Serbia: Protesty przeciw budowie nowych kopalń i wydobyciu litu

Kopalnia odkrywkowa (Photo by Dominik Vanyi on Unsplash)

Kopalnia odkrywkowa (Photo by Dominik Vanyi on Unsplash)

Tysiące ludzi w ponad 50 miejscowościach w Serbii wyszły na ulice w proteście przeciw projektowi ustawy, która pozwalałaby państwu łatwo wywłaszczać prywatne tereny i nieruchomości, aby budować nowe kopalnie. Belgrad chce zagranicznym inwestorom umożliwić wydobywanie w kraju cennego litu.

 

Największa demonstracja odbyła się w stołecznym Belgradzie. Jej uczestnicy przez dwie godziny blokowali jedną z głównych przelotowych ulic miasta oraz Most Gazela na rzece Sawa. Z kolei w drugim pod względem liczby mieszkańców Nowym Sadzie w autonomicznym regionie Wojwodiny zablokowano most na Dunaju.

Protesty przeciw kopalni litu

W sumie większe i mniejsze protesty odbyły się w ponad 50 serbskich miejscowościach. Ich organizatorzy skrzyknęli ludzi, aby wyrazić sprzeciw wobec zgłoszonego przez prezydenta Aleksandara Vučicia projekty ustawy ułatwiającej państwu wywłaszczanie ludzi pod budowę strategicznych inwestycji wydobywczych.

A taką inwestycją może się stać np. planowana na zachodzie Serbii wielka odkrywkowa kopalnia litu, czyli rzadkiego minerału, który niezbędny jest do produkcji różnych urządzeń elektronicznych oraz coraz bardziej pożądanych na rynku baterii i akumulatorów litowo-jonowych.

Serbia posiada spore złoża litu, które w 2006 r. odkryto w rejonie miasta Loznica w okręgu maczwańskim na zachodzie kraju tuż przy granicy z Bośnią i Hercegowiną. Koncesje na poszukiwania i wydobycie w tej okolicy ma brytyjsko-australijski koncern Rio Tinto, który chciałby tam za ponad 2,1 mld euro wybudować kopalnię, ale trzeba właśnie w tym celu wywłaszczyć część terenu.

Serbia zamyka największe wysypisko śmieci w Europie

Przyjmujące dziennie aż 4,5 tys. ton odpadków wysypisko w Vinčy niedaleko Belgradu zostanie zamknięte. Przyczyniła się do tego m.in. seria pożarów składowiska, które śmierdzącym dymem zatruwały m.in. serbską stolicę.

 

Położona około 15 kilometrów na wschód od Belgradu Vinča leży bardzo blisko zakola …

Gwiazda tenisa popiera protesty

Manifestanci na sobotnich (4 grudnia) protestach sprzeciwiali się zarówno samej ustawie, która ich zdaniem doprowadzić do pozbawienia ludzi ziemi, aby duży zachodni koncern mógł robić interesy, jak i wydobyciu w okolicy Loznicy, które negatywnie wpłynie na środowisko naturalne, w tym na cały region rzeki Driny, w który za sprawą odkrywkowego wydobycia zakłócona zostanie sytuacja hydrologiczna.

Demonstrantów poparł m.in. słynny serbski tenisista Novak Djoković, który na swoim profilu na Instagramie zamieścił fotografię z protestu w Belgradzie i napisał, że „czyste powietrze, woda i żywność to klucz do zdrowia”. „Bez tych trzech rzeczy mówienie o polityce zdrowotnej to czcza gadanina” – dodał.

„Plan rozwoju kopalń przewiduje zajęcie obszaru ponad 2 tys. hektarów, gdzie znajduje się 28 wsi. Wiele porozumień zawartych między rządem a Rio Tinto nie zostało opublikowanych, co świadczy o braku transparentności współpracy i rodzi podejrzenia o korupcję” – głosi natomiast manifest zaprezentowany przez organizatorów protestów.

Szczyt Ruchu Państw Niezaangażowanych wrócił do Belgradu. Vučić: Serbia nie przeniesie ambasady do Jerozolimy

W dniach 11-12 października odbył się w Belgradzie specjalny szczyt Ruchu Państw Niezaangażowanych, związany z 60. rocznicą pierwszej konferencji organizacji, która miała miejsce w stolicy Serbii.

Niepokoje przed przyszłorocznymi wyborami

Wczorajsze manifestacje były kontynuacją protestów sprzed tygodnia, w których wzięło udział mniej ludzi, ale zakończyły się one starciami części uczestników z policją oraz agresywnymi przeciwnikami protestów, którzy budowę kopalni w Loznicy uważają za kluczową inwestycję z punktu widzenia interesów serbskiego państwa.

Miejscowe media zauważają jednak, że kontrdemonstrację zwołali zwolennicy rządzącej Serbskiej Partii Postępowej (SNS), z której wywodzi się także prezydent Vucić. Politycy SNS oskarżają o podsycaniu antyprezydenckich protestów opozycję, która ma liczyć, że dzięki temu odniesie sukces w przyszłorocznych wyborach.

W kwietniu 2022 r. odbędą się bowiem w Serbii wybory prezydenckie, a także zaplanowano wówczas przedterminowe wybory parlamentarne oraz wybory lokalne w stołecznym Belgradzie.

Tymczasem Vucić po wczorajszych protestach zapewnił, że o tym czy ostatecznie Rio Tinto wybuduje w Loznicy kopalnię litu zadecydują w referendum mieszkańcy całego kraju.