Sejm wybrał Lidię Staroń na nowego RPO. Co zrobi Senat?

Senator niezależna Lidia Staroń, źródło fb Lidia Staroń

Senator niezależna Lidia Staroń, źródło fb Lidia Staroń

Sejm w piątym już podejściu powołał wczoraj senator niezależną Lidię Staroń na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Jednak, by mogła zastąpić Adama Bodnara, zgodę musi jeszcze wyrazić Senat. Tymczasem dotychczas senatorowie odrzucali wszystkie propozycje Sejmu.

 

We wtorkowym głosowaniu za kandydaturą Lidii Staroń opowiedziało się 231 posłów, a jej kontrkandydata Marcina Wiącka poparło 222 posłów (do wyboru konieczna była większość bezwzględna 228 głosów). Tym razem – inaczej niż to było w poprzednich głosowaniach nad wyborem RPO w tej kadencji Sejmu – posłowie głosowali łącznie nad obydwojgiem zgłoszonych kandydatów, a nie w kolejności alfabetycznej.

W połowie czerwca piąte podejście do wyboru RPO

Dodatkowe posiedzenie, na którym m.in. ma się odbyć głosowanie ws. wyboru nowego RPO, zaplanowano na 15 czerwca. Będzie to już piąte podejście do wyboru następcy Adama Bodnara.

Głosowanie w poprzek politycznych podziałów 

Kandydaturę senator Staroń zgłosił klub PiS, natomiast prof. Wiącek był wspólnym kandydatem klubów KO, KP-PSL i Lewicy, kół Polski 2050 i Polskie Sprawy oraz posłów niezrzeszonych. Ponadto pod wnioskiem podpisali się też posłowie Porozumienia. Co prawda na kandydata opozycji głosowało dziewięciu posłów klubu PiS, ale to posłowie Konfederacji przesądzili o wyborze  senator Staroń.

Kandydatkę PiS wsparło zgodnie z przewidywaniami trzech posłów Kukiz’15 (Paweł Kukiz, który zresztą poprzedniego dnia podpisał z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim porozumienie programoweJarosław Sachajko i Stanisław Żuk), posłowie niezrzeszeni Lech Kołakowski i Łukasz Mejza, ale także dwóch posłów Porozumienia: Anna Dąbrowska-Banaszek i Mirosław Baszko oraz trzech posłów Konfederacji: Krystian Kamiński, Jakub Kulesza i Robert Winnicki.

Ponadto pięciu posłów Konfederacji (Konrad Berkowicz, Grzegorz Braun, Janusz Korwin-Mikke, Krzysztof Tuduj i Michał Urbaniak) nie uczestniczyli w głosowaniu obniżając w ten sposób wymaganą większość bezwzględną.

Natomiast na Marcina Wiącka w klubie PiS głosowali politycy Porozumienia: Stanisław Bukowiec, Jarosław Gowin, Andrzej Gut-Mostowy, Iwona Michałek, Wojciech Murdzek, Marcin Ociepa, Grzegorz Piechowiak, Magdalena Sroka i Michał Wypij. Za kandydaturą opozycji opowiedziała się także nie należąca do klubu PiS Monika Pawłowska z Porozumienia.

Zgodnie z zapowiedzią Marcina Wiącka poparli wszyscy posłowie Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Koalicji Polskiej (PSL, UED), koła Polski 2050 i Polskich Spraw, a także poseł Konfederacji Artur Dziambor, poseł Kukiz’15 Stanisław Tyszka oraz niezrzeszeni: Zbigniew Ajchler, Ryszard Galla, Ireneusz Raś i Paweł Zalewski.

Kolejna kandydatura na RPO. Tym razem z szerszym poparciem

Prawnik, dr hab. Marcin Wiącek został wspólnym kandydatem klubów opozycji na RPO.

Konfederacja: Mogliśmy głosować na nią lub pozwolić na PiS-owskiego komisarza 

Jakub Kulesza – jeden z trzech posłów Konfederacji, którzy głosując we wtorek za Lidią Staroń praktycznie zapewnili jej zwycięstwo tłumaczy, że miał tylko dwie możliwości. „Albo po raz kolejny doprowadzić do niewybrania żadnego kandydata, co niechybnie skończyłoby się wskazaniem przez PiS pełniącego obowiązki RPO komisarza albo pomóc w wyborze niepartyjnego polityka i społecznika, jakim jest senator Lidia Staroń”, podkreślił szef koła Konfederacji.

