W dzisiejszej drugiej turze wyborów prezydenckich Słowacy wybierją między prounijnym dyplomatą Ivanem Korčokiem a koalicyjnym partnerem premiera Roberta Ficy, Peterem Pellegrinim, Eksperci i opozycja ostrzegają, że los liberalnej demokracji na Słowacji jest zagrożony.
W sondażach obaj kandydaci idą łeb w łeb. Większość badań wskazuje, że mają podobne szanse na zwycięstwo.
Zdaniem analityków Peter Pellegrini jako prezydent byłby lojalny wobec koalicji Roberta Ficy, zaś Ivan Korčok podążyłby w ślady obecnej prozachodniej prezydent Zuzany Čaputovej, która hamowała najbardziej kontrowersyjne posunięcia rządu, jak to było chociażby w przypadku reformy Kodeksu Karnego.
Grigorij Mesežnikov, politolog i prezes słowackiego Instytutu Spraw Publicznych uważa, że zwycięstwo Pellegriniego może zagrozić liberalnej demokracji na Słowacji.
– W tych wyborach stawką jest utrzymanie liberalnej demokracji. Nie twierdzę, że ta demokracja jest już rujnowania ani że liberalno-demokratyczny prezydent taki jak Korčok mógłby ją uratować – nie mógłby, bo nie ma takiej władzy jak rząd – wyjaśnił Mesežnikov w rozmowie z EURACTIV.sk.
– Jeśli jednak wygra Pellegrini, to proces (niszczenia liberalnej demokracji – red.) przebiegnie szybko i bez większych przeszkód – dodał.
Opozycyjny słowacki eurodeputowany Vladimir Bilčík zgadza się ze słowami ekspert mówiąc, że Słowacy mają dwie opcje.
Mogą wybrać Korčoka i w ten sposób „dać żółtą kartkę rządowi Roberta Ficy i jego praktyk sprzecznych z liberalną demokracją”. Mogą też wybrać Pellegriniego, ale w takim układzie „nikt nie stałby już na drodze słowackiego premiera, którego wielkim wzorem do naśladowania jest Viktor Orbán”, ocenił Bilčík w rozmowie z EURACTIV.sk.
Eurodeputowany twierdzi też, że zwycięstwo Pellegriniego będzie dla całej UE krokiem w złym kierunku.
– Zwycięstwo Pellegriniego wzmocniłoby w Europie stronnictwa ekstremistyczne. Za sprawą prorosyjskiej retoryki w kampanii prezydenckiej zyskał sympatię tych stronnictw. Jeśli wygra, stanie się to także dzięki ich głosom – stwierdził Bilčík.
Prezydent wojny czy pokoju
Z drugiej strony Pellegrini twierdzi, że zamiar Korčoka stworzenia przeciwwagi dla rządu Roberta Ficy jest „całkowicie błędny”. Pellegrini obiecuje z kolei współpracé z rządem w imię „pokoju”.
Ze względu na odmienne poglądy na temat wojny w Ukrainie określił też Korčoka „prezydentem wojny”.
Od ataku Rosji na Ukrainę w 2022 r. Korčok bardzo mocno popiera Ukrainę. Pellegrini przeciwnie – podziela opinie y Ficy, że Słowacja nie powinna wysyłać Ukrainie broni, bo „wojna nie ma rozwiązania militarnego”.
We wspólnym oświadczeniu, opublikowanym w środę (3 kwietnia), partie należące do rządu Ficy wyraziły poparcie dla Pellegriniego, twierdząc, że Korčok będzie „prezydentem służącym zagranicznym interesom” i będzie „zagrażać stabilności państwa i pokojowi w społeczeństwie”.
– Jeśli zostanie wybrany (na prezydenta – red.), Ivan Korčok będzie po amatorsku ingerował w wyniki demokratycznych wyborów parlamentarnych w 2023 r., próbując stworzyć drugi ośrodek władzy przy pełnym i bezkrytycznym wsparciu organizacji pozarządowych finansowanych z zagranicy, mediów postępowo-liberalnych i obecnej opozycji – napisano w oświadczeniu.
Zdaniem partii Smer, Hlas i Słowackiej Partii Narodowej (SNS) Korčok „podważyłby także koncepcję suwerennej słowackiej polityki zagranicznej i kontynuował linię poprzedniej i obecnej głowy państwa”, czyli prozachodnich prezydentów Andreja Kiski (2014 – 2019) i Zuzany Čaputovej (2019 – 2024).
Partie rządzące nie poparły swoich zarzutów wobec Korčoka żadnymi dowodami.
Problemy Słowacji
Od powrotu Roberta Ficy do władzy w październiku 2023 r. Słowacja boryka się z coraz większą izolacją na arenie międzynarodowej.
W zeszłym miesiącu nie została zaproszona na telekonferencję dotyczącą Ukrainy. Decyzja w tej sprawie zapadła dzień po zawieszeniu przez czeski rząd współpracy międzyrządowej ze Słowacją. Czeski rząd powołał się przy tym na istotne różnice w poglądach na temat Rosji i wojny na Ukrainie.
Według byłego słowackiego ministra obrony Jaroslava Naďa Słowacji nie zaprasza się już też na różne inne zamknięte fora w UE i NATO ze względu na jej prorosyjskie stanowisko.
W krajowej polityce słowacki rząd przeforsował z kolei kilka kontrowersyjnych ustaw.
Chodzi m.in. o reformę Kodeksu karnego, znoszącą Prokuraturę Specjalną, ustawę o mediach publicznych czy najnowszy projekt ustawy, która na wzór rosyjskiego prawa wprowadziłaby uznawanie niektórych organizacji pozarządowych za wspierane przez zagranicę.
Kroki te wywołały dużą krytykę ze strony UE i masowe protesty pod przewodnictwem opozycji.


