Senat odrzucił ustawę represyjną

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki, źródło Marta Machlewska senat.gov

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki, źródło Marta Machlewska senat.gov

Senat już w piątek odrzucił w całości nowelizację ustaw sądowych, która rozszerza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów i wprowadza zmiany w procedurze wyboru pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Wcześniej nie wykluczano, że głosowanie odbędzie się dopiero dziś.

 

Ustawa “kagańcowa” będzie nieco opóźniona?

Proces legislacyjny nowelizujący kontrowersyjne prawo o sądach może potrwać nieco dłużej, ponieważ głosowanie w Senacie nad ustawą dyscyplinująca sędziów – które było przewidziane na dziś – odbędzie się prawdopodobnie dopiero w poniedziałek.

Za odrzuceniem głosowało 51 senatorów (wszyscy – 43 – senatorowie KO, PSL  – trzech, a także po dwóch senatorów Lewicy oraz Niezależnych – Krzysztof Kwiatkowski i Wadim Tyszkiewicz – a także senator niezrzeszony Stanisław Gawłowski. Przeciw opowiedziało się 48 (wszyscy senatorowie PiS – 47 – oraz senator niezależna Lidia Staroń). Nikt nie wstrzymał się od głosu, a jeden senator –  Jacek Włosowicz z PiS – nie wziął udziału w głosowaniu.

Nowelizacja wróci więc do Sejmu, gdzie Zjednoczona Prawica ma samodzielną większość, więc ustawa nazywana również kagańcową najprawdopodobniej zostanie ponownie przyjęta w niezmienionym kształcie.

Polski rząd bagatelizuje krytykę instytucji UE i Komisji Weneckiej

Władze w Warszawie bagatelizuje krytykę unijnych instytucji i Komisji Weneckiej kierowaną pod adresem wprowadzanych przez PiS zmian w wymiarze sprawiedliwości. Dyskredytują przy tym także instytucje, które zarzucają polskiemu rządowi naruszanie unijnych wartości i zasad państwa prawa.

Marszałek Senatu: To gaszenie pożaru benzyną

W ocenie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, „po czterech latach reformowania wymiaru sprawiedliwości, efekty są odwrotne od oczekiwanych”, gdyż oczekiwanie na proces sądowy jest dłuższe, opłaty sądowe wyższe, a “sędziowie zarzuceni mnóstwem administracyjnej pracy, którą mogliby spokojnie wykonać pracownicy niższego rzędu”. Jego zdaniem “ta ustawa przypomina gaszenie pożaru poprzez polewanie ognia benzyną”. “Jeżeli wyroki przestaną zapadać w sądach, a zaczną zapadać za drzwiami gabinetów politycznych, to znaczy, że uczyniliśmy wielki krok w kierunku Białorusi” – ocenił Grodzki.

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz (KO) podkreślił, że „nie tylko Senat jest przeciwny” tej ustawie, bo krytycznie odniosły się do niej również KE, sędziowie, korporacje sędziowskie, adwokackie i PE. “Myślę, że prezydent zdecyduje się na zabieg, którym byłoby odesłanie do Trybunału Konstytucyjnego tej ustawy celem zbadania przed podpisaniem” – przewiduje Borusewicz.

Ustawa narusza porządek konstytucyjny i ustrojowy

“Ta ustawa nie może się ostać, bo narusza porządek konstytucyjny i ustrojowy” – oceniła wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka z Lewicy podkreślając, że Senat “bardzo dobrze wykonał swoją pracę”. Przypomniała, że senatorowie pracowali nad przesłanym z Sejmu dokumentem niemal codziennie i był on w tym czasie przedmiotem obrad trzech komisji senackich, konsultacji społecznych ocen ekspertów.

Przyznała, że teraz liczy na prezydenta Andrzeja Dudę, choć ten nie kryje, że jest wręcz entuzjastycznie nastawiony do ustaw dyscyplinujących sędziów. “Ja wciąż wierzę, że prezydent jednak tej ustawy nie podpisze” – oświadczyła Morawska-Stanecka, która skończyła prawo na tej samej uczelni co prezydent.  Jej zdaniem bowiem względy prawne przeważą nad polityką PiS, a prezydent udowodni, że jest prezydentem wszystkich Polaków. „Ta ustawa nadaje się do ponownego napisania” – podkreśliła.

Utrzymują się rozbieżności ws. ustawy “kagańcowej”

Nowa KRS pozytywnie oceniła w piątek ustawę represyjną, przeciwne opinie wydali wcześniej m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich i Sąd Najwyższy, a sędzia TSUE ostrzegł, że przyjęcie jej w obecnym kształcie grozi Polsce wyjściem z “przestrzeni europejskiej”.

