Lewica, Socjaldemokraci (SD) i Sojusz Alenki Bratušek (SAB). Kandydatem do zastąpienia obecnego premiera był Erjavec.

Opozycja zarzucała rządowi nieumiejętną walkę z pandemią COVID-19 oraz zapędy autorytarne, w tym ograniczanie wolności mediów. Politykę Janeza Janšy porównywano z rządami jego bliskiego sojusznika, premiera Węgier Viktora Orbána.

Erjavec stwierdził przed głosowaniem, że każdy głos za wotum nieufności to większa szansa na przywrócenie demokracji. Ocenił przy tym, że kraj nie zmierza w dobrym kierunku, jeśli chodzi o przestrzeganie konstytucji i oskarżył Janšę o autorytarne dążenia, w tym zamiar przejęcia mediów oraz ograniczanie praw człowieka.

Jak dodał, celem rządu pod jego kierownictwem byłoby „przywrócenie w Słowenii normalności”. Premier stwierdził natomiast, że opozycyjna koalicja, składając wniosek o odwołanie gabinetu, marnuje pieniądze podatników.

 

Kim jest Janez Janša – premier Słowenii, który chce bronić Polski i Węgier ws. budżetu?

Kim jest polityk, który „mógł być słoweńskim Vaclavem Havlem, ale postanowił być drugim Orbánem”?

Premier przejmuje media?

Janez Janša, który w ostatnich miesiącach dał się poznać jako wielki zwolennik byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, wzorem rządów Węgier i Polski podejmuje w ostatnich miesiącach kroki zmierzające do przejęcia mediów publicznych. W ubiegłym roku ostro skrytykował słoweńską agencję prasową STA, określając ją mianem „narodowej hańby”. Sprawa dotyczyła m.in. stwierdzenia agencji, że Janša „bronił ataków politycznych na sądownictwo”.

Szef rządu zarzucał także publicznemu nadawcy RTV (Radiotelevizija Slovenija) „szerzenie kłamstw” i zwodzenie odbiorców. Posunął się wręcz do stwierdzenia, że zbyt wielu pracowników słoweńskich mediów publicznych otrzymuje zbyt wysokie wynagrodzenia w stosunku do jakości swojej pracy. W ubiegłym tygodniu nazwał z kolei pracowników RTV „rozprzestrzeniaczami wirusów”.

Na słowach się nie kończy. Zeszłego lata słoweński rząd zaproponował wprowadzenie do prawa dotyczącego mediów zmian, prowadzących w praktyce do zwiększenia kontroli państwa nad STA i redukcji państwowego finansowania dla RTV. Władze zaprzestały finansowania STA już w ubiegłym roku, wywołując niepewność co do przyszłości stacji. Rządowe Biuro Komunikacji (UKOM) poinformowało wówczas, że „rząd nie jest w stanie” zrealizować umowy ze Słoweńską Agencją Prasową (STA) na 2020 r. ani zawrzeć umowy na 2021 r.

Wielu dziennikarzy mówi co prawda, że jak dotąd warunki ich pracy znacząco się nie zmieniły. Jednak ci, którzy na co dzień zajmują się tematyką związaną z funkcjonowaniem rządu, przyznają, że od jakiegoś czasu wywierana jest na nich presja – zwłaszcza w tematach związanych z węgierskimi inwestycjami w Słowenii, skrajnie prawicowymi ruchami czy wspieraniem przez Janšę na Twitterze Donalda Trumpa. Niektórzy dziennikarze przyznali się w rozmowie z portalem Politico do otrzymywania pogróżek.

Słowenia: Rząd Janeza Janšy próbuje uciszyć media publiczne? / STOLICE

Codzienny briefing z europejskich stolic – 2 grudnia.

Komunistyczna przeszłość nie bez wpływu na stosunek premiera do mediów?

„Podejście Janšy do mediów publicznych trudno nazwać negatywnym czy zdystansowanym. To podejście pełne jadu”, mówi Noah Buyon z think tanku Freedom House.