Kulesza przyznał, że zdania posłów Konfederacji w tej kwestii były podzielone. „Ja uznałem, że warto zaryzykować – wszak trudno było się przyczepić do pisemnych odpowiedzi senator Lidii Staroń na nasze pytania z debaty”, tłumaczył na Facebooku. “W najgorszym przypadku premier Jarosław Kaczyński uzna, że osiągnął co chciał, że już mu senator Staroń nie jest potrzebna i że jego senatorowie mogą się wyłamać podczas głosowania w Senacie, przez co i tak skończymy z jakimś pisowskim komisarzem””, dodał szef koła Konfederacji.

Wyjaśnił także dlaczego nie głosował na prof. Wiącka. Przyznał co prawda, że “ten byłby dobrym RPO”, ale przypomniał, że podczas zorganizowanej kilka dni temu debaty “nie chciał w pełni zdradzić swoich poglądów na wiele spraw”. “To zraziło do niego wielu polityków Konfederacji”, podkreślił Kulesza. “Na koniec <<debaty>> zostałem z poczuciem, że ktoś mnie tu próbuje oszukać”, przyznał.

„Prof. Wiącek praktycznie przez całą debatę robił uniki i chował się za zdaniami typu <<to rola parlamentu>>, <<ja nie chcę mówić o swoich poglądach>>, <<będę związany prawem>>”, oświadczył. “Okraszał to dobrze przemyślanymi frazesami, które mogły nam się spodobać, ale do niczego go nie zobowiązywały. Z rzeczywistymi poglądami zdradził się jeszcze raz – przy pytaniu o równość płac. I były to poglądy w oczywisty sposób sprzeczne z naszymi”, przekazał w swoim wpisie polityk Konfederacji.

Znów nie wybrano nowego RPO. Senat odrzucił kolejnego kandydata PiS

Nowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich nie zostanie również poseł PiS Bartłomiej Wróblewski – jego kandydatura przepadła wczoraj w Senacie jednym głosem

Kukiz: Gdyby nie umowa z prezesem Kaczyńskim, to bym nie głosował 

“Gdyby nie umowa, jaką podpisałem z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, to w ogóle nie uczestniczyłbym w tym głosowaniu”, przyznał w rozmowie z Onetem Paweł Kukiz. Lider Kukiz’15 poparł wczoraj kandydatkę PiS. “Oceniam ten wybór pozytywnie”, dodał zastrzegając, że jego zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich powinni wybierać obywatele. Kukiz powiedział także, że kandydatura niezależnej senator na RPO jest mu “najbliższa” z dotychczasowych. “No może oprócz pana (Bartłomieja) Wróblewskiego”, zastrzegł.

Według muzyka, trudno dziś przewidzieć szanse Lidii Staroń w Senacie. “Jedno jest pewne, Rzecznik Praw Obywatelskich powinien być wybrany jak najszybciej, żeby nie dać partii władzy szansy do wprowadzenia jakiegoś namiestnika”,  podkreślił Paweł Kukiz.

Adam Bodnar: Wyrok Trybunału Konstytucyjnego podważa niezależność RPO [WYWIAD]

„Odkryliśmy, że były pewne manipulacje, jeśli chodzi o skład panelu sędziowskiego orzekającego w sprawie RPO”, mówi Rzecznik Praw Obywatelskich.

Nowy RPO – piąte podejście. Tym razem udane?

Rzecznika praw obywatelskich wybiera Sejm za zgodą Senatu. W związku z tym kandydatura Lidii Staroń musi zdobyć większość także w izbie wyższej, w której jednak przewagę ma opozycja. Tak więc prawdopodobna jest realizacja poprzedniego scenariusza, czyli brak zgody izby wyższej  na to, by to kandydatka PiS zajęła stanowisko RPO. Jednak sytuacja się komplikuje, ponieważ alternatywą może być komisarz wyznaczony przez PiS.

Wybór nowego RPO jest konieczny, ponieważ parlament już czterokrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Adama Bodnara. Tymczasem jego 5-letnia kadencja upłynęła we wrześniu zeszłego roku.  Dotychczas jedyną kandydatką, która startowała dwukrotnie była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, którą popierali politycy KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni. Nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu.

Natomiast Senat odrzucił kolejne dwie kandydatury PiS, które wybrali posłowie: za trzecim razem był to wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk, a za czwartym razem – poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.