Ustawa powinna być odrzucona, ale …

„Cały proces, który odbył się w Senacie ze wszystkimi konsultacjami z najlepszymi ekspertami krajowymi i unijnymi, pokazał, że ta ustawa nie nadaje się do stosowania i powinna być odrzucona” – podkreślił senator Marek Borowski z Koalicji Obywatelskiej. Nie wykluczył jednak, że “większość sejmowa – PiS z panem ministrem (Zbigniewem) Ziobro na czele – być może będą w tę ślepą uliczkę iść dalej”. “Mogę tylko przed tym przestrzec, bo wpędzają nas w kolejne problemy i wewnętrzne, i w ramach Unii Europejskiej” – dodał Borowski.

Senatorowie PiS nie zdziwieni wynikiem głosowania

Senatorowie PiS (wszyscy głosowali przeciw odrzuceniu nowelizacji) dziwili się „teatrowi”, jaki został odegrany w Senacie wokół ustawy, bo ich zdaniem od początku było wiadomo, że zostanie odrzucona w całości. “Przecież wiadomo, że tu niczego nie chciano poprawić” – powiedział dziennikarzom kolejny wicemarszałek Senatu Marek Pęk. “Ustawa teraz wróci do Sejmu i jestem głęboko przekonany o tym, że ten jeden prosty wniosek o odrzucenie wniosku senackiego posłowie skutecznie przeprowadzą i na biurko pana prezydenta trafi ustawa w wersji sejmowej” – przewiduje senator PiS.

Minister sprawiedliwości broni ustawy dyscyplinującej sędziów

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro bronił wczoraj w Senacie spornej ustawy “kagańcowej”. Przedstawiając stanowisko rządu w tej sprawie stwierdził, że głównym problemem polskiego sądownictwa jest „rozrośnięta i rozbuchana korporacja”.

Również według senatora Wojciecha Skurkiewicza (PiS) wynik głosowania nad nowelą ustaw sądowych był do przewidzenia. „To było swoiste teatrum, które odbywało się tutaj na sali plenarnej przez szereg dni, niepotrzebne, dlatego że – przypomnę – i tak zamiarem większości, która tworzy egzotyczną koalicję w parlamencie, było odrzucenie tej ustawy” – ocenił w rozmowie z PAP.

Krytyczne oceny ustawy kagańcowej

Wcześniej za odrzuceniem noweli opowiedziały się senackie komisje: ustawodawcza oraz praw człowieka, praworządności i petycji.

Negatywna opinia Komisji Weneckiej o "ustawie kagańcowej"

Komisja Wenecka negatywnie oceniła nowelizację polskich ustaw sądowych i zarekomendowała odrzucenie ustawy. Nad „Prawem o ustroju sądów powszechnych (…)” debatuje dziś Senat RP. Senackie Komisje wnoszą o odrzucenie ustawy.

 

 

Nowelizacja ustaw sądowych może być postrzegana jako dalsze podważanie niezależności sądownictwa w …

Natomiast w czwartek (16 stycznia) Komisja Wenecka, organ doradczy Rady Europy, opublikowała krytyczną opinię o pisowskiej ustawie przygotowaną na prośbę marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Unijny komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders zapowiedział tego samego dnia, że KE będzie się liczyć z opinią Komisji Weneckiej w swojej ocenie polskich ustaw sądowych.

Jeszcze wcześniej, bo we wtorek (14 stycznia) Komisja zdecydowała, że wystąpi do TSUE o zablokowanie prac polskiej Izby Dyscyplinarnej SN. Już w styczniu skierowała skargę do unijnego trybunału sprawiedliwości, „aby chronić sędziów przed kontrolą polityczną” w Polsce. KE uzasadniała wtedy, że obecny system nie zapewnia niezależności i bezstronności tej Izby. W jej skład wchodzą bowiem wyłącznie sędziowie wybrani przez nową Krajową Radę Sądownictwa, którą z kolei powołuje Sejm w procedurze o charakterze politycznym.

KE wnioskuje do TSUE o zawieszenie Izby Dyscyplinarnej SN

KE podjęła decyzję o wystąpieniu do TSUE z wnioskiem o zastosowanie tzw. środków tymczasowych ws. nowego systemu dyscyplinarnego stosowanego wobec polskich sędziów. Jest bowiem zdania, że negatywnie wpływa on na prawo sędziów do obrony i nie zapewnia Izbie niezależności. 

Ustawa kagańcowa

Projekt zmian, m.in. w Prawie o ustroju sądów i ustawach o Sądzie Najwyższym, sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze, wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za „działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości”. Przewiduje także sankcje „za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów”.

Wprowadza ponadto zmiany w procedurze wyboru I Prezesa Sądu Najwyższego. Po jej przyjęciu kandydata na to stanowisko będzie mógł zgłosić każdy sędzia SN, a w razie problemów z wyborem z powodu braku kworum w ostatnim etapie planowanej procedury do ważności wyboru będzie wymagana obecność 32 sędziów SN.