W młodości, jeszcze w Jugosławii, Janša był prominentnym członkiem młodzieżówki Związku Komunistów Słowenii. Pracował też w sekretariacie ds. obrony w administracji rządowej Socjalistycznej Republiki Słowenii będącej częścią Jugosławii. Dopiero w drugiej połowie lat 80. związał się z antykomunistyczną opozycją.

Zdaniem Marko Milosavljevicia, profesora dziennikarstwa i polityki medialnej na Uniwersytecie Lublańskim, to właśnie komunistyczna przeszłość wpłynęła na obecną postawę Janšy wobec mediów. „To typ osoby, która nie znosi jakiejkolwiek krytyki pod adresem własnej osoby”, mówi ekspert. Według niego, „agresywny” stosunek do mediów był widoczny odkąd tylko Janez Janša powrócił do władzy w marcu 2020 r.

W maju ubiegłego roku premier opublikował esej pod tytułem „Wojna z mediami” wysunął tezę, że w mediach publicznych „kompetentni, profesjonalni dziennikarze, kierujący się zasadami etyki” są skutecznie uciszani przez starsze, bardziej doświadczone redaktorki. Nie przedstawił jednak żadnych dowodów na taki stan rzeczy.

Słowenia: Małżeństwo na czele ambasady Niemiec

Natalie Kauther i Adrian Pollmann będą od sierpnia br. zmieniać się na stanowisku ambasadora Niemiec co osiem miesięcy.

OBWE zaniepokojona wywieraniem presji na media publiczne w Słowenii

Zaniepokojenie oskarżeniami premiera wobec RTV oraz presją wywieraną na media publiczne wyraził w marcu ubiegłego roku przedstawiciel OBWE ds. wolności mediów Harlem Désir.

„Jestem zaniepokojony werbalnymi atakami i groźbami wobec publicznego nadawcy w Słowenii. Pracownicy mediów muszą mieć możliwość wykonywania swoich obowiązków bez jakiejkolwiek formy presji”, stwierdził.

Podkreślił, że „w czasie kryzysu zdrowotnego niezależne media publiczne, podobnie jak wszystkie niezależne media, odgrywają kluczową rolę w zapewnianiu obywatelom rzetelnych informacji i walka z dezinformacją na temat pandemii” i wyraził nadzieję, „że słoweński rząd wesprze RTV w tej ważnej misji”.

Przedstawiciel OBWE zwrócił uwagę, że otrzymywanie gróźb przez dziennikarzy RTV wpływa negatywnie nie tylko na ich pracę, ale przede wszystkim na wolność mediów jako taką. Wezwał słoweńskie władze do podjęcia wysiłku na rzecz zapewnienia odpowiednich warunków pracy wszystkim dziennikarzom. „Politycy muszą umieć znosić krytykę i chronić także te głosy, z którymi się nie zgadzają”, zaznaczył.

Poland: How the new „media tax” would further undermine press freedom

„Polish readers, listeners, and viewers must join and support journalists who work for them every day, whose workplaces and outlets are in danger now. That’s substantial. We need that support”.

Rząd: W słoweńskich mediach brakuje pluralizmu

Członkowie gabinetu Janšy zaprzeczają, by celem władzy było przejęcie kontroli nad rynkiem medialnym i zdławienie nieprzychylnych sobie mediów. „W Słowenii media są całkowicie wolne”, mówi szef słoweńskiej dyplomacji Anže Logar w rozmowie z Politico.

Zdaniem ministra problem słoweńskich mediów polega na braku pluralizmu. „Media nie rozkładają się w równy sposób między lewicę i prawicę – są bardzo jednostronne”, twierdzi Logar, dodając, że w Słowenii potrzeba więcej „profesjonalizmu” w rozróżnieniu „dziennikarskiego aktywizmu od prawdziwego dziennikarstwa”.