Scholz: Jestem przekonany, że Putin nie wygra wojny

Olaf Scholz

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz [© European Union 2022 - Source: EUCO]

Kanclerz Olaf Scholz w orędziu do narodu wyjaśnił w niedzielę (8 maja) rodakom swoją politykę wobec Ukrainy w związku z obchodami rocznicy zakończenia II wojny światowej. Utożsamianie inwazji z walką z nazizmem jest „haniebnym wypaczeniem historii”, podkreślił.

 

 

8 maja jest w Niemczech datą o dużym znaczeniu symbolicznym. Oznacza koniec II wojny światowej, koniec najciemniejszego okresu w najnowszej historii kraju.

Dzień Zwycięstwa w Rosji [Karolina Zbytniewska]

Politycy na świecie bardzo lubią grać w zastępcze wojny tożsamościowe. Putin przypomniał światu, że nie ma to jak realna, kinetyczna wojna w imię tożsamości – pisze redaktor naczelna EURACTIV.pl Karolina Zbytniewska.

Putin nie wygra wojny

W tym roku jednak obchody są naznaczone wojną w Ukrainie. Kanclerz Niemiec Olaf Scholz skorzystał z obchodów 77. rocznicy pokonania nazizmu, aby skierować do swoich rodaków niezwykłe orędzie telewizyjne, w którym ubolewał, że „dziś brutalna siła ponownie łamie prawo w środku Europy”, wyraził dumę z jedności sojuszników i powiedział, że jest przekonany, iż „Putin nie wygra wojny”.

Scholz określił 8 maja jako „dzień wyzwolenia” i przypomniał, że najważniejszą lekcją, jakiej nauczyły się Niemcy, jest: „Nigdy więcej!” wobec wojny, ludobójstwa i tyranii.

Dlatego – powiedział – kraj może stanąć tylko po stronie prawa i wolności: „Stoimy z Ukrainą przeciwko agresorowi”.

Kanclerz przyznał, że w ostatnich tygodniach Niemcy podjęły trudne i dalekosiężne decyzje, niektóre z nich bezprecedensowe, takie jak wysłanie broni na dużą skalę do strefy wojny, i powiedział, że rozumie obawy wielu Niemców, że konflikt może się rozprzestrzenić. „Błędem byłoby wykluczanie tego – powiedział – ale jednocześnie „strach nie może nas paraliżować”, dodał.

Scholz odniósł się również do utożsamiania inwazji z walką z nazizmem, retoryki, którą Kreml stosuje od początku tego, co eufemistycznie nazywa „specjalną operacją wojskową”. Dla kanclerza jest to „haniebne wypaczenie historii”. „Naszym obowiązkiem jest powiedzieć to jasno” – dodał.

Kanclerz spotkał się z ostrą krytyką, zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz Niemiec, za zwłokę w wydaniu zgody na wysłanie czołgów dla walczącej Ukrainy oraz za początkowe sprzeciwianie się rosyjskiemu embargu na surowce z Rosji z obawy przed osłabieniem niemieckiej gospodarki.

W swoim przemówieniu wyjaśnił, że jego decyzje opierają się na czterech zasadach: nie działać w izolacji, lecz w porozumieniu z sojusznikami; utrzymać zdolności obronne niemieckiej armii; nie szkodzić Niemcom i ich partnerom bardziej niż Rosji; oraz nie dopuścić do udziału NATO w wojnie. „Lekcją z 8 maja jest również to, że nie może być więcej wojen światowych – zwłaszcza między mocarstwami nuklearnymi” – powiedział.

Scholz podkreślił, że nikt nie może przewidzieć, kiedy i jak zakończy się wojna, ale „nie może być pokoju dyktowanego przez Rosję”. „Ukraińcy tego nie zaakceptują, my też nie” – dodał. Kanclerz powiedział, że „rzadko” zdarza się taka jedność wśród zachodnich partnerów. „Jestem głęboko przekonany: Putin nie wygra tej wojny. Ukraina będzie istnieć. Wolność i bezpieczeństwo zwyciężą, tak jak 77 lat temu”.

Berlin zakazuje eksponowania flag Ukrainy i Rosji 8 i 9 maja

Ukraiński ambasador Andrij Melnyk wezwał burmistrz Berlina Franziskę Giffey do „natychmiastowego odwołania tej wątpliwej decyzji”. 

Obchody pod specjalnym nadzorem

W niedzielę w Niemczech odbyły się liczne uroczystości upamiętniające 77. rocznicę zakończenia II wojny światowej. W samym Berlinie rozmieszczono około 1600 funkcjonariuszy policji w oczekiwaniu na starcia między prorosyjskimi i proukraińskimi demonstrantami.

W piątek władze podjęły decyzję o wprowadzeniu zakazu wywieszania flag obu państw w czasie weekendu. W kwietniu ubiegłego roku przez centrum stolicy przejechała parada około 400 pojazdów z rosyjskimi flagami i symbolem Z, popierająca inwazję. Demonstracja ta spotkała się z powszechną krytyką burmistrz miasta Franziski Giffey.

W mieście znajduje się 15 pomników upamiętniających Armię Czerwoną, która wyzwoliła stolicę od nazistów, w tym jeden w centrum miasta, w parku Tiergarten w pobliżu Bramy Brandenburskiej.

Kilkadziesiąt osób złożyło rano wieńce, przy wtórze haseł, jak: „Naziści precz”, ale także „Melnyk precz”. Andrij Melnyk jest ambasadorem Ukrainy w Niemczech i jednym z najgłośniejszych krytyków rządu socjaldemokraty Olafa Scholza.

Ambasador krytykuje kanclerza, ponieważ uważa, że nie robi on wystarczająco dużo, aby pomóc Ukrainie, wysyłając ciężką broń.

Podczas wizyty Melnyka pod pomnikiem w celu złożenia wieńca grupa młodzieży rozwinęła ukraińską flagę, która została natychmiast zwinięta przez policję. Wśród tłumu zgromadzonego na ulicy 17 czerwca słyszano również, jak nazywano go „nazistą”.